Zapomniane podziemia. Odkryj tajemnice 7 najbardziej nawiedzonych kopalń w Polsce
13 marca, 2026
Cześć, tu Alan. Jeśli macie dość miejskiego zgiełku i powiadomień ze smartfona, mam dla was idealną ucieczkę. Prawdziwy luksus to dzisiaj bycie offline, a nie ma na to lepszego miejsca niż kilkaset metrów pod ziemią. Tym razem zabieram was w podróż w głąb siebie i ziemi. Odkryjemy surowe, milczące, opuszczone kopalnie w Polsce, a także mniej znane, dzikie kopalnie w Polsce, które opowiadają niezwykle fascynujące historie. Pasjonuje mnie urbex (Urban Exploration), więc doskonale wiem, że cisza w głębi sztolni i dreszcz emocji są całkowicie za darmo. Zapraszam do miejsca, gdzie czas stanął w miejscu, a każda kropla wody o skałę wyznacza rytm dawno zapomnianego życia.
Czym są opuszczone kopalnie w Polsce i jakie formy wyrobisk kryją?
Czym różni się sztolnia od typowej kopalni szybowej w polskim górnictwie?
Sztolnie to wyrobiska korytarzowe drążone poziomo lub z lekkim wzniosem, wchodzące bezpośrednio w zbocze góry. Szyb to z kolei wyrobisko pionowe, które łączy powierzchnię z głębokimi poziomami wydobywczymi, służąc do transportu ludzi i urobku za pomocą wyciągów. W sztolni od razu zanurzasz się w chłód góry, idąc o własnych siłach, a woda wypływa z niej grawitacyjnie. W kopalni szybowej jesteś zależny od technologii, a odcięcie pomp oznacza szybkie zalanie wyrobiska. Kiedy jako cel mojej podróży obieram stare sztolnie i kopalnie, Dolny Śląsk uderza mnie wyjątkową surowością i bezpośrednim kontaktem ze skałą – to zupełnie inny klimat niż stalowe zbrojenia wielkich szybów na Śląsku.
Czym charakteryzują się neolityczne kopalnie krzemienia pasiastego w Polsce?

Neolityczne kopalnie krzemienia pasiastego, zlokalizowane głównie w rezerwacie Krzemionki Opatowskie, to drążone około 4000 lat temu systemy płytkich szybików i bardzo niskich korytarzy, sięgające średnio 11 metrów głębokości.
Do kucia zwięzłych skał wapiennych nasi przodkowie używali prymitywnych narzędzi z rogów jelenia i krzemiennych kilofków. Praca odbywała się w całkowitych ciemnościach, rozpraszanych jedynie płomieniem łuczyw. Dziś, wchodząc do tych niskich komór, można poczuć ból pleców na samą myśl o warunkach, w jakich prowadzona była wczesna eksploatacja kruszyw i mozolne wydobycie tego prehistorycznego surowca.
Jaka jest łączna długość nieczynnych wyrobisk podziemnych w Polsce?
Pod powierzchnią Polski znajduje się szacunkowo ponad 10 000 km nieczynnych korytarzy i sztolni – to imponujący dystans jak z Warszawy do Tokio. Dokładna liczba jest w zasadzie niemożliwa do ustalenia, bo wielu dawnych biedaszybów i średniowiecznych wyrobisk nigdy nie naniesiono na żadne plany, dlatego precyzyjna mapa opuszczonych kopalni w Polsce nie istnieje. Pod samym Wałbrzychem i w Górach Sowich rozległe wyrobiska podziemne przypominają w przekroju szwajcarski ser, a odkrywanie nieznanych wcześniej odnóg to codzienność zdeterminowanych speleologów i badaczy historii.
Jakie są największe zagrożenia podczas eksploracji opuszczonych kopalni (Urbex)?

Czy w opuszczonych kopalniach w Polsce występuje ryzyko wybuchu metanu?
