Podlasie: co warto zobaczyć w tej magicznej krainie?
2 maja, 2025
Witamy w magicznej krainie Podlasia, regionie, który nie bez powodu, myślę że całkiem słusznie, nazywany jest Zielonymi Płucami Polski. Ulokowany na północno-wschodnich rubieżach Rzeczpospolitej, ten obszar obejmujący przede wszystkim województwo podlaskie, ale też częściowo wschodnie Mazowsze i północną Lubelszczyznę, zachwyca dziką przyrodą, prawdziwym bogactwem kultur i niezwykle gościnnymi mieszkańców. Zastanawiacie się, co warto zobaczyć na Podlasiu? Może szukacie atrakcji na Podlasiu dla dzieci, planujecie weekendowy wypad, a może interesują Was atrakcje dla młodzieży i dla rodziny, lub po prostu, jak wygląda Podlasie zimą? Czy po prostu marzy Wam się wycieczka na Podlasie, taka po prostu, bez konkretnego celu poza odkrywaniem? Ten przewodnik po województwie podlaskim, mam nadzieję, pomoże Wam odkryć jego największe atrakcje turystyczne. Przygotujcie się na niezapomnianą podróż przez województwo podlaskie, pełną pięknych krajobrazów, cennych zabytków i unikalnych smaków. Bo odwiedzenie Podlasia to, w moim odczuciu, gwarancja relaksu, ucieczki od tego całego miejskiego zgiełku i spotkania z autentyczną polską przyrodą i historią. Województwo podlaskie, jakby na to nie patrzeć, graniczy z Litwą i Białorusią, a to przecież w ogromnym stopniu wpływa na jego niezwykły, jedyny w swoim rodzaju, wielokulturowy charakter, co sprawia, że jego bogactwo kulturowe nie jest przypadkowe.
Białystok – serce podlasia czeka na odkrycie

Nasze odkrywanie Podlasia warto, a wręcz chyba nawet należy, rozpocząć od jego stolicy – Białegostoku. To największe miasto w regionie, które z jednej strony dynamicznie się rozwija, a z drugiej wciąż kryje w sobie pełno historycznych śladów i zielonych zakątków. Białystok to oczywiście centrum administracyjne województwa podlaskiego, ale dla turystów jest przede wszystkim świetną bazą wypadową do zwiedzania okolicznych atrakcji Podlasia. Samo miasto też oferuje bogactwo zabytków i ciekawych miejsc, które warto poznać, zanim wyruszymy w dalszą podróż przez podlaskie.
Pałac Branickich i jego ogrody: spacer po historii
Będąc w Białymstoku, koniecznie odwiedźcie Pałac Branickich. Ten wspaniały, XVIII-wieczny, barokowy pałac, zbudowany na zlecenie potężnego magnata i hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego, to bez dwóch zdań prawdziwa perła architektury i, można powiedzieć, wizytówka miasta. Dziś, co ciekawe, mieści się w nim Uniwersytet Medyczny. Spacerując po jego pięknie utrzymanych, francuskich ogrodach, można dosłownie poczuć ducha historii i dawnego splendoru. To, wedle mojej skromnej opinii, idealne miejsce na chwilę relaksu i podziwiania kunsztu dawnych mistrzów. Czyż nie jest to wspaniałe, że możemy dziś spacerować po tych samych ścieżkach, co Branicki, poznając jego historię?
Rynek Kościuszki: tętniące życiem centrum miasta
Rynek Kościuszki to tętniące życiem serce Białegostoku. Otoczony uroczymi, zabytkowymi kamienicami, z centralnie położonym pomnikiem Tadeusza Kościuszki, jest popularnym miejscem spotkań, spacerów, takim po prostu centrum, gdzie zawsze coś się dzieje. Wokół rynku znajdziecie mnóstwo kawiarni i restauracji, gdzie można na spokojnie odpocząć i poczuć tę specyficzną, miejską atmosferę. Warto poświęcić chwilę, by pospacerować jego klimatycznymi, przylegającymi uliczkami.
Mural „Dziewczynka z konewką”: spotkanie ze sztuką uliczną
Białystok to miasto, które potrafi zaskoczyć, szczególnie jeśli chodzi o sztukę uliczną. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów, który od razu przychodzi na myśl, jest mural „Dziewczynka z konewką” przy ulicy Legionowej. To niezwykłe dzieło, stworzone przez artystkę Natalię Rak, które dodaje miastu nowoczesnego charakteru i, co ważne, zachęca do odkrywania tych mniej oczywistych zakątków. Mural ten stał się już chyba symbolem Białegostoku, takim punktem, który po prostu trzeba zobaczyć.
Puszcza Knyszyńska: zielone płuca białegostoku
Jak mawia mój znajomy przewodnik z Podlasia, Białystok otoczony jest „półrogalem” przez Puszczę Knyszyńską. Ten ogromny kompleks leśny to prawdziwe zielone płuca miasta, a zarazem idealne miejsce dla wszystkich miłośników aktywnego wypoczynku. Znajdziecie tu przecież liczne szlaki piesze i rowerowe, które pozwalają dosłownie zanurzyć się w dzikiej, podlaskiej przyrodzie. Puszcza Knyszyńska stanowi, patrząc na to, wspaniałe tło dla miejskiego życia, taką odskocznię na wyciągnięcie ręki, oferując malownicze trasy.
Rezerwat przyrody Krzemianka: bliskość natury na wyciągnięcie ręki
W niedalekiej odległości od Białegostoku, a właściwie w samej Puszczy Knyszyńskiej, leży Rezerwat Przyrody Krzemianka. To miejsce, gdzie bliskość natury jest dosłownie na wyciągnięcie ręki, bo, jeśli jesteś gotów na krótką przejażdżkę samochodem, dotarcie tu zajmuje zaledwie około 15 minut z centrum miasta. Rezerwat ten oferuje malownicze trasy spacerowe, pozwalające podziwiać całą różnorodność lokalnej flory i fauny. Choć to tak blisko miasta, można tu poczuć prawdziwy spokój.
