Schronisko na Szczelińcu Wielkim – kompleksowy przewodnik

30 czerwca, 2025

Planowaliście urlop w pięknych Górach Stołowych? Świetny wybór, musicie wiedzieć! To pasmo górskie na Dolnym Śląsku jest absolutnie wyjątkowe i oferuje cudowne widoki oraz fascynujące formacje skalne, jakich mało gdzie znajdziecie. Te niesamowite formacje skalne, zbudowane głównie z piaskowca, są absolutnie wyjątkowe. Jeśli myślicie o odwiedzeniu tego regionu, to Szczeliniec Wielki, będący najwyższym szczytem Gór Stołowych, wprost musi znaleźć się na Waszej liście obowiązkowych punktów do zobaczenia.

A na samym szczycie czeka na Was nie tylko niezapomniana panorama, ale także klimatyczne schronisko PTTK na Szczelińcu. To miejsce z bogatą historią, owiane legendami i oferujące wytchnienie po zdobyciu szczytu. Wybierając się na tę wycieczkę, warto wiedzieć, jak dojechać, gdzie zostawić samochód, ile czasu zajmuje wejście i czego spodziewać się po drodze. Przygotowaliśmy dla Was szczegółowy przewodnik, który z pewnością pomoże zaplanować tę niezapomnianą przygodę. Niezależnie od pogody, Szczeliniec ma swój urok, choć pamiętajcie o specyficznych warunkach zimą i niestety, ale wtedy szlaki mogą być niedostępne.

Historia schroniska i pionierzy turystyki

schronisko_szczeliniec_wielki

Historia turystyki na Szczelińcu Wielkim jest równie fascynująca, jak samo to miejsce, a może nawet bardziej. Wszystko zaczęło się, co ciekawe, od strategicznych planów obronnych. W XVIII wieku Prusy, które władały ziemiami, na których leżą Góry Stołowe, szykowały się do wojny z Austrią. Obawiając się ataku na Śląsk, król Fryderyk Wilhelm II zlecił rekonesans okolicznych szczytów. Najpierw ruszyła budowa Fortu Karola na nieodległej górze Ptak, a wkrótce wojskowi dostrzegli potencjał Szczelińca Wielkiego jako naturalnej twierdzy. To właśnie żołnierze przetarli pierwsze ścieżki na szczyt Szczelińca, choć były one z pewnością dalekie od dzisiejszych, bezpiecznych szlaków.

Człowiek, który otworzył góry – Franciszek Pabel

Prawdziwy rozwój turystyki nastał jednak dzięki wizycie samego króla Fryderyka Wilhelma II, którego po górze oprowadzał młody mieszkaniec Karłowa, Franciszek Pabel. Jego wiedza i zaangażowanie zrobiły na monarsze takie wrażenie, że nadał mu miano pierwszego królewskiego przewodnika. Franciszek Pabel (lub Franciszka Pabla, jak podają niektóre źródła – trochę zamieszania z nazwiskiem, ale postać kluczowa!), to postać absolutnie kluczowa dla rozwoju turystyki na Szczelińcu. Był on pierwszym oficjalnie mianowanym przewodnikiem sudeckim, a jego nominacja przewodnicka jest uważana za najstarszą w Europie! (Warto o tym wspomnieć!).

To właśnie on, z wizją udostępnienia piękna Szczelińca szerszej publiczności, był pomysłodawcą budowy kamiennych schodów i poprowadzenia ułatwionej trasy dla turystów. Wcześniej wejście było znacznie trudniejsze i dostępne tylko dla nielicznych, właściwie tylko dla tych najbardziej zdeterminowanych. Pabel nie tylko projektował szlaki, ale także oprowadzał turystów po Szczelińcu, pobierając od nich opłaty za wstęp, co wtedy było nowością. Jego działania sprawiły, że szczyt stał się popularny, przyciągając znamienitych gości, takich jak Johann Goethe, który odwiedził Szczeliniec już w 1790 roku, czy późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych, John Quincy Adams, który podobno podziwiał stąd wschód słońca. Nawet Fryderyk Chopin, kuracjusz pobliskich Dusznik-Zdroju, pisał ze smutkiem, że z powodu choroby zakazano mu wejścia na Szczeliniec. Odwiedzając te miejsca, łatwo wyobrazić sobie, jak dawni turyści, a może nawet jakiś pradziad, odpoczywali, siedząc na skalnym fotelu.