Tak, ryzyko zapłonu jest tam niezwykle realne, a nieczynne kopalnie w Polsce, zwłaszcza w rejonie węglowym na Górnym Śląsku i w dawnym Zagłębiu Wałbrzyskim, są pod tym względem bardzo zdradliwe. Groźny metan uwalnia się ze złóż jeszcze długo po ostatecznym zakończeniu wydobycia. Jako gaz lżejszy od powietrza, gromadzi się bezpośrednio pod stropem w tak zwanych portfelach metanowych. Jest on całkowicie bezwonny, niewidoczny dla oka i wybucha błyskawicznie przy stężeniu 5-15% w powietrzu. Do zapłonu wystarczy pojedyncza iskra z buta uderzającego o kamień lub nieodpowiednia, iskrząca latarka, co na własnej skórze udowadnia, jak niebezpieczne kopalnie w Polsce potrafią być dla nieprzygotowanego turysty.
Dlaczego wysokie stężenie CO2 jest groźne w nieczynnych wyrobiskach górniczych?
Zabójczy dwutlenek węgla jest cięższy od otaczającego powietrza, więc spływa miarowo na dno sztolni, tworząc zupełnie niewidoczne jeziora gazowe i bezlitośnie wypierając tlen. W codziennym żargonie górniczym to śmiertelne zjawisko nazywa się przyduchą. Powstaje ono głównie wskutek powolnego gnicia drewnianych obudów i chemicznego utleniania minerałów w skale.
Wchodząc pewnym krokiem w takie miejsce, początkowo nie poczujesz duszności – po prostu nagle stracisz przytomność z ostrego niedotlenienia mózgu. Dlatego, gdy planowana jest eksploracja opuszczonych kopalni, profesjonalny detektor wielogazowy to absolutnie niezbędny sprzęt, bez którego wasze bezpieczeństwo spada do zera. Naprawdę, żadna chwilowa przygoda nie jest warta utraty życia.
Dlaczego nad opuszczonymi kopalniami (np. w Trzebini) powstają zapadliska?

Katastrofalne zapadliska powstają wtedy, gdy po całkowitym wyłączeniu potężnych pomp podnosi się naturalny poziom wód gruntowych, błyskawicznie wypłukując luźną ziemię znad płytko położonych wyrobisk. Przykładowo w Trzebini dawne wydobycie prowadzono metodą z zawałem stropu niezwykle blisko powierzchni ziemi. Kiedy woda w końcu wdarła się do pustek, zaczęła agresywnie zabierać drobny piasek i glinę. Gdy mocno osłabiony strop przestaje ostatecznie wytrzymywać punktowy ciężar, grunt zapada się głęboko w opuszczone wyrobiska górnicze w mgnieniu oka, pochłaniając bezpowrotnie dorosłe drzewa, fragmenty starych cmentarzy czy przydomowych ogrodów.
Dlaczego większość starych kopalni w Polsce jest obecnie zalana wodą?
Większość podziemi jest dla nas niedostępna, ponieważ całkowite zalanie kopalni to powszechny finał – po oficjalnym zamknięciu bram takich zakładów natychmiast przestaje się wypompowywać na powierzchnię wodę, co pozwala naturze powoli odbudować pierwotne lustro wód gruntowych. Aktywnie działająca kopalnia funkcjonuje bowiem jak wielka studnia depresyjna – setki pomp wirnikowych pracują non stop we dnie i w nocy, by utrzymać pożądaną suchość w chodnikach. Po ich zgaszeniu chłodne wody kopalniane z rozerwanych warstw wodonośnych swobodnie spływają do najniższych wyrobisk, stopniowo je wypełniając, aż ciśnienie hydrostatyczne z powrotem się wyrówna.
Czy zwiedzanie opuszczonej kopalni uranu w Kowarach jest bezpieczne pod kątem promieniowania?
Patrząc na mroczne, opuszczone kopalnie uranu w Polsce, można poczuć lekki niepokój, ale uspokajam – turystyczna Kopalnia Uranu w Kowarach jest pod tym względem rygorystycznie sprawdzona i całkowicie bezpieczna do zwiedzania. Zmierzony poziom promieniowania na całej trasie turystycznej z powodzeniem odpowiada naturalnemu tłu, jakie spotkamy na powierzchni. Głównym problemem w takich specyficznych kopalniach nie jest sama ruda radioaktywna, lecz emitowany przez nią gazowy radon, który ma tendencję do gromadzenia się w ciasnych, zamkniętych przestrzeniach. Udostępnione obiekty mają jednak poprowadzoną wymuszoną, ciągłą i bardzo wydajną wentylację, która skutecznie usuwa szkodliwy radon na zewnątrz góry.