Podlaskie perełki – małe miasta, wielkie wrażenia

Poza stolicą, województwo podlaskie kryje w sobie mnóstwo urokliwych, niewielkich miasteczek, które śmiało można nazwać prawdziwymi perełkami i które, mimo swojego rozmiaru, oferują naprawdę wielkie wrażenia. Są to miejsca, gdzie czas zdaje się płynąć wolniej, a historia splata się w niezwykły sposób z lokalnymi tradycjami i kulturą. Odwiedzając te podlaskie perełki, macie szansę poczuć ten autentyczny, niepowtarzalny klimat regionu.
Supraśl: monaster, ikony i spokojny wypoczynek
Supraśl, położone na północny wschód od Białegostoku, raptem około 15 km dalej, to malownicze uzdrowisko i, bez wątpienia, kolejna perła Podlasia. Jest to zresztą jedno z zaledwie dwóch uzdrowisk w województwie Podlaskim. Miasteczko leży w bezpośrednim sąsiedztwie Puszczy Knyszyńskiej oraz rzeki Supraśl. Szczególną uwagę zwraca prawosławny Monaster Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy, taki obronny, z wysokimi murami i narożnymi basztami. W jego murach mieści się Muzeum Ikon, które gromadzi, uwierzcie mi, cenne zbiory. Supraśl przeszedł sporą transformację w 1834 roku, kiedy Imperium Rosyjskie wprowadziło cła, przerywając praktycznie handel z Królestwem Polskim. Miasteczko musiało wtedy postawić na coś innego i wybrało sukiennictwo i tkactwo, a rodzina Bucholtzów dorobiła się na tym fortuny, stawiając Pałac Buchholtzów, który był wspaniałą rezydencją pańskiego rodu Buchholtzów, a w którym dziś, taka ciekawostka, mieści się Liceum Plastyczne. Warto też, a nawet bardzo warto, pospacerować bulwarami nad rzeką Supraśl i odwiedzić Muzeum Sztuki Drukarskiej i Papiernictwa. Niedaleko Supraśla, w Kopnej Górze, znajduje się urokliwe Arboretum, gdzie zgromadzono imponującą kolekcję ponad 500 gatunków drzew i krzewów (dostępne sezonowo, od kwietnia do września), choć, niestety, zimą nie ma tu czego szukać. W Supraślu można także, jeśli macie ochotę na coś nietypowego, odwiedzić Wioskę Indiańską. To miejsce oferuje ciekawe atrakcje dla dzieci.
Tykocin: urokliwy ryneczek i historia na każdym kroku
Tykocin to, obok Supraśla, kolejne z tych niewielkich miast województwa podlaskiego, które oferuje naprawdę liczne atrakcje. Położony zaledwie około 30 km, czyli jak podaje mapa około 31 minut jazdy, od Białegostoku, w urokliwej dolinie rzeki Narew, zachowuje ten specyficzny klimat z przeszłości. Miasteczko z ponad 600-letnią historią było miejscem stacjonowania królów i książąt, a jego ziemiami władały potężne rody, na przykład Czarneckich i Branickich. To właśnie w Tykocinie August II Mocny ustanowił w 1705 roku Order Orła Białego, najstarsze polskie odznaczenie państwowe, na zamku, który, choć częściowo odbudowany, do dziś można podziwiać. Właściwie, patrząc z innej perspektywy, zamek ten był świadkiem wielu ważnych wydarzeń z historii regionu.
Dominantą miasteczka jest majestatyczny kościół Świętej Trójcy z połowy XVIII wieku oraz, oczywiście, urokliwy ryneczek z pomnikiem hetmana Czarnieckiego. Przez wieki Tykocin był miasteczkiem niezwykle wielokulturowym. Żydzi stanowili w przeszłości aż 70% ludności, o czym przypomina dziś jedna z najpiękniejszych synagog w Polsce. Inną pamiątką po dawnych mieszkańcach, która wciąż funkcjonuje, jest Alumnat, dawny zakład opiekuńczy dla Inwalidów Wojennych, w którym dziś, co jest fantastyczną opcją, można nawet przenocować. A wiecie, że reżyser Jacek Bromski kręcił tu sceny do swoich kultowych filmów „U Pana Boga…”? Zaledwie 3 minuty jazdy, czyli jakieś 2 kilometry od Tykocina, jadąc w kierunku Kiermus, traficie do wyjątkowego miejsca w Pentowie, któremu niemiecka fundacja Euronatur nadała miano Europejskiej Wsi Bocianiej.
Bielsk Podlaski: ratusz, cerkwie i klimatyczne uliczki
Bielsk Podlaski to kolejne miasto, w którym, spacerując po nim, naprawdę można poczuć echa dawnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Miasto posiada piękny, barokowy ratusz i liczne, zabytkowe cerkwie. Warto, po prostu warto, pospacerować jego klimatycznymi uliczkami i podziwiać tę niezwykłą architekturę budynków, która jest świadectwem historii. To tutaj, tak na marginesie, Jerzy Hoffman, reżyser znanego filmu „Znachor” na podstawie powieści T. Dołęgi-Mostowicza, nakręcił niektóre sceny w ostatnich latach.
Niedaleko Bielska Podlaskiego warto odwiedzić, tak naprawdę, Ziołowy Zakątek – niezwykłe miejsce, które w ciekawy sposób łączy agroturystykę, gospodarstwo rolne i ogród botaniczny. To prawdziwa oaza spokoju, gdzie swobodnie przechadzają się kury, kaczki i gęsi, a także hoduje się kozy, barany, krowy i króliki, a z dachu, niczym władca, spogląda dostojny paw. Na terenie Ziołowego Zakątka znajdziecie też karczmę, oczywiście z ziołowym motywem przewodnim, serwującą miejscowych produktów. Jeśli szukacie relaksu i kontaktu z naturą, to jest to strzał w dziesiątkę.