Franciszek Pabel (nadany tytułem przewodnika królewskiego przez Wilhelma III – choć źródła podają też Fryderyka Wilhelma II, więc mała nieścisłość historyczna, ale kto by się przejmował szczegółami przy takiej postaci!) poświęcił życie popularyzacji tego miejsca, tworząc fundamenty pod dzisiejszą infrastrukturę turystyczną. Jego wizja naprawdę zmieniła oblicze Gór Stołowych.

Jak powstawało schronisko – styl tyrolski w górach stołowych?

Wraz ze wzrostem popularności Szczelińca, a co za tym idzie, liczby odwiedzających, pojawiła się oczywista potrzeba stworzenia bazy noclegowej i gastronomicznej na szczycie. I to znowu dzięki dalszym działaniom Franciszka Pabla, w 1845 roku zbudowano Schronisko PTTK na Szczelińcu. Obiekt ten został wzniesiony na wysokości 905 m n.p.m., w północno-zachodniej części masywu. Pierwotne schronisko było drewniane, utrzymane w stylu tyrolskim, często porównywane do szwajcarskiej zabudowy alpejskiej.

Jego architektura, jak na tamte czasy, doskonale wpisała się w surowy, skalny krajobraz Gór Stołowych, stając się integralną częścią wizytówki Szczelińca. Choć budynek przechodził różne koleje losu i wymagał remontów, jego lokalizacja i funkcja pozostały niezmienne, służąc turystom od dziesięcioleci. Dziś trudno wyobrazić sobie szczyt Szczelińca bez tego charakterystycznego budynku.

Schronisko dzisiaj – co znajdziecie na górze?

schronisko_szczeliniec_wielki

Schronisko PTTK na Szczelińcu jest dziś tętniącym życiem ośrodkiem na szczycie góry, swoistym sercem Szczelińca. Po gruntownym remoncie, od jesieni 2006 roku ponownie zapewnia zakwaterowanie i bufet zwiedzającym turystom, co ucieszyło wielu. Jego położenie jest naprawdę unikalne – dostarczanie zaopatrzenia na taką wysokość wymaga specjalnych rozwiązań, a to zawsze budzi podziw.

Podobnie jak w tatrzańskiej Piątce (Schronisku w Dolinie Pięciu Stawów, do którego, jak pewnie wiecie, nie można dowieźć towarów samochodem), zaopatrzenie do schroniska na Szczelińcu dociera… windą towarową. To ciekawa logistyczna ciekawostka, o której warto pamiętać, siedząc na tarasie z kubkiem kawy i podziwiając widoki (mnie zawsze to fascynuje!). Schronisko jest czynne w określonych godzinach i stanowi idealne miejsce na odpoczynek po zdobyciu szczytu, podziwianie widoków, czy zaplanowanie dalszej trasy. Albo po prostu, żeby usiąść i nic nie robić, chłonąc atmosferę.

Chcesz spędzić noc na szczycie? Noclegi w schronisku

Dla tych, którzy chcą poczuć prawdziwy górski klimat i spędzić noc na szczycie, schronisko oferuje taką możliwość. Noclegi w schronisku wymagają wcześniejszej rezerwacji, zwłaszcza w sezonie turystycznym, kiedy zainteresowanie jest ogromne, o czym przekonało się już wielu. To niepowtarzalna okazja, aby doświadczyć ciszy i spokoju gór po zejściu ostatnich turystów i przywitać poranek z przepiękną panoramą roztaczającą się ze szczytu. Pamiętajcie, że spanie w schronisku to część górskiego doświadczenia, z jego specyficznymi warunkami – często bez luksusów hotelowych – ale za to z niezapomnianą atmosferą i porankiem na górze!