Jak opuszczone kopalnie w Polsce wpływają na rozwój turystyki industrialnej i geoturystyki?
Jak kopalnia w Wieliczce stała się wzorcem rewitalizacji obiektów pokopalnianych?
Zabytkowa Kopalnia Soli w Wieliczce to dziś podręcznikowy i chyba najbardziej udany w Polsce przykład na to, jak potężna może być przemyślana rewitalizacja zakładu wydobywczego w światowej klasy podziemne miasto uzdrowiskowo-turystyczne. Po całkowitym zakończeniu przemysłowego wydobycia kruszcu, inżynierowie dokładnie zabezpieczyli zabytkowe wyrobiska i stworzyli tam rozbudowaną infrastrukturę dla gości. Wieliczka błyskawicznie udowodniła, że mądrze prowadzona turystyka industrialna potrafi być motorem napędowym całego regionu. Unikalny lokalny mikroklimat, wyjątkowo bogaty w lecznicze aerozole solne, doskonale wykorzystano do budowy pierwszego w swoim rodzaju podziemnego sanatorium leczącego ciężką astmę i uporczywe alergie. Kopalnia udowodniła niedowiarkom, że zimne, industrialne wnętrza można z sukcesem wypełnić wielką sztuką, olbrzymimi solnymi rzeźbami i doskonałymi akustycznie salami koncertowymi, dając tym murom pełne drugie życie.
Jakie atrakcje oferuje Kopalnia Guido jako obiekt przekształcony z kopalni wydobywczej?

Śląska Kopalnia Guido w Zabrzu to doskonałe miejsce pokazujące, jak podziemne trasy turystyczne w Polsce przełamują stereotypy o nudnych muzeach. Obiekt ten odważnie oferuje zjazd oryginalną górniczą szolą w absolutnych ciemnościach oraz bardzo głośny przejazd podwieszaną kolejką elektryczną, która dekady temu woziła prawdziwych górników na ich zmiany. Na zdumiewającej głębokości 320 metrów znajduje się też oficjalnie najgłębiej położony pub w całej Europie, radośnie serwujący zimne, lokalne piwo po długim zwiedzaniu.
- Zjazd w dół oryginalną klatką szybową ze stałą prędkością 4 metrów na sekundę, co potęguje autentyczne wrażenia.
- Spacer przez szczegółowo odtworzone długie ściany wydobywcze z niezwykle głośno pracującymi, potężnymi stalowymi kombajnami węglowymi.
- Szychta, czyli specjalna trasa ekstremalna, gdzie odwiedzający przebierają się w stroje robocze, biorą na hełmy lampy i wykonują autentyczne, fizyczne zadania górnicze głęboko w błocie i duszącym pyle.
Dlaczego Kopalnia srebra w Tarnowskich Górach została wpisana na listę UNESCO?

Wspaniała Kopalnia srebra w Tarnowskich Górach z wielką dumą trafiła na prestiżową listę UNESCO za swój unikalny na skalę światową, inżynieryjny system grawitacyjnego gospodarowania wodami podziemnymi, który był tam intensywnie rozwijany i ulepszany od XVI aż do głębokiego XIX wieku. Zamiast budować na powierzchni dziesiątki awaryjnych przepompowni, ówcześni wizjonerzy i górnicy ręcznie wykuli gigantyczną sieć przestronnych sztolni odwadniających (takich jak słynna Sztolnia Czarnego Pstrąga), które naturalnym spadkiem terenu cicho odprowadzały nagromadzoną wodę do okolicznej rzeki. Właśnie w ten niesamowity sposób powstały najdłuższe w dzisiejszej Europie podziemne trasy wodne, które dziś pokonuje się spokojnie w pływających łodziami z przewodnikiem.