Augustów: miasto nad jeziorami i kanałem Augustowskim
Augustów to, można śmiało powiedzieć, turystyczna stolica województwa podlaskiego, malowniczo położona wśród lasów Puszczy Augustowskiej, pól i licznych, krystalicznie czystych jezior. To zresztą drugie, obok Supraśla, uzdrowisko w Podlaskiem. To właśnie tutaj, jak głosi legenda, król Zygmunt August odbył pierwsze sekretne spotkanie z Barbarą Radziwiłłówną, a następnie nadał osadzie prawa miejskie. Samo miasto leży w otoczeniu aż 9 jezior, w tym tych najbardziej znanych, Jeziora Necko i Jeziora Białe Augustowskie, które zajmuje powierzchnię 480 ha.
Największą atrakcją Augustowa jest, oczywiście, Kanał Augustowski. Ta sztucznie zbudowana droga wodna z pierwszej połowy XIX wieku, licząca 101 km (z czego 82 km w Polsce), miała pierwotnie połączyć dopływy Wisły z Bałtykiem, wykorzystując dopływy Niemen, a tym samym pomóc w ominięciu pruskich ceł przy tranzycie towarów przez Gdańsk – sprytne, prawda? Dziś jest to jednak przede wszystkim, i całe szczęście, atrakcja turystyczna, niezwykle popularna na spływy kajakowe i rejsy statkami wycieczkowymi. Kanał przeszedł modernizację w 2008 roku, co poprawiło jego walory turystyczne. Szczególnie polecana jest trasa papieska, która wiedzie od portu w Augustowie przez rzekę Nettę, jezioro Necko, rzekę Klonownicę, Jezioro Białe, śluzę w Przewięzi i Jezioro Studzieniczne. W samym Augustowie, spacerując, warto odwiedzić Rynek Zygmunta Augusta, zobaczyć sam Kanał Augustowski, przyglądając się przepływającym statkom wycieczkowym, a także poszukać słynnej ławeczki i figury Beaty z Albatrosa. Nie zapomnijcie wybrać się na zachód słońca przy figurze Marii Koterbskiej – widok jest ponoć, a właściwie na pewno, niezapomniany. Niedaleko Augustowa znajdował się kiedyś Rajgród – miasteczko, gdzie warto odwiedzić Górę Zamkową, bo znajduje się tam drewniana wiata, krzyż oraz punkt widokowy na Jezioro Rajgrodzkie, który, mówię Wam, robi wrażenie.
Drohiczyn: historyczna stolica podlasia
Małe, ale niezwykle urocze miasteczko Drohiczyn, malowniczo wkomponowane w dolinę rzeki Bug, to historyczna stolica Podlasia. Choć niewielki, kryje w sobie, o dziwo, wiele ciekawych miejsc. Znajdziecie tu mnóstwo zabytków sakralnych, takich jak imponująca katedra Trójcy Przenajświętszej (oficjalnie Kościół Katedralny pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej), klasztor franciszkanów, klasztor benedyktynek (Kościół p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny należy do Zakonu Benedyktynek), czy prawosławna cerkiew św. Mikołaja (cerkiew prawosławna pw. Św. Mikołaja Cudotwórcy). Góra Zamkowa w Drohiczynie góruje nad Bugiem, oferując nie tylko piękny widok, ale też miejsce upamiętniające 10. rocznicę odzyskania niepodległości. W Drohiczynie znajduje się, co jest ewenementem, jedyne w Polsce Muzeum Kajakarstwa, a także muzeum diecezjalne im. Jana Pawła II oraz Muzeum Parku Historyczno – Kulturowego 'Bug – pogranicze kultur i religii’. Można tu też, jeśli interesujecie się militariami czy motoryzacją, zobaczyć wystawę starych motocykli i pozostałości umocnień Linii Mołotowa. I koniecznie, absolutnie koniecznie, spróbujcie pysznych, lokalnych zagub – to podlaski przysmak. To tylko niektóre z atrakcji turystycznych Drohiczyna.
Parki narodowe Podlasia – raj dla miłośników przyrody

Podlasie to, bez cienia przesady, prawdziwy raj dla wszystkich miłośników przyrody. Na terenie regionu znajduje się, uwaga, aż 4 parki narodowe, co czyni go jednym z najbogatszych biologicznie obszarów w Polsce. Każdy z nich ma swój unikalny, niepowtarzalny charakter i oferuje wręcz niezliczone możliwości obserwacji dzikiej fauny i flory.
Białowieski park narodowy: królestwo żubrów i pradawnych lasów
Białowieski Park Narodowy to chyba najbardziej charakterystyczny dla tego regionu i jednocześnie najbardziej znany park w całej Polsce, nie tylko wśród przyrodników. To przecież królestwo żubra, taki żywy relikt pierwotnych krajobrazów leśnych Puszczy Białowieskiej. Ta dzika, ogromna puszcza na granicy z Białorusią, wpisana w 2010 roku na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO (zresztą od 1979 jako element transgraniczny), stanowi nasz zielony skarb narodowy i, co warte podkreślenia, jeden z najczystszych terenów w Polsce. W Puszczy Białowieskiej, oprócz żubrów, żyją też wilki, rysie i mnóstwo innych zwierząt. Siedziba parku mieści się w klimatycznej miejscowości Białowieża, która jest takim naturalnym centrum Puszczy.
Co warto zobaczyć w Białowieży i samym BPN, bo miejsc jest sporo? Na pewno Rezerwat Pokazowy Żubrów, gdzie można podziwiać te majestatyczne zwierzęta, a także inne gatunki zamieszkujące puszczę, takie jak jelenie, łosie, dziki czy sarny. Znajduje się on przy drodze z Hajnówki do Białowieży, więc łatwo do niego trafić. Ciekawą opcją jest ścieżka edukacyjna Żebra Żubra, która ma 2,7 km i zaczyna się właśnie przy rezerwacie (drugi parking jest od strony wsi Pogorzelce). Jest też Szlak Dębów Królewskich, znajdujący się w Starej Białowieży, na terenach, które odwiedzali polscy królowie – na trasie są tablice z informacjami o monarchach, którzy zawitali w Puszczy Białowieskiej, co jest fascynujące. Jeszcze jednym ciekawym miejscem, do którego warto się wybrać, bo, właściwie, jest to ukryty skarb, jest ścieżka do ostoi żubrów i uroczyska Kosy Most (formalnie Ostoja żubrów i uroczysko Kosy Most znajdują się w BPN). W międzyczasie, planując wycieczkę, mieliśmy też w planach zboczyć na ścieżkę Carska Tropina. Obowiązkowy punkt to Park Pałacowy w Białowieży i najbliższa okolica – są tam między innymi: Dworek Gubernatora Grodzieńskiego (dziś Ośrodek Edukacji Przyrodniczej BPN), malownicze stawy białowieskie z drewnianym pomostem, brama pałacowa, nowoczesne Muzeum Przyrodniczo-Leśne im. prof. J. Miklaszewskiego (pełna nazwa Muzeum Przyrodniczo-Leśne im. S. Miklaszewskiego Białowieskiego Parku Narodowego) oraz zabytkowa cerkiew pod wezwaniem św. Mikołaja. Będąc w Białowieży, nie zapomnijcie spróbować regionalnych potraw prosto z Podlasia – to prawdziwa uczta dla podniebienia.