Coś na ząb? Bufet i gastronomia

Schronisko posiada bufet, w którym można posilić się przed wyruszeniem w dalszą drogę lub po zejściu z labiryntu skalnego. Znajdziecie tu typowe dania schroniskowe – od zup po naleśniki – przekąski i napoje. To prawdziwy ratunek dla turystów, którzy zapomnieli zabrać ze sobą prowiant (zdarza się każdemu, prawda?). Poza schroniskiem, w samej miejscowości Karłów znajduje się sklep spożywczy oraz kilka restauracji i punktów gastronomicznych, gdzie można zjeść pełnoprawny posiłek po zejściu z góry. Po zejściu do Karłowa można kupić lokalne pamiątki, które przypomną o tej niezwykłej wycieczce. Więc głodni nie będziecie, nawet jeśli bufet w schronisku akurat ma przerwę.

Drobne udogodnienia i co jeszcze warto wiedzieć?

Oprócz bufetu i noclegów, schronisko oferuje kilka praktycznych udogodnień. Jak wspomnieliśmy, unikalnym elementem jest winda towarowa, która świadczy o specyfice położenia obiektu, to naprawdę coś! Dla kolekcjonerów pieczątek górskich, przy wejściu do Schroniska na Szczelińcu znajdują się pieczątki, które można odbić w swojej książeczce PTTK. Warto też przewidzieć czas dotarcia do schroniska, bo można zabawić na tarasie dłużej niż pierwotnie przewidywano, po prostu gapiąc się na widoki. Co więcej, zasięg sieci komórkowych bywa tam kapryśny, co dla jednych jest wadą, dla innych – zaletą. (Miło czasem odciąć się od świata!)

Na szlak! Trasa na Szczeliniec Wielki i okolice

schronisko_szczeliniec_wielki

Dojście na Szczeliniec Wielki to nie tylko cel sam w sobie, ale także wspaniała przygoda i okazja do podziwiania przyrody. Macie do wyboru kilka opcji szlaków turystycznych, choć najpopularniejsze i najczęściej wybierane prowadzą z Karłowa i Pasterki. Cała trasa przebiega przez teren Parku Narodowego Gór Stołowych, co gwarantuje zachowanie wyjątkowych walorów przyrodniczych i krajobrazowych, a co za tym idzie, czeka Was naprawdę piękne otoczenie. Park Narodowy Gór Stołowych kryje wiele skarbów, nie tylko Szczeliniec, ale także słynne Błędne Skały. Planując wycieczkę, warto mieć przy sobie mapkę turystyczną, która potwierdzić czas podejścia i pomoże zorientować się w terenie – jak mawiała moja babcia, zaprawiona góralka, „w góry bez dobrej mapy i wody to jak do pieca bez drewna”.

Wspinaczka po schodach? Opis szlaków i ich trudność

Najbardziej klasyczna i najłatwiej dostępna trasa prowadzi żółtym szlakiem z Karłowa. Wiedzie ona po słynnych, historycznych kamiennych schodach, których jest ponoć 665 – ktoś to liczył? Szlak wiodący z Karłowa, na szczęście, praktycznie w całości jest ograniczony metalową barierką, co zwiększa bezpieczeństwo, zwłaszcza z dziećmi. Od strony Pasterki również prowadzi żółty szlak, który jest nieco krótszy, ale też wymaga pokonania schodów, więc nie ma co liczyć na łatwiznę. Oba żółte szlaki doprowadzą Was do przełęczy pomiędzy Małym i Wielkim Szczelińcem, a następnie do schroniska.