Co warto zobaczyć w dawnej kopalni złota i arsenu w Złotym Stoku?
Główną, przyciągającą tłumy atrakcją, z jakiej słynie Złoty Stok, jest zdecydowanie najwyższy w Polsce naturalny podziemny wodospad (mierzący 8 metrów), który ukryty jest głęboko w wilgotnej sztolni Czarna Górna. Jeśli kogoś z was pasjonuje żywa geoturystyka, podczas zwiedzania zobaczycie tu na własne oczy autentyczne żyły jasnego kwarcu, w których przed wiekami łapczywie szukano złota. Tę niesamowitą podróż z reguły kończy przejazd głośnym Podziemnym Pomarańczowym Tramwajem i wesoła wizyta w dawnej Mennicy, gdzie można własnoręcznie, wielkim młotem wybić pamiątkową monetę. To urocze miejsce doskonale uświadamia nam dzisiaj, jak wiele nieludzkiego wysiłku kosztowało wtedy wydobycie z twardej skały choćby jednego grama pożądanego kruszcu.
Gdzie w Polsce znajdują się najlepsze muzea urządzone w dawnych kopalniach?
Jeśli chcecie odwiedzić najpiękniej odnowione zabytkowe kopalnie w Polsce, znajdziecie tam placówki na najwyższym światowym poziomie. Najciekawsze muzea kopalniane, które koniecznie trzeba zobaczyć, to monumentalna Stara Kopalnia w Wałbrzychu, urokliwa KWK Ignacy w Rybniku oraz interaktywne Muzeum Górnictwa Węglowego zlokalizowane w Zabrzu. W górzystym Wałbrzychu wielkie maszyny wyciągowe i chłodne budynki dawnej sortowni zyskały doskonałe nowe życie jako jasne galerie sztuki i klimatyczne kawiarnie dla turystów. Z kolei w Rybniku wciąż wspaniale działają i sapią parą doskonale zachowane parowe maszyny wyciągowe, które każdego dnia wprawiają w ruch olbrzymie stalowe koła na wysokich wieżach szybowych.
Jakie są najciekawsze przykłady adaptacji budynków pokopalnianych na cele kulturalne?
Zdecydowanym liderem tak zmyślnej adaptacji jest bez wątpienia nowoczesne Muzeum Śląskie w Katowicach, z jasnymi, głównymi salami wystawowymi mądrze ukrytymi tuż pod ziemią na ogromnym terenie dawnej kopalni. Na zielonej powierzchni celowo pozostawiono przepięknie odrestaurowane, czerwone ceglane budynki oraz historyczne stalowe szyby kopalniane, w tym legendarny już szyb Warszawa II, który po innowacyjnym zamontowaniu tam cichej windy natychmiast stał się popularną wieżą widokową. Ta doskonała architektura wcale nie krzyczy swoim nowym kształtem, lecz z wielkim szacunkiem i pokorą wpisuje się w trudną industrialną przeszłość, tworząc z pietyzmem prawdziwą „kopalnię” wolnej sztuki i niezwykłych miejsc spotkań.
Gdzie w Polsce znaleźć najciekawsze opuszczone kopalnie i kamieniołomy?
Gdzie na Dolnym Śląsku znajdują się najciekawsze opuszczone kopalnie?
Zalesiony Dolny Śląsk to absolutna mekka dla wszystkich niestrudzonych poszukiwaczy podziemnych tajemnic z historią w tle. Kluczowe i owiane grozą miejsca to masywne Góry Sowie z wciąż niedokończonym, betonowym Kompleksem Riese, a także mniejsze miejscowości jak Kletno i dawna Miedzianka. W niewielkim Kletnie przerażająco mroczna sztolnia uranowa skrywa pod ziemią jaskrawo kolorowe minerały i potężne, wyrąbane w skale wyrobiska. Z kolei Miedzianka to dziś dosłownie przerażające miasto-widmo – rabunkowe i bardzo intensywne wydobycie cennego uranu prowadzone przez Sowietów po II wojnie światowej sprawiło, że to urokliwe niegdyś miasteczko dosłownie, dom po domu, zapadło się pod ziemię. Jadąc nieco dalej, przy granicy czeskiej do dziś w kniejach ukryta bywa niejedna stara, opuszczona kopalnia węgla brunatnego, pochłaniana obecnie przez mchy i paprocie.