Warto też odwiedzić Jezioro Topiło – jedno z najciekawszych miejsc na mapie Puszczy Białowieskiej, taka oaza spokoju z wielowyznaniową kapliczką w osadzie Topiło. Dotrzeć tu można szlakiem rowerowym z Hajnówki lub Białowieży, albo, co jest niezłą przygodą, skorzystać z kolejki wąskotorowej, która dojeżdża do osad leśnych, takich jak Budy Leśne, Teremiski czy Pogorzelce. W okolicy Puszczy są też wieże widokowe, na przykład w Pogorzelcach, z których rozciąga się piękna panorama. A jeśli macie ochotę na coś naprawdę unikalnego, poszukajcie Białowieskiego Expressu – to taka nietypowa kolejka przez Puszczę (traktor z przyczepą), prowadzona przez, bardzo sympatycznego zresztą, Pana Krzysztofa, który pełni rolę kierowcy i przewodnika w jednym. I jeszcze jedno, choć często pomijane, warto odwiedzić ścieżkę przyrodniczą Wysokie Bagno i ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną Judzianka w Hajnówce.
Biebrzański park narodowy: dzika przyroda i rozległe bagna
Niewiele ponad godzinę drogi od Białegostoku, mówimy o jakichś 1h 18 minutach jazdy samochodem, znajduje się Biebrzański Park Narodowy. To największy z parków w Polsce, zajmujący ogromny obszar prawie 60 tys. ha, a dokładnie prawie 593 km kwadratowe. Miejsce to słynie przede wszystkim z rozległych bagien i torfowisk niskich, które należą do największych w kraju i, co więcej, jednych z największych w Europie – to naprawdę imponujące. Ten unikalny ekosystem jest domem dla ponad 49 gatunków ssaków, a patrząc na to, różnorodność życia tutaj jest zdumiewająca. Wśród zwierząt zamieszkujących park trzeba, wręcz koniecznie, wspomnieć o majestatycznych łosiach, będących jednym z największych chronionych ssaków kopytnych w Polsce, a także o wilkach, bielikach, orłach przednich i orlikach krzykliwych.
Najbardziej znanym rezerwatem w Biebrzańskim Parku Narodowym jest Czerwone Bagno – obszar ochrony ścisłej, prawie całkowicie pierwotny obszar bagienny, taki naprawdę dziki i niedostępny. Siedziba parku mieści się w historycznej Twierdzy Osowiec, co samo w sobie jest atrakcją. Biebrzański Park Narodowy oferuje, mimo trudnego terenu, liczne ścieżki, którymi można wędrować, na przykład Czerwone Bagno, Gugny – Barwik, Długa Luka czy Grobla Honczarowska. Polecamy również, jeśli lubicie aktywność na wodzie, spływy kajakowe, choćby 11-kilometrowy odcinek prawostronnego dopływu Biebrzy, rzeki Brzozówki, między Karpowiczami a Jasionowem. Warto wybrać się na wieże widokowe, aby podziwiać te rozległe, jedyne w swoim rodzaju krajobrazy, na przykład w Burzynie, skąd rozciąga się panorama na cały BPN, czy na Górę Królowej Bony (gdzie kiedyś było grodzisko Stara Łomża) z pięknymi widokami na rzekę Narew. Kładka – TOE Osowiec Twierdza to kolejne miejsce, które po prostu trzeba zobaczyć – nowa, długa kładka zaczyna się w miejscowości Nowy Lipsk i biegnie na drugi brzeg Biebrzy, przechodząc przez wieś Jałowo, aż do miejscowości Szuszalewo, pozwalając podziwiać bagna z bliska. Na trasach pieszych znajdziecie również punkty informacyjne.
Narwiański park narodowy: kładka edukacyjna i spokojne wody Narwi
Narwiański Park Narodowy to unikatowy punkt na mapie ciekawych miejsc turystycznych Podlasia, często zresztą nazywany Polską Amazonką ze względu na ten niezwykły, rozlewiskowy charakter rzeki Narwi. Park słynie z licznych siedlisk zagrożonych gatunków ptaków, a jego symbolem jest błotniak stawowy – piękne ptaki można tu obserwować godzinami.
Na szczególną uwagę, bez dwóch zdań, zasługuje kładka edukacyjna nad Narwią, biegnąca od wsi Waniewo do wsi Śliwno. Kładka ma 1,5 km długości, a w niektórych miejscach trzeba skorzystać z mostów pływających, by przedostać się na drugi brzeg rzeki, co samo w sobie jest atrakcją (choć może być wyzwaniem, jeśli jesteś na rowerze). Na trasie ustawiono wieże widokowe, z których można wypatrzyć jelenie czy łosie – widok jest wtedy naprawdę satysfakcjonujący. Jest to, moim zdaniem, idealne miejsce na wyprawę z dziećmi, oferujące malownicze pejzaże i fantastyczną możliwość obserwacji zwierząt w ich naturalnym środowisku. Siedziba administracyjna parku znajduje się w zabytkowym dworze w Kurowie (tak, po prostu Kurowie), który jest zresztą świetnym punktem startowym do eksploracji okolic. Będąc w Narwiańskim Parku Narodowym, warto zobaczyć jeszcze dworek w Kurowie oraz, co jest pamiątką po przeszłości, zerwany most w Kruszewie. Inną, niezwykle tradycyjną atrakcją, jest spływ pychówką po Narwi – to taka tradycyjna drewniana łódka, poruszana za pomocą długiego kija, odpychając się od dna, doświadczenie jest naprawdę wyjątkowe.