Sama trasa turystyczna wiodąca przez skalny labirynt na szczycie Szczelińca Wielkiego to osobna pętla, imienia Franciszka Pabla, oznaczona kolorem zielonym. Jest to trasa jednokierunkowa, co doskonale zapobiega zatorom, co jest sporym plusem, zwłaszcza w sezonie. Mimo że szlak prowadzi po schodach, drewnianych kładkach, metalowych schodkach, ma też stromizny i momentami trzeba się przeciskać między skałami (czasem dosłownie bokiem!), jest on odpowiedni dla dzieci, choć wymaga odrobiny wysiłku i na pewno nie jest to spacer po parku. W dwóch miejscach na trasie znajdują się łańcuchy, które ułatwiają przejście, co dodaje trochę dreszczyku emocji, ale też pomaga.

Co zobaczyć po drodze? Przyroda i krajobrazy

Już samo podejście na Szczeliniec Wielki oferuje piękne widoki, nie tylko na szczycie! Z okolic parkingu w Karłowie rozpościera się przepiękny widok na ściany masywu, który robi wrażenie już na starcie. Szlak prowadzi przez las, głównie ubogi las świerkowy z niewielką domieszką sosny, typowy dla niższych partii Sudetów. Ale prawdziwa magia zaczyna się na samym szczycie, wewnątrz wąskich korytarzy skalnych. Tam panuje swoisty mikroklimat, który sprzyja występowaniu unikalnej roślinności – to jakby wejść do innego świata.

W głębokich skalnych szczelinach, takich jak Piekiełko, śnieg potrafi utrzymać się nawet do lipca! W przeciwieństwie do innych regionów, gdzie dominują jaskinie, Góry Stołowe zachwycają formacjami naziemnymi. W wąskich szczelinach i skalnych dziurach panuje zimna temperatura, co tworzy specyficzny mikroklimat. Można tam spotkać reliktowe gatunki wątrobowców oraz świetlankę, świecący mech, który wygląda jak żywcem wyjęty z bajki. Na Szczelińcu występuje też bogactwo ptaków, takich jak pustułka, kopciuszek, rudzik czy mysikrólik. Już na żółtym szlaku, jeszcze przed schroniskiem, przechodzi się obok skały Ucho Igielne, niewielkich rozmiarów formacji skalnej, którą łatwo przeoczyć, jeśli nie jest się uważnym.

Ile to trwa? Czas przejścia i przygotowanie

Czas przejścia z parkingu w Karłowie na szczyt Szczelińca Wielkiego (do schroniska) zajmuje zazwyczaj około 2 godzin, ale oczywiście wszystko zależy od tempa i kondycji – i od tego, ile razy zatrzymacie się na zdjęcia. Niekiedy, zwłaszcza w szczycie sezonu, na wąskich przejściach trzeba poczekać kilka minut. Samo przejście skalnego labiryntu na Szczelińcu Wielkim, czyli pętli na szczycie, zabiera nam zwykle godzinę z maleńkim haczykiem, chyba że utkniecie w „Czyśćcu” z innymi turystami. Cała wycieczka, łącznie z odpoczynkiem przy schronisku i podziwianiem widoków, to minimum 3-4 godziny, więc warto zaplanować sobie pół dnia na spokojnie.

Trzeba jednak pamiętać, że trasa jest oficjalnie zamknięta od listopada do kwietnia ze względu na bezpieczeństwo (oblodzenie, śnieg w szczelinach – co jest sporym minusem dla miłośników zimowych wędrówek!). W tym okresie wejście jest bezpłatne, ale nikt nie utrzymuje szlaku, co może być niebezpieczne, więc wchodzicie na własną odpowiedzialność. Niezależnie od pory roku, odpowiednie obuwie trekkingowe to podstawa – zapomnijcie o sandałach czy klapkach! Warto też sprawdzić prognozę pogody przed wyjściem i wziąć ze sobą wodę i przekąski.