Jakie nieczynne kopalnie węgla kamiennego można znaleźć na Górnym Śląsku?
Wielki Górny Śląsk to przede wszystkim potężne, ceglane bryły dawnej, bezwzględnej potęgi przemysłowej, gdzie brutalna historia przemysłu zapisała się w każdym zakamarku: mroczna Elektrociepłownia Szombierki, pusta KWK Rozbark w sercu Bytomia czy monumentalne, chylące się ku upadkowi pozostałości wielkiej KWK Mysłowice. Wiele z nich smętnie rdzewieje w deszczu, tworząc dookoła bardzo apokaliptyczny, choć fotogeniczny krajobraz. Uważna eksploracja tych rozległych terenów pozwala na nowo docenić kunszt XIX- i XX-wiecznej, solidnej ceglanej architektury, która przecież niegdyś z takim hukiem napędzała całą rosnącą gospodarkę tego czarnego regionu.
Gdzie w Polsce można znaleźć opuszczone kamieniołomy i kopalnie odkrywkowe?
Wizualnie najpiękniejsze, porzucone i zalane opuszczone odkrywki to zjawiskowy Park Gródek zlokalizowany w Jaworznie (często i dumnie nazywany „polskimi Malediwami”) oraz bardzo znany, krakowski Zakrzówek. W słonecznym Jaworznie czysta woda w zalanym, gigantycznym kamieniołomie dolomitu ma wręcz nienaturalnie lazurowy, karaibski kolor dzięki potężnej zawartości wytrąconego węglanu wapnia. Głęboki Zakrzówek to z kolei ulubiona mekka doświadczonych płetwonurków – pod tą niezwykle krystalicznie czystą, ale zimną wodą bezpiecznie kryją się zalane na zawsze asfaltowe drogi, zatopione autobusy, a nawet ciężkie i porzucone dawne maszyny budowlane z czasów świetności zakładu.
Które opuszczone kopalnie w Polsce są najczęściej odwiedzane przez fanów urbexu?
Jeśli spytacie mnie o urbex, kopalnie węglowe są zawsze w czołówce zainteresowania – środowisko eksploratorów najchętniej wybiera legendarne wręcz wałbrzyskie biedaszyby, ukryte w lasach mroczne sztolnie w Górach Sowich i zrujnowane, ogromne zakłady rozsiane na Górnym Śląsku. Niesławne biedaszyby to często bardzo płytkie, wybitnie prymitywne i szalenie niebezpieczne dla życia dziury, kopane po kryjomu w lasach przez zdesperowanych mieszkańców w trudnych latach 90. bezpośrednio po trwałym zamknięciu państwowych, głównych kopalń węglowych. Obecni eksploratorzy szukają tam na dole po prostu surowej autentyczności, całkowitego braku bezpiecznych turystycznych barierek i tej właśnie niezwykłej, absolutnej ciszy, o której tak często z takim zapałem wam opowiadam.
Które opuszczone obiekty górnicze w Polsce są wpisane na listę zabytków techniki?
Ogromnie ważny Szlak zrzeszający ocalone zabytki techniki na terenie Województwa Śląskiego łączy ze sobą absolutnie najcenniejsze perły polskiej architektury poprzemysłowej. Poniżej przedstawiam wam krótkie zestawienie najważniejszych i kluczowych obiektów górniczych, które wielkim wysiłkiem i sporym nakładem środków uchroniono ostatecznie przed zniszczeniem i całkowitym zapomnieniem.
| Nazwa Obiektu | Lokalizacja | Główna Cechy / Atrakcja |
|---|---|---|
| Sztolnia Czarnego Pstrąga | Tarnowskie Góry | 600-metrowy spływ łodziami, UNESCO |
| Kopalnia Srebra | Tarnowskie Góry | Autentyczne wyrobiska z XVI wieku |
| Szyb Maciej | Zabrze | Zrewitalizowany szyb z ujęciem wody pitnej |
| Kopalnia Guido | Zabrze | Podziemne trasy na głębokościach 170m i 320m |
| Zabytkowa Kopalnia Ignacy | Rybnik | Unikatowe maszyny wyciągowe o napędzie parowym |
Jaki jest wpływ zamkniętych kopalni na środowisko i historię regionów górniczych?