Wigierski park narodowy: jezioro Wigry i klasztor pokamedulski
Wigierski Park Narodowy, położony na wschód od Suwałk (mówimy o jakichś 1h 44 minutach jazdy od Białegostoku), na północnym skraju Puszczy Augustowskiej, charakteryzuje się ogromnym zróżnicowaniem krajobrazu i imponującą różnorodnością biologiczną. Park wziął, co oczywiste, nazwę od jeziora Wigry, ale obejmuje też kilka innych malowniczych akwenów, w tym, co jest ciekawe, suchary – śródleśne, niewielkie zbiorniki wodne z kwaśną wodą. W północnej części parku przepływa rzeka Czarna Hańcza, która stanowi dopływ Niemen, co pokazuje jej połączenie z większym systemem rzecznym. Cały teren parku stanowi część europejskiej sieci Natura 2000, co podkreśla jego znaczenie dla ochrony przyrody.
Główną atrakcją parku jest, bez wątpienia, Pokamedulski Klasztor Wigierski, malowniczo położony na niewielkim cyplu nad jeziorem Wigry. Klasztor ten, by wrócić na chwilę do historii, ufundował król Jan Kazimierz Waza, który nadał kamedułom ziemie w Puszczy Augustowskiej. Po pewnym okresie spędzonym w Wigrach, kameduli przenieśli się na Bielany do Warszawy, a dziś kompleks należy do Kościoła, ale można go zwiedzać. Zwiedzanie parku warto zacząć od miejscowości Stary Folwark, gdzie mieści się Muzeum Wigier, prezentujące fascynującą wystawę o atrakcjach parku. Inną atrakcją jest, co ucieszy miłośników kolei, kolejka wąskotorowa, którą dotrzemy do Płociczna. Wigierski Park Narodowy oferuje, rzecz jasna, liczne szlaki piesze i rowerowe oraz fantastyczne punkty widokowe, na przykład na Półwyspie Łysocha czy wieża widokowa w Bryzgielu, skąd widoki są, mówię Wam, bajeczne. Niedaleko leżą Suwałki, oddalone od Białegostoku o około 1h 54 minuty jazdy, stolica polskiej części Suwalszczyzny, często nazywana, i to nie bez powodu, polską stolicą zimna. To miasto, które kojarzone jest z klasycyzmem, gdzie warto zobaczyć ulicę Chłodną, Aleję Gwiazd Bluesa, Plac Marii Konopnickiej czy poszukać urokliwych figurek Szlaku Krasnoludków. Na Suwalszczyźnie znajduje się też, dla ciekawostki, najgłębsze jezioro w Polsce – Hańcza, osiągające głębokość około 106 metrów, a w Suwalskim Parku Krajobrazowym (utworzonym w 1976, i nazywanym, co ciekawe, „Bieszczadami Północy”), który obejmuje doliny rzek Czarna Hańcza i Szeszupa, znajdziemy mnóstwo ciekawych miejsc, takich jak Smolniki z punktem widokowym „U Pana Tadeusza” (który, swoją drogą, jest wspaniały), ścieżka przyrodnicza wokół jeziora Szurpiły z grodziskiem na Górze Zamkowej, imponujące głazowisko Bachanowo, Cisowa Góra zwana suwalską Fudżijamą (nazwa mówi sama za siebie!), czy, ponoć, najpiękniejszy w Polsce oz turtulski. Warto odwiedzić też źródliska Szeszupy i górę Leszczynową koło Turtul. Ale, wiecie co, naprawdę ciekawym miejscem, które warto zobaczyć, są Wodziłki – wieś zamieszkana przez staroobrzędowców, wyznawców odłamu prawosławia, którzy oddzielili się od głównego nurtu Kościoła w XVIII wieku, a w Wodziłkach znajduje się ich słynna molenna. Kiedy ostatnio pracowałem nad artykułem o mniejszościach religijnych w Polsce, staroobrzędowcy z Wodziłek byli dla mnie fascynującym tematem.
Niezwykłe miejsca Podlasia – odkryj ukryte skarby

Podlasie to kraina, w której, jestem o tym przekonany, można spotkać pomniki dawnych dziejów i poczuć silne wpływy wschodu. Choć jego historia może wydawać się, na pierwszy rzut oka, mniej burzliwa niż na przykład Śląska czy Pomorza, kryje w sobie mnóstwo niezwykłych miejsc i ukrytych skarbów, które czekają tylko, by je odkryć. Województwo podlaskie to nie tylko Parki Narodowe, ale także wiele innych, fascynujących zakątków, które warto poznać.
Kraina otwartych okiennic: kolorowe domy i drewniana architektura
Jednym z najbardziej malowniczych i, przyznaję, fotogenicznych szlaków na Podlasiu jest Kraina Otwartych Okiennic. Ulokowała się ona w dolinie rzeki Narew, rozciągając się pomiędzy trzema podlaskimi wsiami: Trześcianką, Socami i Puchłami. Szlak ten wiedzie przez te wsie, prezentując pięknie zdobione, drewniane domy z tymi charakterystycznymi, kolorowymi okiennicami, a także urokliwe, drewniane cerkwie i kościoły – wszystkie te budynki tworzą unikatową drewnianą architekturę Podlasia, rzadko spotykaną w innych regionach polski. W wiosce Puchły znajdziecie na przykład tę słynną niebieską cerkiew pw. Michała Archanioła, która jest ważnym ośrodkiem kultu Matki Bożej. A w Socach, wsi, w której, o dziwo, wciąż nie ma asfaltu, można dosłownie poczuć się jak przeniesionym do odległej przeszłości – wrażenie jest niesamowite.
Europejska wioska bociania: spotkanie z bocianami w ich naturalnym środowisku
Już wcześniej wspominaliśmy o Europejskiej Wiosce Bocianiej w Pentowie, niedaleko Tykocina, ale warto ją wyróżnić jako niezwykłe miejsce, szczególnie, jeśli podróżujecie z dziećmi. Polska jest, co ciekawe, krajem, w którym gniazduje około 20% światowej populacji bociana, a ten ptak jest przecież ważnym elementem naszego dziedzictwa naturalnego i kulturowego, prawda? Pentowo jest największą kolonią lęgową w Polsce, z ponad 30 zasiedlonymi gniazdami bocianimi, co czyni ją idealnym miejscem na, dosłownie, spotkanie z bocianami w ich naturalnym środowisku. Czyż widok tylu bocianów w jednym miejscu nie jest magiczny?
Silvarium: park leśny z megalitami i domem sów
Silvarium, czyli Ogród Leśny w Poczopku, położony około 37 minut jazdy od Białegostoku, jakieś 20 minut za Supraślem, niedaleko granicy z Białorusią, oferuje cały szereg fascynujących atrakcji, które, jestem pewien, Was zaciekawią. Jedną z nich jest na przykład Park Megalitów, gdzie ogromne głazy narzutowe ułożono w taki celtycki krąg – coś zupełnie niespodziewanego w środku lasu. Warto również odwiedzić Strigiforium – to taki specjalny dom sów, w którym można z bliska podziwiać te piękne i tajemnicze ptaki. Dobrze utrzymana i różnorodna przestrzeń sprawia, że jest to doskonałe miejsce na spacer, szczególnie dla osób szukających ciekawych punktów w pobliżu Białegostoku i Supraśla. Nie zapominajmy też o Kopnej Górze, gdzie znajduje się Arboretum i wieża widokowa – to kolejna atrakcja turystyczna województwa podlaskiego na terenie Wzgórz Świętojańskich w Puszczy Knyszyńskiej, o której warto pamiętać planując wycieczkę. Na miejscu dostępne są też tablice informacyjne.
Skit w Odrynkach: prawosławna pustelnia na wyspie
Męski Skit Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Odrynkach to, powiem szczerze, jedno z najbardziej niezwykłych miejsc, jakie można odwiedzić na Podlasiu. To prawosławna pustelnia, założona w 2009 roku w uroczysku Kudak na obrzeżach wsi Odrynki, około 45 minut od Białegostoku. Jest to miejsce faktycznie odosobnione, a umiejscowiono je na wyspie pośród meandrującej rzeki Narew – trudno o lepsze miejsce na ucieczkę od świata. Jest to zresztą pierwszy męski skit w Polsce po II wojnie światowej, a jego budowę zapoczątkował archimandryta Gabriel, postać niezwykła. Na samej wyspie, bo teren pustelni znajduje się właśnie na niewielkiej wyspie, stoi niewielka, ale urokliwa cerkiew, która, co ważne, jest otwarta dla zwiedzających. Podobno u zakonników można kupić zioła na uspokojenie nerwów, choć nie wiem czy to faktycznie działa na każdego.
Kruszyniany i Bohoniki: tatarskie wsie z bogatą historią i tradycją
Kruszyniany to wyjątkowa tatarska wioska, położona dosłownie na krańcu Polski, ukryta wśród lasów Puszczy Knyszyńskiej i niedaleko granicy z Białorusią. Należy do Szlaku Tatarskiego i jest oddalona od Białegostoku o około 50 minut jazdy. Tutejsi muzułmanie, nazywani Lipkami, walczyli po stronie Polski, między innymi w wojnie z Turkami. W podzięce za tę służbę, a zwłaszcza za uratowanie życia królowi Janowi III Sobieskiemu przez pułkownika Samuela Murzę Krzeczowskiego w bitwie pod Parkanami, król Jan III Sobieski przyznał Tatarom wieś i tereny. Król Jan III Sobieski osadził Tatarów w tej okolicy w 1679 roku, choć przybywali na Litwę już pod koniec XIV wieku, osiedlając się tu na zaproszenie Wielkich Książąt Litewskich. Tatarzy wyznają islam, ale mówią po polsku i co ważne, czują się stuprocentowymi Polakami – to fascynujące połączenie tożsamości. Kruszyniany były kiedyś wsią „trzyświęteczną”, co oznaczało, że można było tu praktykować trzy religie monoteistyczne obok siebie, a ich współistnienie z miejscowych mieszkańcami było pokojowe.
Największym zabytkiem i atrakcją Kruszynian jest bez wątpienia meczet. To najstarsza świątynia muzułmańska w Polsce, licząca ponad 300 lat, i jednocześnie najstarszy zachowany meczet tatarski na ziemiach polskich – robi wrażenie, prawda? W 2010 roku odwiedził go nawet książę, a dziś król, Karol. Obowiązkowym miejscem do odwiedzenia w Kruszynianach jest również Tatarska Jurta – to ośrodek prowadzony przez tatarską rodzinę, a konkretnie przez panią Dżennettę Bogdanowicz, która serwuje przy tym, i to trzeba podkreślić, wyjątkowe i niespotykane nigdzie indziej potrawy lokalnej tatarskiej kuchni. W okolicy warto przespacerować się nad zalew Ozierany czy odwiedzić Górę Ekumeniczną, gdzie ulokowano symbole głównych religii Podlasia, co symbolizuje pokojowe współistnienie kultur.
Zaledwie kilka kilometrów dalej znajduje się Bohoniki, kolejna tatarska wieś na Podlasiu, również położona na Szlaku Tatarskim. Podobnie jak Kruszyniany, ma bogatą historię i wciąż kultywuje tatarskie tradycje. XVIII-wieczny meczet i zabytkowy muzułmański cmentarz, nazywany Mizarem, gdzie znajdują się nagrobki z końca XVIII stulecia, to najważniejsze punkty odwiedzin. Niewielka świątynia w Bohonikach, licząca około 150 lat, leży na Szlaku Tatarskim, a opiekuje się nią jedna z tatarskich rodzin, a pani Eugenia, która mieszka naprzeciwko meczetu, często pełni rolę przewodniczki, opowiadając historie o życiu społeczności. W skład szlaku tatarskiego wchodzi także Muzeum Tatarianów w Sokółce (które jest częścią Muzeum Ziemi Sokólskiej i posiada dział poświęcony Tatarom), więc jeśli interesuje Was historia tej mniejszości, macie co zwiedzać. Bohoniki to miejsce przepełnione spokojem i wyraźne świadectwo wielokulturowości regionu, prezentujące jego bogactwo dziedzictwa.
Grabarka: święta góra prawosławnych z lasem krzyży
Grabarka to miejsce o niezwykłym, głębokim duchowym wymiarze. Nazywana Świętą Górą Prawosławia na Podlasiu, jest najważniejszym miejscem pielgrzymkowym dla polskich wyznawców prawosławia. Charakterystycznym i, trzeba przyznać, poruszającym elementem tego miejsca jest ogromny las krzyży wotywnych przynoszonych przez pątników, zwłaszcza podczas Święta Przemienienia Pańskiego. Monaster świętych Marty i Marii, żeński monaster, utworzono na górze w 1947 roku, a cały kompleks obejmuje monaster, cerkwie i Domy Pielgrzyma na górze Grabarka, tworząc taką duchową enklawę. Grabarka to miejsce, które przyciąga zarówno wiernych, jak i, co zrozumiałe, turystów poszukujących niezwykłych, głębokich wrażeń.
Zalew Siemianówka: wypoczynek nad wodą
Jeśli szukacie miejsca na wypoczynek nad wodą, Zalew Siemianówka jest, powiem szczerze, całkiem dobrą propozycją. Ten zaporowy zbiornik wodny, położony na północ od Puszczy Białowieskiej, oferuje plaże i możliwości rekreacji, choć, trzeba pamiętać, to sztuczny zbiornik, a nie naturalne jezioro. Znajduje się tam zapora, a w okolicy plaży można wejść na wieżę widokową Bondary – widok jest całkiem przyjemny. W Cisówce znajduje się kolejna platforma obserwacyjna dla tych, którzy lubią podziwiać krajobrazy z góry. My, kiedy tam byliśmy, zatrzymaliśmy się w okolicy wsi Rybaki, która jest dobrym punktem wypadowym. To doskonałe miejsce na letni relaks, jeśli jesteś gotów na kompromis między naturą a infrastrukturą.
Góra ekumeniczna: symbole religii podlasia
Góra Ekumeniczna, położona w okolicy Kruszynian, to kolejne miejsce, które w bardzo wymowny sposób podkreśla ten wielokulturowy charakter Ziemi Podlaskiej. Na wzgórzu ulokowano symbole związane z głównymi religiami obecnymi w regionie. Jest to takie symboliczne miejsce, ukazujące pokojowe współistnienie różnych wyznań na Podlasiu, coś, co, moim zdaniem, jest niezwykle cenne w dzisiejszych czasach.
Rowelska góra: najwyższy szczyt podlasia
Będąc w województwie podlaskim, koniecznie, choć może to brzmieć zabawnie, trzeba zdobyć jego najwyższy szczyt – Rowelską Górę. Leży na wzgórzu mierzącym zaledwie 298 m n.p.m., co, bądźmy szczerzy, nie jest imponującą wysokością, i znajduje się blisko granicy z Rosją i Litwą. Mimo że wysokość nie powala, wejście na wieżę widokową (jeśli jest dostępna) lub po prostu na punkt widokowy na szczycie, pozwala podziwiać rozległe, pofałdowane krajobrazy tych północnych rubieży województwa, a widoki są, naprawdę, piękne. Na Górze znajduje się też farma wiatrowa, która dodaje nowoczesnego akcentu do krajobrazu.
Suwalszczyzna: pojezierza i głazowiska
Suwalszczyzna, choć często traktowana jako odrębna kraina, stanowi, patrząc geograficznie, północne rubieże województwa podlaskiego. To kraina o charakterystycznym, pofałdowanym krajobrazie, pełna malowniczych jezior i lasów, ukształtowana przez lodowiec, który gościł na tym terenie w przeszłości – jego ślady widać wszędzie. Często, niestety, pomijana przez turystów, którzy, z niezrozumiałych dla mnie powodów, preferują pobliskie Mazury, jest regionem o unikatowym pięknie przyrodniczym, który absolutnie zasługuje na uwagę.
Do Suwałk – które są zresztą doskonałym punktem startowym do eksploracji regionu – łatwo dotrzeć, na przykład, pociągiem z Warszawy. To właśnie tutaj znajduje się najgłębsze jezioro w Polsce – Hańcza, osiągające około 106 metrów głębokości, miejsce uwielbiane przez nurków. Ten unikatowy teren, ukształtowany przez lądolód, obfituje w fascynujące głazowiska, takie jak to w Bachanowie (oficjalnie Głazowisko Bachanowo), Łopuchowskie, czy Oz Turtulski – każdy z nich to świadectwo potęgi natury. Głazowisko Bachanowo, położone nad Czarną Hańczą, zawiera głazy o obwodzie od 50 cm do 8 metrów, przytransportowane tu przez lodowiec prosto ze Skandynawii – wyobraźcie sobie tę podróż! W Suwalskim Parku Krajobrazowym (utworzony w 1976 roku, nazywanym „Bieszczadami Północy”, choć krajobrazy są zupełnie inne), znajdziemy Smolniki z punktem widokowym „U Pana Tadeusza”, ścieżkę przyrodniczą wokół jeziora Szurpiły z grodziskiem na Górze Zamkowej, wspomniane głazowisko Bachanowo, Cisową Górę zwaną suwalską Fudżijamą, czy, jak niektórzy twierdzą, najpiękniejszy w Polsce oz turtulski. Warto zobaczyć też malownicze doliny rzek Czarna Hańcza i Szeszupa. I jeszcze jedno, co jest naprawdę ciekawe, to Wodziłki – wieś zamieszkana przez staroobrzędowców ze słynną molenną, która jest centrum ich życia religijnego. Kiedy ostatnio pracowałem nad artykułem o mniejszościach religijnych w Polsce, staroobrzędowcy z Wodziłek byli dla mnie fascynującym tematem.
Podlaska kuchnia – smak tradycji i różnorodności
Podlasie to region, gdzie, jak nigdzie indziej, wpływy różnych kultur – polskiej, białoruskiej, litewskiej, tatarskiej – odcisnęły, w pozytywnym sensie, piętno na lokalnej kuchni. Spróbowanie regionalnych specjałów to, moim zdaniem, obowiązkowy, a wręcz najważniejszy punkt każdej wycieczki na Podlasie. Bo przecież podróż to też smak!
Regionalne specjały: od kartaczy po sękacza
Kuchnia podlaska jest, co tu dużo mówić, sycąca i oparta na lokalnych, często prostych produktach. Oto kilka regionalnych specjałów, których, powiem Wam, koniecznie musicie spróbować. Są to między innymi Kartacze – takie duże kluski z ziemniaków z mięsnym farszem, bardzo charakterystyczne dla Suwalszczyzny i północy regionu, które potrafią nasycić na długo. Jest też Babka Ziemniaczana – zapiekanka z tartych ziemniaków, cebuli i boczku, proste, ale genialne. Soczewiaki – to placki z farszem z soczewicy, typowe dla okolic Sejn, pokazujące, że kuchnia regionalna potrafi zaskoczyć. A Sękacz – tradycyjne ciasto pieczone na rożnie, słodki przysmak Podlasia i Suwalszczyzny, którego struktura i smak są niepowtarzalne. Nie zapominajmy też o innych smakołykach, inspirowanych kuchnią wschodnich sąsiadów, takich jak Bliny litewskie, Pielmieni, czy Mrowisko – słodkie ciasto wyglądające jak kopiec mrówek. Warto też spróbować regionalnych produktów, takich jak słynne sery korycińskie, miód z lokalnych pasiek, wędliny typu kindziuk czy regionalne napoje, na przykład nalewka Duch Puszczy albo Piwo Przełom – każdy znajdzie coś dla siebie. A w Bielsku Podlaskim, jak już wspominałem, znajduje się Ziołowy Zakątek, gdzie można spróbować dań opartych na ziołach i produktach z własnego, ekologicznego gospodarstwa.
Kuchnia tatarska: pierekaczewniki i inne smakołyki
W Kruszynianach i Bohonikach, tych wyjątkowych tatarskich wioskach, macie unikalną okazję spróbować tradycyjnej kuchni tatarskiej, która, gwarantuję Wam, jest niezwykle aromatyczna i smaczna. Pierekaczewnik to wielowarstwowe ciasto nadziewane mięsem, serem, ziemniakami lub słodkimi dodatkami, na przykład jabłkami – jego przygotowanie to prawdziwa sztuka. Czebureki to duże, smażone pierogi z chrupiącym ciastem i soczystym mięsnym nadzieniem – idealne jako przekąska. Kuchnia muzułmańska oferuje także inne smakołyki, takie jak chalva, która jest słodka i kaloryczna. Najlepszym miejscem, aby poznać te smaki, jest bez wątpienia Tatarska Jurta w Kruszynianach, prowadzona przez tatarską rodzinę pani Dżennetty Bogdanowicz, która z pasją serwuje te wyjątkowe i, powiedzmy sobie szczerze, niespotykane nigdzie indziej potrawy lokalnej tatarskiej kuchni. Pamiętajcie, by zostawić na nie trochę miejsca!
Podlasie: zapraszamy na niezapomnianą podróż
Podlasie to region, który po prostu czaruje, taki naprawdę magiczny. To województwo, gdzie dzika natura przeplata się z fascynującą historią, żywą tradycją i, co jest jego ogromnym atutem, wielokulturowością. Znajdziecie tu przecież dzikie i rozległe parki narodowe – Białowieski Park Narodowy, wpisany na listę UNESCO, Biebrzański Park Narodowy, największy w Polsce, Narwiański Park Narodowy, nazywany Polską Amazonką, oraz Wigierski Park Narodowy – oferujące wręcz niezliczone możliwości obcowania z przyrodą w jej najczystszej formie. Zachwycają malownicze miasteczka, takie jak dynamiczny Białystok, urokliwy Tykocin, spokojny Supraśl, turystyczny Augustów czy historyczny Drohiczyn – każde z nich ma swój niepowtarzalny charakter. Unikalne miejsca, takie jak Kraina Otwartych Okiennic z jej kolorową architekturą, samotny Skit w Odrynkach, tatarskie wsie Kruszyniany i Bohoniki ze swoimi meczetami i mizarami, czyli cmentarzami tatarskimi, czy święta Grabarka z tym poruszającym lasem krzyży, w niesamowity sposób pokazują bogactwo kulturowe i wyznaniowe regionu. Zabytkowe cerkwie, meczety i kościoły katolickie stoją tuż obok siebie, świadcząc o długiej, sięgającej wieków, historii pokojowego współistnienia różnych grup etnicznych, takich jak Białorusini, Litwini, Ukraińcy, Tatarzy, i wyznań – to przykład dla całego kraju. Aktywni turyści znajdą tu, rzecz jasna, świetne szlaki rowerowe w Puszczy Białowieskiej i Knyszyńskiej, a także, co jest świetną opcją na lato, szlaki kajakowe, na przykład po Czarnej Hańczy czy Kanale Augustowskim, lub, dla szukających czegoś tradycyjnego, spływy pychówką po Narwi. Malownicze krajobrazy Suwalszczyzny z najgłębszym jeziorem Hańcza i imponującymi głazowiskami, czy uzdrowiska Supraśl i Augustów, zapewniają relaks i wytchnienie od codzienności. Bez względu na to, czy szukacie dzikiej, nieskażonej natury, fascynującej historii, kulinarnych odkryć, bo jedzenie jest tu wyśmienite, czy po prostu spokoju z dala od zgiełku dużych miast, Podlasie ma coś wyjątkowego do zaoferowania, coś, co na długo pozostaje w pamięci. Dla tych, którzy szukają informacji i wiadomości o regionie, Podlasie jest niewyczerpanym źródłem. Zapraszamy serdecznie na Podlasie, na tę niezapomnianą podróż po Zielonych Płucach Polski – nie pożałujecie.
0 komentarzy