Jeśli planujecie wizytę w sezonie, weźcie sobie do serca rady, żeby zaplanować Szczeliniec wczesnym sezonem lub wcześnie rano, aby uniknąć tłumów. Serio, różnica jest kolosalna, kiedy nie trzeba stać w kolejce do wąskich przejść.

Zwiedzanie szczytu: labirynt, widoki i inne cuda

schronisko_szczeliniec_wielki

Szczeliniec Wielki to nie tylko schronisko i droga do niego. To przede wszystkim monumentalny, ogromny labirynt powstały z oryginalnie uformowanych form skalnych, których nazwy często pochodzą od ich kształtów – wyobraźnia ludzi naprawdę działa! Ze szczytu roztacza się wspaniały punkt widokowy, z którego można podziwiać rozległą panoramę Ziemi Kłodzkiej, Sudetów, w tym odległe Karkonosze, Góry Wałbrzyskie i Góry Sowie. Ale najwięcej emocji dostarcza, szczerze mówiąc, wędrówka przez sam skalny labirynt, to jest sedno atrakcji.

W sercu góry: labirynt skalny i jego mieszkańcy

Skalny labirynt to prawdziwe serce Szczelińca Wielkiego, bijące skalnym rytmem. Wejście na cześć płatną Parku Narodowego (w sezonie – pamiętajcie o tym!) odbywa się za schroniskiem. To jednokierunkowy odcinek trasy, co jest genialnym pomysłem logistycznym, który prowadzi przez niesamowite formacje skalne. Miniecie tu skały o fantazyjnych kształtach, takie jak Wielbłąd, Słoń, Wiewiórka, Kwoka, Koński Łeb czy symbol tych gór – Małpolud. Przeciśniecie się przez wąskie przejścia, jak Diabelska Kuchnia czy Czyściec, i dotrzecie do głębokiej na 25 metrów szczeliny zwanej Piekiełko, równoległej do północnej krawędzi Szczelińca Wielkiego, gdzie panuje wyjątkowy chłód, nawet latem. Tam kręcono kilka scen „Opowieści z Narni”, a także okolic Skalnych Grzybów. Jest tu też słynna Kołyska Księżniczki Emilki, jedna z Chybotek, którą pomimo sporej masy podobno można rozbujać – kto spróbuje? Warto pamiętać, że wejście na Tron Liczyrzepy nie jest obligatoryjne, można go ominąć, choć to najwyższy punkt Szczelińca i fajnie tam być, ale jak jesteś gotów na kolejne schody.

Widoki, które zapierają dech

Szczeliniec Wielki to prawdziwy raj dla miłośników widoków, to bezdyskusyjne! Ze szczytu, zwłaszcza z tarasu widokowego na wysokim urwisku skalnym na północnej krawędzi (ten za schroniskiem!), rozciąga się imponująca panorama, naprawdę zapiera dech w piersiach. Wielu turystów uważa, że najładniejszy widok na okoliczne pasma roztacza się z tarasu widokowego za schroniskiem. Możecie podziwiać stąd polską i czeską część Gór Stołowych, w tym Broumovske Steny z najwyższym szczytem Božanovský Špičák, a przy dobrej pogodzie także odległe Karkonosze, Góry Wałbrzyskie, Góry Sowie, Góry Bardzkie, Góry Złote, Góry Bystrzyckie oraz Góry i Pogórze Orlickie (z najwyższym szczytem Gór Orlickich – Orlicą). Sprawne oko dostrzeże zalew w Radkowie oraz Przedgórze Sudeckie, a nawet… no, to już zależy od wyobraźni i czystości powietrza.