Jakie jest ryzyko zanieczyszczenia wód gruntowych przez opuszczone kopalnie?
Główne, ekologiczne zagrożenie to niezwykle niszczący, kwaśny drenaż kopalniany (skrótowo AMD). Nurtująca woda, powoli omywając w głębinach skały bardzo bogate w siarczki (na przykład powszechny piryt), staje się drastycznie silnie kwaśna (z pH spadającym nawet poniżej 3). Taka żrąca, rdzawa ciecz błyskawicznie rozpuszcza ukryte w skale metale ciężkie – toksyczny ołów, kadm czy trujący arsen – i transportuje je bezlitośnie dalej do okolicznych rzek oraz czystych dotąd wód gruntowych. Ostatecznie skutkuje to tragicznym w skutkach zatruciem ujęć wody pitnej dla ludzi i niemal całkowitym zniszczeniem delikatnych okolicznych ekosystemów wodnych.
Jakie gatunki nietoperzy zimują w opuszczonych sztolniach i kopalniach w Polsce?

W chłodnych, spokojnych podziemiach najchętniej długo hibernują latające ssaki, potocznie po prostu nietoperze, a do najpopularniejszych gatunków należą u nas nocek duży, mały i delikatny podkowiec mały, specyficzny mopek i znany wszystkim gacek brunatny. Opuszczone kopalnie, w których od lat nie ma ludzi, oferują im po prostu z natury idealne warunki przetrwania: stałą, wyższą niż na zewnątrz temperaturę (wahającą się około 7-9°C) i pożądaną wilgotność nierzadko utrzymującą się powyżej 90%. Pamiętajcie gorąco, by podczas zimowej, mroźnej eksploracji zawsze omijać miejsca ich snu i nie hałasować. Nagłe obudzenie nietoperza silną i jasną latarką powoduje u niego natychmiastowe i bardzo gwałtowne zużycie cennych zapasów tłuszczu, co bardzo często i niestety bezlitośnie kończy się po pewnym czasie jego cichą śmiercią.
Co robi się z hałdami pozostałymi po zamkniętych kopalniach węgla?
Większość z nas widziała ogromne węglowe hałdy, które, dopiero po całkowitym i trudnym ugaszeniu groźnych wewnętrznych pożarów, poddaje się powolnemu procesowi, jakim jest celowa i droga rekultywacja terenu. Polega ona przede wszystkim na odpowiednim nawiezieniu nowej, czystej gleby i pracochłonnym obsadzaniu jej pionierską roślinnością wysoce odporną na zakumulowane metale ciężkie oraz silne, chemiczne zasolenie. Z biegiem długiego czasu te ponure, czarne góry stają się wreszcie bujnymi zielonymi płucami śląskich i zagłębiowskich miast. Na wielu z nich, jak chociażby na zjawiskowej Hałdzie Skalny zlokalizowanej w Łaziskach Górnych, powstają obecnie wspaniałe punkty widokowe, świetne trasy rowerowe dla aktywnych i ścieżki dydaktyczne dla spacerujących rodzin z dziećmi.
Jak zamknięcie kopalni w latach 90. wpłynęło na regiony górnicze w Polsce?
Masowa i bardzo drastyczna z dzisiejszej perspektywy likwidacja kopalń w Polsce na przełomie wieków oraz trudna w przebiegu transformacja ustrojowa wywołały olbrzymi szok społeczny, psychologiczny i ekonomiczny, prowadząc w efekcie do gigantycznego bezrobocia strukturalnego (w dawnym, dumnym Wałbrzychu wynosiło ono wtedy ponad 20%). Taka zła sytuacja brutalnie zmusiła to jednak opierające się na górnictwie regiony do gruntownej, bolesnej przemiany i znalezienia sobie zupełnie nowej, odświeżonej tożsamości. Z biegiem czasu uśpione, dawne zakłady i fabryki zaczęto stopniowo przekształcać w nowoczesne strefy wolne ekonomicznie i niezwykłe atrakcje turystyczne, co pokazało niezbicie, że pozornie beznadziejny kryzys może stać się całkiem dobrym początkiem wielkiego, nowego rozwoju dla następnych pokoleń.
Jakie aspekty geologiczne można podziwiać w opuszczonych kopalniach kruszców?
Mroczne i ciche podziemia chłodnych kopalń kruszcowych to dosłownie najlepszy podręcznik żywej geologii na żywo – stojąc tam, na lśniących od wody ścianach widać fantastyczne, połyskujące żyły kwarcu, imponujące, popękane uskoki tektoniczne i równiutkie warstwy starych skał. W starych i rzadko odwiedzanych wyrobiskach głęboko na Dolnym Śląsku wprawne oko łatwo można w ostrym świetle latarki czołowej znaleźć cenne złoża ametystów, soczystego malachitu czy zielonego fluorytu. Z mijającym powoli czasem w mokrych, kapiących korytarzach w całkowitej ciszy natury tworzą się malownicze i niezwykle barwne nacieki wtórne, jak na przykład bardzo rzadkie, kolorowe stalaktyty powstałe ze związków miedzi rdzewiejących w skale.
Jak prawo i technika zapewniają bezpieczeństwo terenów po opuszczonych kopalniach?
Kto odpowiada za zabezpieczenie opuszczonych kopalni według polskiego prawa geologicznego i górniczego?
Precyzyjnie mówi o tym polskie prawo geologiczne i górnicze, wskazując wprost, że całkowita prawna odpowiedzialność za skuteczne zabezpieczenie miejsca, końcową likwidację niebezpiecznych instalacji i uczciwą naprawę wyrządzonych szkód górniczych spoczywa absolutnie na przedsiębiorcy, który aktywnie prowadził wcześniej w danym miejscu wydobycie. W smutnym przypadku upadłych i dawno zlikwidowanych potężnych kopalń państwowych bezpośrednim sukcesorem prawnym staje się Skarb Państwa, bardzo prężnie reprezentowany przez swoje wyspecjalizowane agencje i powołane spółki restrukturyzacyjne stale nadzorowane odgórnie przez restrykcyjny Wyższy Urząd Górniczy działający na Śląsku.
Czym zajmuje się Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK) w kontekście likwidowanych obiektów?
Państwowa jednostka, taka jak na przykład bardzo znana na Śląsku SRK (Spółka Restrukturyzacji Kopalń), formalnie i skutecznie przejmuje od państwa całkowity majątek zamykanych, nierentownych ekonomicznie zakładów węglowych, by fachowo i maksymalnie bezpiecznie dla ludzi je w końcu zlikwidować. Do jej podstawowych, ciężkich inżynieryjnych zadań należy bezwzględne zasypywanie głębokich szybów wyciągowych gruzem, stałe, całodobowe odpompowywanie brudnej wody dla ochrony jeszcze czynnych, pobliskich kopalń przed nagłym i katastrofalnym zalaniem oraz pilnowanie i mozolne gaszenie pożarów żarzących się we wnętrzu na hałdach. SRK na koniec z powodzeniem sprzedaje też odzyskane z ruin, duże poprzemysłowe tereny prywatnym inwestorom biznesowym, dając w ten sposób lokalnym i poturbowanym przez kryzys społecznościom realną szansę na zupełnie nowy, lepszy początek i start w nowoczesnej gospodarce.
Na czym polega proces rekultywacji terenów po starych kopalniach w Polsce?
Wielkoobszarowa i droga środowiskowo rekultywacja to trudny z punktu inżynierii proces skutecznego przywracania całkowicie utraconych wartości bardzo użytkowych i utraconych funkcji przyrodniczych terenom ciężko i na lata zdegradowanym przez rabunkowy przemysł. Wymaga on na samym początku kosztownej mechanicznej niwelacji terenu buldożerami, bezpiecznej i szczelnej izolacji wszystkich znalezionych, toksycznych dla wód materiałów chemicznych i na samym końcu starannego odtworzenia górnej, biologicznie czynnej warstwy żyznej gleby. Zależnie od lokalnych, dość trudnych warunków, obszary takie tereny z powodzeniem rekultywuje się ostatecznie w zielonym, pożądanym kierunku leśnym, rolnym, a olbrzymie, ziejące pustką dawne odkrywki – bardzo często w kierunku rekreacyjnym i wodnym dla mieszkańców, tworząc wspaniałe jeziora.
Jak zabezpiecza się stare szyby kopalniane przed zawaleniem i stabilizuje górotwór?
Od lat nieczynne i puste wielkie szyby pionowe skutecznie i trwale zabezpiecza się od środka, ostrożnie budując w nich na odpowiednio wyliczonych zjazdami głębokościach potężne żelbetowe korki o grubości kilkunastu metrów, a całą otwartą resztę lufy całkowicie zasypując grubym i luźnym kruszywem drogowym. Z kolei aby w przyszłości ustabilizować grożące zawałem liczne, płytkie pustki pod miastami i by zagwarantowana była stuprocentowa i obiecana mieszkańcom stabilizacja górotworu, bezpośrednio z powierzchni terenu precyzyjnie wtłacza się wielkimi pompami i pod bardzo dużym ciśnieniem płynną, twardą mieszaninę mokrych popiołów przemysłowych i mocnego cementu. Taka specjalistyczna iniekcja rurami szczelnie wypełnia i niczym klej wiąże ostatecznie dawne zapadłe wyrobiska i ich popękany strop, skutecznie i na dobre zapobiegając bardzo groźnym zapadliskom na osiedlach na samej górze.
Jaki sprzęt i wyposażenie ochronne są niezbędne do bezpiecznej eksploracji podziemi kopalnianych?

Kiedy schodzisz w obcy mrok, mądrze dobrane wyposażenie ochronne staje się nagle najważniejszą rzeczą na świecie i jedyną gwarancją twojego powrotu. Kluczowym elementem autentycznie, na co dzień ratującym pod ziemią życie niejednego z nas, jest osobisty, zawsze naładowany detektor wielogazowy, który na bieżąco, z włączonym alarmem, stale monitoruje zmieniające się stężenie odżywczego O2, trującego CO, duszącego H2S i śmiercionośnych gazów wybuchowych (LEL). Świadome wejście głęboko pod ziemię zupełnie bez takiego sprawnego sprzętu u boku to głupia i bezcelowa loteria, na którą szkoda życia.
- Bezwzględnie i minimum to trzy, niezależne od siebie źródła jasnego światła noszone z zapasem dobrych baterii i akumulatorów – panująca od wieków ciemność w podziemnej, opuszczonej kopalni jest obiektywnie tak głęboka i gęsta, że można ją wręcz kroić nożem.
- Należyty i absolutnie certyfikowany twardy kask alpinistyczny z atestem lub solidny chełm górniczy precyzyjnie i pewnie chroniący głowę oraz czoło przed bardzo ostrymi, spadającymi w ciszy z góry obrywami skalnymi o potężnej wadze.
- Wysokie i gumowane wodery za pas lub dopasowane i dość obcisłe spodnie neoprenowe z grubą podeszwą, bo stagnująca woda kryjąca się na dnie starych wyrobisk jest bardzo mętna, lodowato zimna niemal przez cały okrągły rok i bardzo często złośliwie oraz podstępnie kryje głębokie, stare zapadliska pod samym dnem, niewidoczne zupełnie gołym okiem.
Znasz podobne, mrożące krew w żyłach, ale szalenie niesamowite i piękne miejsca ukryte jeszcze przed ludzkim wzrokiem w Polsce? Daj nam proszę koniecznie znać w swoim komentarzu poniżej – naprawdę bardzo chętnie pokażemy je z bliska i bardzo rzetelnie w naszej wyjątkowej, zżytej i stale rosnącej społeczności bardzo ostrożnych i wysoce świadomych, szanujących każdy zakamarek historii podróżników wędrujących bezpiecznie z latarkami czołowymi!
0 komentarzy