Zbliżając się do końca labiryntu, na deser otrzymujemy Tarasy Południowe. Jak sama nazwa wskazuje, możemy podziwiać wyśmienitą panoramę ze skalnych punktów widokowych. Gdy dotrzecie do skałki o wdzięcznej nazwie Słoń i stwierdzicie, że chcecie odwiedzić tylko jeden z dwóch tarasów widokowych, wybierzcie ten po lewej stronie schodząc z góry, podobno widoki są tam lepsze, chociaż to subiektywna opinia.

Poza głównym szlakiem – legendy i inne cuda

Poza główną pętlą labiryntu, na trasie turystycznej Szczelińca Wielkiego można zobaczyć skały należące do Ścieżki Skalnych Rzeźb, choć większość z nich znajduje się wewnątrz płatnego obszaru, więc jeśli nie zapłacicie za wejście, to ich nie zobaczycie. Legendy o Liczyrzepie, władcy Karkonoszy i Sudetów, są ściśle związane z tym regionem, a Tron Liczyrzepy jest symbolicznym miejscem na szczycie – choć, szczerze mówiąc, to tylko skała, ale ma fajną nazwę. Historia odwiedzin znamienitych postaci, takich jak Johann Goethe czy John Quincy Adams, dodaje miejscu prestiżu, to prawda. Warto wspomnieć, że skały Szczelińca stanowią również popularne miejsce wspinaczkowe dla doświadczonych wspinaczy, choć wymaga to oczywiście odpowiednich zezwoleń i umiejętności – nie próbujcie tego bez przygotowania!

Wszystko, co musisz wiedzieć przed wyjazdem

Przygotowując się do wycieczki na Szczeliniec Wielki, warto zebrać wszystkie praktyczne informacje, aby podróż przebiegła gładko i przyjemnie, co jest kluczowe. Dbamy o każdy szczegół, abyście Wy mogli w pełni cieszyć się pięknem Gór Stołowych. Zwiedzanie Szczelińca Wielkiego to prawdziwa przyjemność, jeśli jest dobrze zaplanowane, a złe planowanie… no cóż, potrafi popsuć nawet najlepszą wycieczkę.

Jak dotrzeć i gdzie zaparkować?

Najłatwiej dostępny ze wsi Karłów, Szczeliniec Wielki jest położony nieopodal tej miejscowości, co jest sporym ułatwieniem. Jadąc Szosą Stu Zakrętów (to droga numer 387, swoją drogą bardzo malownicza!) z Kudowy Zdroju do Karłowa lub z Radkowa do Karłowa, miniecie kilka większych i mniejszych parkingów, gdzie możecie zostawić samochód. Parking dla zwiedzających Szczeliniec Wielki znajduje się w Karłowie, tam jest najwięcej opcji. Na miejscu auto możecie zostawić na jednym z kilku tutejszych parkingów, zarówno płatnych (tych jest najwięcej i bywają drogie!), jak i bezpłatnych (ten od strony Pasterki, ale bywa szybko zajęty). Jadąc od Radkowa, pierwszy parking po lewej stronie kosztuje, kiedy ostatnio sprawdzałem, 15 zł za dzień.

Z Wrocławia traficie tutaj po niespełna 2h podróży, co jest całkiem komfortowym czasem. Aby dotrzeć tutaj z Kudowy Zdroju będziecie potrzebowali około 20 minut, często jadąc przez wspomnianą malowniczą Szosę Stu Zakrętów. Jeśli nie macie własnego transportu, polecam dostanie się tam z Kudowy taksówką, co jest wygodną opcją, choć samochód zostawiliśmy w Kudowie i dojechaliśmy autobusem, co też jest możliwe i tańsze, jeśli jesteś gotów na mniejszy komfort.

Ile kosztuje wejście? Bilety i ceny

Wejście na trasę turystyczną Szczeliniec Wielki, konkretnie na płatny odcinek Labiryntu Skalnego (czyli to, co najciekawsze!), jest w sezonie biletowane. Opłata za wejście pobierana jest obok schroniska na szczycie, przy kasie, która znajduje się z tyłu budynku schroniska – trochę ukryta, więc trzeba jej poszukać. W sezonie wejście do Labiryntu Skalnego jest płatne, a ceny biletów na trasę turystyczną Szczeliniec Wielki to zazwyczaj 14 zł (normalny) i 7 zł (ulgowy), choć Park Narodowy może wprowadzać zmiany, więc warto sprawdzić aktualne ceny przed wyjazdem, żeby uniknąć niespodzianek. Bilet można wykupić na konkretną godzinę online (polecam, żeby ominąć kolejki!) lub w kasie na miejscu, bezpośrednio przed wejściem. My na Szczeliniec Wielki wybraliśmy się poza sezonem, dlatego nie obowiązywały nas bilety wstępu, a trasa poza sezonem nie prowadzi przez Wąwóz Piekło (ten odcinek jest zamykany ze względów bezpieczeństwa), co jest małą wadą wizyty poza sezonem, ale oszczędzamy na biletach.

Godziny otwarcia i bezpieczeństwo

Oficjalnie, trasa turystyczna przez skalny labirynt jest otwarta od kwietnia do listopada. Od listopada do kwietnia jest oficjalnie zamknięta – i to jest ważna informacja, której nie można ignorować! Wejście w tym okresie jest bezpłatne, ale nikt nie utrzymuje szlaku, co oznacza brak zabezpieczeń i potencjalne zagrożenia, szczególnie na oblodzonych schodach, drabinach i w wąskich szczelinach. Wejście jest wtedy na własne ryzyko, o czym trzeba pamiętać!

Park Narodowy Gór Stołowych pozwala na wprowadzenie psa na jego teren i prowadzenie go szlakiem, co cieszy wielu turystów podróżujących ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi, tak jak nam towarzyszyła suczka Kola (świetnie się bawiła!). Jednak pytanie „czy do labiryntów skalnych można wchodzić z pieskiem?” często się pojawia, warto sprawdzić dokładne wytyczne na stronie Parku Narodowego Gór Stołowych, bo bywają wyjątki. Zawsze pamiętajcie o zasadach bezpieczeństwa w górach, nie zbaczajcie ze szlaku, to podstawa, i dostosujcie tempo do swoich możliwości. Czy starsza Pani da radę przejść Szczeliniec? Trasa ma wiele schodów i wąskich przejść, co może być wyzwaniem, to prawda, ale dla wielu osób w dobrej kondycji jest to wykonalne, choć trzeba być przygotowanym na wysiłek. Właściwie, nawet ja, osoba w miarę sprawna, poczułem zmęczenie po tych wszystkich schodach.

Szczeliniec Wielki – magia gór stołowych

Szczeliniec Wielki to perła Gór Stołowych i, śmiało mogę powiedzieć, obowiązkowy punkt na mapie każdego podróżnika po Dolnym Śląsku. Jako najwyższy szczyt tych unikalnych gór (919 m n.p.m.), oferuje nie tylko fascynujący skalny labirynt z formacjami takimi jak Małpolud, Tron Liczyrzepy czy Piekiełko, ale także historyczne schronisko PTTK na Szczelińcu z platformą widokową, z której można podziwiać rozległe panoramy Sudetów, w tym Karkonosze. Dostępny głównie z Karłowa i Pasterki żółtym szlakiem, który prowadzi po setkach schodów, jest trasą wymagającą, ale niezapomnianą, to trzeba przyznać. Warto zaplanować wizytę wczesnym sezonem, aby uniknąć tłumów, pamiętając o biletach wstępu w sezonie i zamknięciu trasy zimą. To miejsce, gdzie natura stworzyła prawdziwe dzieło sztuki, a człowiek, dzięki wizji Franciszka Pabla, uczynił je dostępnym dla wszystkich – i za to warto mu być wdzięcznym. Zapraszamy do odwiedzenia tego magicznego miejsca!

Kategorie: Dolny ŚląskPolska

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *