Lublin: co zobaczyć? Kompletny przewodnik po perełkach miasta

2 maja, 2025

Ach, Lublin! Miasto, które wielu kojarzy jedynie ze stolicą województwa lubelskiego i największym polskim miastem po wschodniej stronie Wisły, skrywa w sobie prawdziwe skarby. To miejsce z bogatą historią i niepowtarzalnym klimatem, które niczym Rzym, rozsiadło się na siedmiu wzgórzach. Jeśli zastanawiacie się, co zobaczyć w Lublinie, co zwiedzić w Lublinie, albo jakie atrakcje czekają na Was w tym magicznym Kozim Grodzie, dobrze trafiliście. Przygotowaliśmy dla Was kompletny przewodnik, który pomoże Wam odkryć najciekawsze miejsca w Lublinie i jego urokliwe atrakcje turystyczne. Gwarantuję, że Lublin, co warto zobaczyć, zaskoczy Was na każdym kroku – od tętniącej życiem Starówki, przez nowoczesne Centrum Spotkania Kultur, po miejsca pełne refleksji. Lublin, jego atrakcje turystyczne, czekają na Was! Aby w pełni poznać wszystkie oblicza miasta, warto dobrze zaplanować wizytę.

Starówka – serce lublina

lublin_co_zobaczyć

Naszą przygodę z Lublinem proponujemy zacząć od miejsca, które wielu odwiedzającym od razu skradło serce – od jego przepięknej Starówki. Niewiele miast w Polsce może pochwalić się tak zwartym i dobrze zachowanym Starym Miastem. Choć może niektórzy nazwą je „Małym Krakowem”, Lublin ma swój unikalny charakter, który po prostu warto zobaczyć. To właśnie tutaj, wśród renesansowych kamienic i zabytkowych murów miejskich, najmocniej poczujecie puls tego miasta. Znajdziecie tu nie tylko reprezentacyjne bramy, takie jak Brama Krakowska czy Brama Grodzka, ale też ukryte zaułki, o których opowiemy Wam nieco później. Przygotujcie wygodne buty, bo przed nami spacer pełen odkryć!

Spacer po rynku i otaczających go kamienicach: historia w kamieniu i cegle

Gdy wkroczycie na lubelski Rynek przez Bramę Krakowską, Wasze spojrzenia zapewne od razu uciekną w stronę charakterystycznego żółtego budynku ulokowanego w centrum placu – Trybunału Koronnego. Ale zanim zagłębimy się w jego historię, rozejrzyjmy się wokół! Rynek Starego Miasta w Lublinie, wytyczony w 1317 roku przez Władysława Łokietka, ma kształt nieregularnego czworoboku. Warto zwrócić uwagę na przemyślany układ przestrzennego rynku w średniowiecznej zabudowie miasta.

To serce dawnego miasta, które tętni życiem, będąc gospodarzem wielu wydarzeń kulturalnych, jak choćby słynny Jarmark Jagielloński. Podczas tego wydarzenia całe Stare Miasto zmienia się w ogromne, barwne targowisko, przyciągające turystów i wystawców z Polski, Białarusi, Litwy, Węgier czy Słowacji. Jarmark Jagielloński zazwyczaj odbywa się w sierpniu, ale inne ciekawe wydarzenia kulturalne w Lublinie można odwiedzić także w październiku czy listopadzie.

Spacer po kamienicach otaczających lubelski Rynek to prawdziwa podróż w czasie. Możecie zacząć od Kamienicy Klonowiców (Rynek 2) ze sgraffito przedstawiającym medaliony osób związanych z Lublinem, takich jak Biernat z Lublina, Jan Kochanowski, Sebastian Klonowic czy Wincenty Pol. Zwróćcie uwagę na wąską Kamienicę numer 4, udekorowaną malowidłami z legendy o czarciej łapie – pamiętajcie o historii o przekupionym sędzi, wdowie i diable, który zostawił swój ślad na stole, od którego Chrystus na krucyfiksie odwrócił głowę!

Kamienica pod numerem 5 to dawna siedziba rajcy Macieja Zessa, a Kamienica Chociszewska (Rynek 6) w XVI wieku należała do rodziny Chociszewskich. Na portalu Kamienicy Lubomelskich (numer 8) znajdziecie znak rodzinny Jana Luboma. Południowa pierzeja, zwana Stroną Wieniawskiego, to miejsce, gdzie wyróżnia się Kamienica Muzyków (Rynek 16) z portretami Henryka Wieniawskiego (który się tu urodził!) i Jana z Lublina, twórcy jednej z najstarszych tabulatur organowych.

Kamienica pod numerem 17 to Kamienica Wieniawskich, należąca do Tadeusza Wieniawskiego. Prawdopodobnie mieszkał tu również Henryk Wieniawski w młodości. Na kamienicy pod numerem 19 zobaczycie malowidła przedstawiające scenki z życia Jana Kochanowskiego. Nie zapomnijcie też wychylić się za budynek Trybunału Koronnego, aby spojrzeć w stronę Wieży Trynitarskiej.

Trybunał koronny: od sądu królewskiego do pałacu ślubów

Trybunał Koronny, charakterystyczny żółty gmach na lubelskim Rynku, to budynek o fascynującej historii. Dzisiejszy gmach zastąpił drewniany budynek, który spłonął w 1389 roku. Pierwotnie pełnił funkcję ratusza, a od roku 1578 stał się siedzibą Trybunału Koronnego – najwyższego sądu apelacyjnego dla szlachty z Małopolski (drugi trybunał znajdował się, jak wiadomo, w Piotrkowie Trybunalskim). To tu, według legendy, odbył się słynny Sąd diabelski w 1637 roku. Można sobie wyobrazić, jak wyglądało życie w tym miejscu wieki temu. Obecnie w gmachu znajduje się między innymi Sala Ślubów, ale przede wszystkim stanowi on początek Lubelskiej Trasy Podziemnej. Jego obecny wygląd zawdzięczamy przebudowie w 1781 roku według projektu Dominika Merliniego, nadwornego architekta króla Stanisława Augusta Poniatowskiego (tego samego, który zaprojektował Łazienki w Warszawie!). Zatem, budynek przeszedł sporą transformację, prawda?

Brama krakowska i brama grodzka: monumentalne wejścia do starego miasta

W Lublinie mamy dwie główne, reprezentacyjne bramy: Bramę Krakowską i Bramę Grodzką. Brama Krakowska to jeden z najcenniejszych zabytków Lublina i jego niekwestionowany symbol. Powstała wraz z murami miasta w połowie XIV wieku z inicjatywy Kazimierza Wielkiego. Znajduje się w centralnym miejscu Lublina, na Placu Łokietka, i otwiera przed turystami lubelskie Stare Miasto. Dziś we wnętrzu Bramy Krakowskiej mieści się Muzeum Historii Miasta Lublina, opowiadające o dziejach miasta.

Brama Grodzka, wzniesiona również w XIV wieku, bywała nazywana też Bramą Żydowską. Łączyła ona Stare Miasto z dzielnicą żydowską, a dziś łączy Stare Miasto ze Wzgórzem Zamkowym. W 1785 roku, dzięki Dominikowi Merliniemu i funduszom Stanisława Augusta Poniatowskiego, przeszła gruntowną przebudowę – świadczy o tym chociażby napis „SAR” (Stanislaus Augustus Rex) na fasadzie. W czasie II wojny światowej Brama Grodzka była przejściem między gettem a „aryjskim” Lublinem. Dziś w Bramie Grodzkiej znajduje się siedziba Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, który zbiera informacje o żydowskich mieszkańcach Lublina i próbuje przywrócić pamięć o świecie, którego już nie ma. To miejsce niezwykłej refleksji nad historią.

Archikatedra lubelska: perełka baroku i historia w murach

Tuż obok Wieży Trynitarskiej stoi Archikatedra Lubelska. Charakterystyczna dzwonnica, czyli Wieża Trynitarska, stoi tuż obok Archikatedry. Pełna nazwa tego majestatycznego kościoła to Archikatedra św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. To najważniejszy i jeden z największych kościołów w Lublinie, uznawany za perłę baroku na Lubelszczyźnie. Potężną świątynię wzniesiono w 1604 roku dla przybyłych do miasta jezuitów, a jej obecny wygląd jest w dużej mierze efektem odbudowy po zniszczeniach w czasie II wojny światowej.

Warto zajrzeć do środka, aby podziwiać przepiękne freski wykonane przez Józefa Meyera, nadwornego malarza Augusta III Sasa, w nawach, czy obrazy Franciszka Lekszyckiego w prezbiterium. Archikatedra kryje w sobie także Zakrystię Akustyczną, gdzie głos niesie się w niezwykły sposób, Skarbiec z cennymi przedmiotami liturgicznymi oraz Krypty, w których pochowani są biskupi lubelscy. Relikwie świętych są również często przechowywane w kościołach. Ołtarz główny jest drugim co do wielkości drewnianym ołtarzem w Polsce. Podziwiać tu można liczne zabytki sztuki sakralnej.

Wieża trynitarska: panorama lublina z lotu ptaka

Stojąca tuż przy Archikatedrze Lubelskiej Wieża Trynitarska to najwyższy zabytkowy punkt Lublina, a zarazem doskonały punkt widokowy. Ta neogotycka budowla, wzniesiona w miejscu dawnej furty miejskiej, swoją nazwę zawdzięcza zakonowi trynitarzy, którzy byli właścicielami przylegającej katedry. Jej dzisiejszy wygląd to dzieło Antonio Corazziego. Wieża ma wysokość około 40 metrów. W Wieży Trynitarskiej znajduje się Muzeum Archidiecezjalne Sztuki Religijnej.

Ale największą atrakcją jest możliwość wejścia na jej szczyt. Pokonując kilkaset schodów (dokładnie 207, jeśli dobrze liczymy!), dotrzecie na taras widokowy, z którego roztacza się spektakularna panorama Lublina. Zobaczycie z tej wysokości całe Stare Miasto, majestatyczny Zamek, tętniące życiem Krakowskie Przedmieście, a także odleglejsze dzielnice i obiekty jak centrum handlowe czy Wzgórze Czwartek. Wejście na Wieżę Trynitarską to świetny sposób na zobaczenie miasta z zupełnie innej perspektywy.

Choć, przyznam, pokonanie tych wszystkich schodów może być wyzwaniem po całym dniu zwiedzania, widok zdecydowanie wynagradza wysiłek. Ceny biletów w Lublinie bywają zróżnicowane względem pory roku czy rodzaju atrakcji. Na przykład, w sierpniu 2023 roku, bilet normalny kosztował 15 zł, a ulgowy 10 zł.

Lubelska trasa podziemna: podróż w czasie pod ziemią

Dopełnieniem wizyty w Lublinie i dobrym sposobem na usystematyzowanie wiedzy o historii miasta może być przejście Lubelską Trasą Podziemną. Ta trasa o długości około 300 metrów biegnie pod Rynkiem i kamienicami Starego Miasta, a zaczyna się w budynku Trybunału Koronnego, kończąc się przy Placu Po Farze.

Powstała w wyniku połączenia staromiejskich piwnic, które niegdyś należały do kupców i służyły do przechowywania towarów na handel. Spacer po tym labiryncie uprzyjemniają makiety miasta, ukazujące etapy rozwoju Lublina od VIII wieku n.e., przez średniowiecze, aż po wiek XVI. Najbardziej w pamięć zapada ruchoma makieta ukazująca wielki pożar miasta z 1719 roku. Spacer po podziemiach pomaga wyobrazić sobie etapy rozwoju Lublina na przestrzeni wieków.

Warto pamiętać, że Lublin, dzięki pozwoleniu na organizowanie jarmarków, stał się ważnym ośrodkiem handlowym, a piwnice były świadkami jego rozwoju. Trasa jest dostępna dla dzieci powyżej 4 lat, a temperatura w podziemiach utrzymuje się na poziomie około 10 stopni Celsjusza, więc warto mieć coś cieplejszego na sobie. Wiele miejsc, jak Muzeum na Majdanku czy Lubelska Trasa Podziemna, warto zwiedzić z przewodnikiem, aby lepiej zrozumieć ich historię.

Legendy o Lubelskim Szczurołapie czy o Kamieniu Nieszczęścia (który znajduje się na rogu Uliczki Jezuickiej i ulicy prezydenta Teodora Gruella, tuż obok Wieży Trynitarskiej, i pełnił rolę podstawy pod pień katowski) ożywają podczas oprowadzania, przenosząc nas w dawne czasy. Pamiętajcie, żeby Kamienia Nieszczęścia nie dotykać – podobno przynosi pecha, a dotknięcie go na szczęście nie jest obowiązkowe. Jego historia, związana z katem, niewinnym człowiekiem, piekarzem, jego żoną i kochankiem, oraz próbami wmurowania go w świątynię, a nawet ominięciem przez bombardowania w 1939 roku, tylko potwierdza jego nieprzychylne moce. Znajdziecie tam nawet specjalną tabliczkę i znak kata przestrzegające przed dotykaniem!

Dom słów: opowieść o drukarstwie i wolnym słowie

Spacerując po Lublinie, koniecznie zajrzyjcie do Domu Słów przy ulicy Żmigród 1 (siedziba Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”). To niezwykłe miejsce artystyczno-edukacyjne, poświęcone drukarstwu i słowu pisanemu, a także popularyzujące czytelnictwo literatury i poezji. Historia tego miejsca jest ściśle związana z drukarnią „Popularna”, która istniała tu w pierwszej połowie XX wieku i współpracowała z podziemiem w czasie wojny.

Niestety, personel drukarni został aresztowany przez gestapo i stracony na Majdanku. W starej drukarni zobaczycie wystawę „Miasto księgi – opowieść o słowie drukowanym” (dolna część) i „Siła wolnego słowa – opowieść o wolności” (górna część), opowiadające o sztuce drukarstwa i znaczeniu wolnego słowa, w tym o narodzinach niezależnego ruchu wydawniczego w Polsce w bloku komunistycznym. Można sobie wyobrazić, jak wyglądało życie i praca w tej drukarni przed wojną.

Dom Słów prowadzi też programy edukacyjne kierowane do dzieci i młodzieży, a także organizuje Lubelskie Spotkania Literackie „Miasto Poezji”. Warto zwrócić uwagę na projekt „Podwórko” przy Żmigród 1 i Królewska 17 (naprzeciwko Archikatedry), gdzie ściany budynków i mury wymalowano w motywy z książek – podczas naszej wizyty motywem przewodnim był Kubuś Puchatek i Stumilowy Las. To urokliwe miejsce, które przenosi w świat bajek, naprawdę warto tam zajrzeć.

Zaułki starego miasta: tajemnicze zakątki i historie mieszkańców

Lubelska Starówka pełna jest ukrytych zaułków i małych placyków, które kryją w sobie fascynujące historie. Przy ulicy Jezuickiej ostała się do naszych czasów Baszta Gotycka, ostatnia lubelska baszta. Wybudowana w 1341 roku, trafiła pod opiekę cechu kupieckiego. Jej rekonstrukcję przeprowadzono w latach 80. XX wieku.

Ale to nie koniec! Od placu Po Farze w stronę kościoła pod wezwaniem św. Wojciecha na ulicy Podwale prowadzą schody Zaułku Panasa. Nazwany na cześć profesora Władysława Panasa, historyka literatury i znawcy tradycji żydowskiej, miłośnika Lublina, zaułek został uroczyście otwarty w 2006 roku. Na końcu tej trasy, na dole, zauważycie zapaloną Latarnię Pamięci. Ta latarnia ma ogromne znaczenie, bo w tym miejscu, na terenie dawnej dzielnicy żydowskiej, zapalono symboliczne „wieczne światło” dla upamiętnienia świata, którego już nie ma. Ma to związek z misterium pamięci „Poemat o miejscu”. W starych opowieściach dowiecie się, jak wyglądało codzienne życie w dawnym Lublinie.

Dzielnica żydowska znajdowała się między Zamkiem Lubelskim a Podzamczem. Powstała dzięki przywilejowi wydanemu przez króla Kazimierza Wielkiego. Pamiętajcie, że Żydom aż do XIX wieku nie pozwalano osiedlać się w obrębie miejskich murów – ten stan rzeczy zmieniły dopiero zarządzenia rosyjskiego rozbiorcy. Dzielnica ta została tragicznie zniszczona w trakcie II wojny światowej, a na rozkaz okupanta niemieckiego zburzono całą siatkę ulic. By uczcić pamięć po żydowskich mieszkańcach, którzy przez kilka stuleci współtworzyli i rozwijali Lublin swoją pracą, w 2004 roku zapalono Latarnię Pamięci. Pamiętajcie też o wspomnianej wystawie o żydowskim Lublinie w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN”, opowiadającej o ludziach, którzy stanowili ⅓ mieszkańców Lublina.

Innym ciekawym miejscem jest Plac Rybny. Jego nazwa jest związana z funkcją, jaką kiedyś pełnił – placu targowego, na którym handlowano rybami złowionymi w pobliskiej Czechówce. Znajdowały się tu także drewniane budynki – łaźnia miejska i dom publiczny, prowadzony przez kata (ciekawe miejsca w Lublinie do zwiedzania?).

Plac po Farze oraz ulicę Grodzką łączy z Placem Rybnym jedna z najwęższych arterii w Polsce – Ulica Ku Farze. Jeśli interesuje Was ta część Lublina, po jego prawej stronie odnajdziecie schody prowadzące w dół, na ulicę Kowalską, gdzie niegdyś znajdował się otwarty kanał Cloaca Maxima, zbierający deszczówkę i nieczystości ze Starego Miasta. Można też usiąść w cieniu drzew na jednym z niewielkich placyków.

Inicjatywą Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” jest również Zaułek Hartwigów, nazwany w 2004 roku na cześć lubelskiej rodziny Hartwigów. To miejsce, które było wielokrotnie fotografowane przez Edwarda Hartwiga. Na frontach schodów w tym zaułku odnajdziecie z kolei twórczość Julii Hartwig, która była poetką. Z tego zaułka schody łączą ulice Kowalską i Plac Rybny. Niegdyś nad Placem Po Farze górował kościół farny pw. św. Michała Archanioła, w którego budynku miała swoją siedzibę pierwsza lubelska parafia, powstała za czasów panowania Leszka Czarnego. Według legendy, Leszkowi przyśnił się Archanioł Michał przed bitwą nad Narwią, gdzie książę pokonał Jaćwingów.

Świątynię rozebrano w 1846 roku z powodu złego stanu technicznego na decyzję władz carskich. Dziś na placu można odszukać miniaturkę z brązu przedstawiającą kościół, a na początku naszego wieku odsłonięto i podwyższono fundamenty świątynne. Z Placu po Farze roztacza się ładna panorama na Wzgórze Zamkowe i Zamek Lubelski.

W budynku przy ul. Grodzkiej 7, sąsiadującym z Placem po Farze, pracował, wiem o tym dobrze, mój ojciec, który był archeologiem w tutejszej Pracowni Konserwacji Zabytków. Na tej ulicy znajdziecie też kamienicę ozdobioną grafikami lubelskiego grafika Andrzeja Kota. Ulicą Grodzką skierujecie się w stronę Lubelskiego Zamku.

Poza starówką – lublin odkrywa swoje oblicze

lublin_co_zobaczyć

Lublin to nie tylko urokliwa Starówka. Miasto oferuje wiele innych atrakcji, które warto zobaczyć. Wybierając się nieco dalej od historycznego centrum, odkryjecie nowoczesne oblicze Lublina, miejsca rekreacji i zadumy. Przygotujcie się na kolejną dawkę wrażeń, bo atrakcje w Lublinie nie kończą się na Starym Mieście.

Plac litewski: od placu musztry do tętniącego życiem centrum

Zaczynając zwiedzanie Lublina od strony Krakowskiego Przedmieścia, idąc od Placu Litewskiego, natraficie na jego historię. Plac Litewski znajduje się w widłach ulic 3 Maja i Krakowskiego Przedmieścia i jest prawdziwym sercem nowoczesnego Lublina. Jego historia sięga daleko wstecz – początkowo nosił nazwę Placu Musztry, był miejscem obrad litewskiej szlachty przed zawarciem Unii Lubelskiej w 1569 roku (co upamiętnia obelisk według koncepcji Stanisława Staszica) oraz odebrania hołdu pruskiego przez Zygmunta Augusta od księcia pruskiego Albrechta Fryderyka. W swojej burzliwej historii nosił też nazwy takie jak Plac Adolfa Hitlera czy Plac Józefa Stalina. Jak mawia mój znajomy historyk, plac ten widział więcej zmian nazw niż niejeden podróżnik krajów.

Dziś Plac Litewski to nowoczesna, otwarta przestrzeń, która przyciąga dziesiątki zainteresowanych, zwłaszcza wieczorami, dzięki Fontannie Multimedialnej. Ta fontanna, w kształcie dużego liścia podzielona pięciometrową groblą, robi spore wrażenie. Jej wyposażenie pozwala na prezentację pokazów typu woda-światło-dźwięk, z projekcją obrazu na ścianach budynków lub na ekranie wodnym. Warto zobaczyć spektakle takie jak „Unia Narodów” (z okazji 450-lecia Unii Lubelskiej), „Anioły Lubelskie” (nawiązujący do fresków w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku Lubelskim) czy „Sen o mieście” (opowieść o historii Lublina) i „Historia Placu Litewskiego”.

Na placu znajdują się liczne pomniki, m.in. Pomnik Unii Lubelskiej, Pomnik Konstytucji 3 Maja, Pomnik Nieznanego Żołnierza oraz Pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego. Wokół placu wznoszą się zabytkowe pałace, np. barokowy Pałac Czartoryskich (XVII w., solidnie ucierpiał podczas II wojny światowej), Pałac Lubomirskich (XVI w., znany też jako Poradziwiłłowski, w XIX w. uległ znacznej przebudowie; przed II wojną światową służył Urzędowi Wojewódzkiemu, potem UMCS, gościł Instytut Politologii, a aktualnie planuje się w nim uruchomienie Muzeum Ziem Wschodnich Dawnej Rzeczypospolitej) oraz najmłodszy, połączony galerią z Pałacem Lubomirskich – Pałac Gubernialny (XIX w., powstał na zlecenie gubernatora lubelskiego, po II wojnie światowej przekazany we władanie UMCS). Choć część Placu Litewskiego bywała ogrodzona siatką z powodu remontów, wciąż jest to centralne miejsce spotkań. Warto przyjrzeć się zabudowie placu.

Po obejrzeniu zabudowy Placu Litewskiego, warto przespacerować się ulicą Krakowskie Przedmieście w kierunku Bramy Krakowskiej. To najważniejsza ulica miasta, która od średniowiecza stanowiła całą dzielnicę na zachód od Bramy Krakowskiej. Po katastrofalnym pożarze w 1575 roku, władze miasta nakazały budowę murowanych domów. Po utworzeniu Trybunału Koronnego, magnaci chętnie lokowali tu swoje rezydencje. W XIX wieku Krakowskie Przedmieście przeistaczało się w nowe centrum miasta. Znajdziecie tu Kościół Świętego Ducha (najstarszy zabytek, odbudowany w 1608 r., powstał w 1419 r.), Nowy Ratusz (siedziba władz miejskich, wzniesiony w miejscu spalonego klasztoru i kościoła Karmelitów Bosych, odbudowany po zniszczeniach przez Ignacego Kędzierskiego po II wojnie światowej – z jego tarasu w południe rozbrzmiewa hejnał), czy budynek hotelu Europa (XIX w.). Trudno się oprzeć lodziarni Bosko, serwującej lody niedaleko Bramy Krakowskiej (są naprawdę pyszne!). Na Krakowskim Przedmieściu znajdziecie wiele restauracji, kawiarni i sklepów. Plac Łokietka, na który dotrzecie po przejściu Krakowskim Przedmieściem, znajduje się pod dawnymi XIV-wiecznymi murami obronnymi, których pozostałością jest Brama Krakowska. Na Placu Łokietka znajduje się również Nowy Ratusz.

Muzeum wsi lubelskiej: skansen pełen tradycji i historii

Kilka kilometrów na północ od Starego Miasta, w dolinie rzeki Czechówki, przycupnęło Muzeum Wsi Lubelskiej. To jeden z największych skansenów w Polsce, który w niezwykły sposób prezentuje warunki życia mieszkańców Lubelszczyzny w minionej epoce. Przeniesiono tu ponad 250 budynków z całego regionu, tworząc wierną rekonstrukcję dawnej wsi i miasteczka.

Skansen jest podzielony na sektory, odzwierciedlające krajobraz i etnografię różnych subregionów Lubelszczyzny. Możecie poznać zabudowę kilkunastu z nich. Poznacie więc zabudowę i tradycje z takich krain jak Wyżyna Lubelska, Roztocze, Powiśle, Podlasie i Nadbuże. Są też sektory dworski i mieszczański. Ciekawym sektorem jest rekonstrukcja prowincjonalnego miasteczka Europy Środkowej z rynkiem, wokół którego zgromadzono przeniesione lub wiernie odtworzone budynki: kopię ratusza z Głuska, dzwonnicę z Motycza, dom z Wąwolnicy, łaźnię, szkołę, czy aptekę. Perełkami są też greckokatolicki zespół sakralny z cerkwią z Tarnoszyna oraz wiatrak z Zygmuntowa. Można sobie wyobrazić, jak wyglądało życie codzienne w tych dawnych osadach, zwiedzając poszczególne domy i zagrody z przewodnikiem lub samodzielnie.

Spacerując po skansenie, można poczuć się jak w XIX lub na początku XX wieku. Muzeum Wsi Lubelskiej organizuje wiele ciekawych wydarzeń, np. Lubelskie Święto Chleba czy Noc Świętojańską z inscenizacjami i warsztatami. To świetny pomysł na spędzenie dnia, zwłaszcza z dziećmi – mogą wsiąść do prawdziwej rakiety w Miasteczku Akademickim UMCS (które znajduje się niedaleko) i dzielnicy LSM. Wizytę w Muzeum Wsi Lubelskiej śmiało można połączyć ze spacerem po sąsiednim Ogrodzie Botanicznym UMCS. Do Skansenu pojechaliśmy autobusem np. linią numer 18 spod Zamku Lubelskiego. W muzeach Lublina, takich jak Muzeum Historii Miasta czy Muzeum Wsi Lubelskiej, prezentowane są cenne eksponaty opowiadające o przeszłości regionu.

Ogród botaniczny umcs: oaza zieleni i ciszy w sercu miasta

Jeśli szukacie chwili wytchnienia od miejskiego zgiełku i chcecie odpocząć na łonie natury, Ogród Botaniczny Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej to idealne miejsce. Położony w dzielnicy Sławin, zajmuje powierzchnię ponad 21 ha. Został założony w 1965 roku częściowo na terenie dawnego folwarku.

Jednym z elementów jest tu zrekonstruowany szlachecki Dworek Kościuszków, którego właścicielem kiedyś był starosta krzemieniecki Jan Nepomucen Kościuszko, a Tadeusz Kościuszko gościł tutaj dwukrotnie. Ogród prezentuje ponad 1600 gatunków drzew i krzewów, a także liczne rabaty kwiatowe i szklarnie. Wizyta tutaj, zwłaszcza w cieplejszych miesiącach, to prawdziwa przyjemność. Zieleń i cisza sprawiają, że można się tu poczuć jak na Roztoczu, odpoczywając w cieniu drzew, choć jesteście w sercu miasta (co jest dosyć zaskakujące!).

Centrum spotkania kultur: nowoczesna architektura i wydarzenia kulturalne

Centrum Spotkania Kultur (CSK) przy Alejach Racławickich to jedno z najbardziej reprezentacyjnych i nowoczesnych miejsc na mapie Lublina. Jego budowa trwała bardzo długo, a rozpoczęła się jeszcze w 1974 roku, dlatego przez lata przylgnęła do niego nazwa „Teatr w Budowie”. Dziś to imponujący gmach, który jest centrum wydarzeń kulturalnych. Warto zwrócić uwagę na jego nowoczesną architekturę i funkcjonalność przestrzennego zagospodarowania.

Odbywają się tu spektakle teatralne (CSK zawiera Teatr Muzyczny i Filharmonię obok), projekcje kinowe, wystawy, wernisaże i koncerty. Charakterystycznym elementem budynku jest jego zielony dach, zwany „tarasem Lublina”. Można się po nim spacerować, podziwiając widok na okolicę, a nawet zjeść świeże poziomki czy podziwiać łąki kwietne. Przed Centrum Spotkania Kultur często odbywają się ogólnodostępne festiwale kulturalne. CSK jest również gospodarzem dla takich lokali jak Browar Zakładowy Wielokran i restauracja Panie Przodem.

Zalew zemborzycki: wypoczynek nad wodą i aktywności rekreacyjne

Choć Zalew Zemborzycki (utworzony na rzece Bystrzycy) bywa nazywany „lubelskim morzem” (spore nadużycie, jak na moje oko!), to przede wszystkim popularne miejsce rekreacji i wypoczynku nad wodą, położone w granicach miasta. Nad Zalewem znajduje się kompleks rekreacyjno-basenowy Słoneczny Wrotków. Bezpośrednio przy nim jest najdłuższy w Polsce wyciąg nart wodnych, co czyni Zalew atrakcyjnym miejscem dla miłośników sportów wodnych.

Znajdziecie tu także wypożyczalnie sprzętu sportowego i pływającego, a także park linowy z trzema poziomami trudności, co zapewnia rozrywkę dla całej rodziny. Na miejscu można też dobrze zjeść, np. w klimatycznej restauracji Portofino przy ul. Krężnickiej 94. Inną ciekawą aktywnością jest spływ kajakowy po rzece Bystrzycy, który kończy się nad Zalewem Zemborzyckim.

Trasę można rozpocząć z różnych miejscowości, zależnie od preferowanej długości spływu: Prawiedniki (około 2-3 godziny), Osmolice (około 4-5 godzin) czy Piotrowice (około 6 godzin). To świetny sposób, aby poznać miasto z innej perspektywy, o ile oczywiście lubicie aktywny wypoczynek. Jeśli planujecie skorzystać ze sprzętu wodnego, warto go wcześniej zarezerwować, zwłaszcza w sezonie.

Państwowe muzeum na majdanku: tragiczna historia obozu koncentracyjnego

Wizyta w Lublinie to także spotkanie z tragiczną historią. Będąc w Lublinie, ma się unikatową okazję zobaczyć Państwowe Muzeum na Majdanku, najstarsze w Polsce muzeum poświęcone tematyce Holocaustu. Muzeum znajduje się na terenie dawnego nazistowskiego obozu koncentracyjnego KL Lublin, potocznie nazywanego Majdanek od dzielnicy Majdan Tatarski. Decyzję o zbudowaniu obozu podjął Heinrich Himmler.

Majdanek funkcjonował od października 1941 roku do lipca 1944 roku, a muzeum powstało wkrótce po jego wyzwoleniu w 1944 roku. Przeszło przez niego około 150 tysięcy więźniów różnych narodowości (Żydzi – stanowiący znaczną większość ofiar, Polacy, Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy) pochodzących z Polski, Związku Radzieckiego czy Czechosłowacji. Więźniowie byli wykorzystywani jako darmowa siła robocza dla SS i policji, na potrzeby rozbudowy III Rzeszy. Na Majdanku dokonano masowego mordu więźniów, ginęli w egzekucjach i obozach śmierci. Mimo że jest to miejsce trudne i poruszające, jego odwiedzenie jest ważne dla zrozumienia historii i oddania hołdu ofiarom. Wiele miejsc, jak Muzeum na Majdanku czy Lubelska Trasa Podziemna, warto zwiedzić z przewodnikiem, aby lepiej zrozumieć ich historię. W muzeach Lublina, takich jak Muzeum Historii Miasta czy Muzeum Wsi Lubelskiej, prezentowane są cenne eksponaty opowiadające o przeszłości regionu.

Podziemia Donżonu na Zamku Lubelskim również upamiętniają osoby zamordowane w więzieniu, które funkcjonowało w latach 1944-1954 i podlegało władzom sowieckim i Urzędowi Bezpieczeństwa Publicznego, więżąc Polaków sprzeciwiających się komunistycznemu zniewoleniu. Sam Zamek Lubelski to obiekt o bogatej historii zamkowego życia.

Kulinarne podróże po lublinie

lublin_co_zobaczyć

Żadne zwiedzanie nie jest kompletne bez odkrywania lokalnych smaków! Lublin oferuje wiele interesujących miejsc dla miłośników dobrego jedzenia. Od tradycyjnych potraw regionu po międzynarodowe inspiracje – każdy znajdzie coś dla siebie. Na Starym Mieście i wokół niego znajdziecie mnóstwo restauracji, kawiarni i lokali, które kuszą różnorodnymi smakami.

Regionalne muzeum cebularza: pyszne wypieki i ciekawa historia

Skoro jesteśmy na Lubelszczyźnie, nie możemy pominąć kulinarnych symboli regionu! Obowiązkową pozycją do spróbowania dla zwiedzających Lublin jest cebularz. Ten pszenny placek z cebulą i makiem, wywodzący się z kuchni żydowskiej, jest tak wyjątkowy, że został objęty ochroną prawem Unii Europejskiej jako Chronione Oznaczenie Geograficzne (podobnie jak nasz oscypek). Historia cebularza jest ściśle związana z żydowskimi piekarniami, które już od XIX wieku wypiekały ten pyszny placek.

Aby poznać historię tego regionalnego rarytasu w interaktywnej formie, koniecznie odwiedźcie Regionalne Muzeum Cebularza przy ulicy Szewskiej 4, niedaleko Starego Miasta. To fajna forma spędzenia czasu dla rodzin z dziećmi – podczas interaktywnego pokazu z udziałem legendarnej Esterki i piekarza Franka dowiecie się, jak wyglądało życie w dawnych żydowskich piekarniach i jak przygotowuje się cebularza, a nawet będziecie mieli możliwość upieczenia własnej sztuki! (przyznaję, pachnie tam obłędnie).

Restauracje i lokale gastronomicczne: od tradycyjnej kuchni do międzynarodowych smaków

Lublin ma naprawdę wiele do zaoferowania pod względem gastronomicznym. Na Starym Mieście i wokół niego znajdziecie mnóstwo restauracji i lokali, które kuszą różnorodnymi smakami. Jeśli szukacie kuchni żydowskiej, koniecznie musicie wpaść do Mandragory na Starym Mieście – to żydowska knajpka, która zdobyła dużą popularność.

W okolicy Placu po Farze i ulicy Grodzkiej jest też wiele restauracji. Ciekawą opcją jest Jezuicka 16 Ogród, serwująca kuchnię roślinną, ryby i owoce morza w klimatycznym ogródku. Fani włoskich smaków, będąc w okolicy skansenu, mogą spróbować pizzy w Pizzerii MOZZA – smak przypomina podróże w Dolomity!

W okolicy Ogrodu Saskiego warto zjeść w Restauracji Spokojna2, która prowadzi również swoją piekarnię z najlepszymi cebularzami i jagodziankami. Na Krakowskim Przedmieściu, poza wspomnianą lodziarnią Bosko, znajdziecie wiele innych opcji. Jeśli szukacie typowo irlandzkiego klimatu, polecamy Pub u Szewca. Na Placu Rybnym znajdziecie też kilka miejsc.

Warto też spróbować lokalnego piwa – Browar Perła ma swoje Podziemia Browaru Perła (przy ul. Bernardyńskiej), gdzie można poznać historię warzenia piwa w Lublinie, zapoczątkowaną przez Karola Rudolfa Vettera w 1846 roku. Zakład browarniczy został przeniesiony na ul. Kunickiego w 2001 roku. Na dziedzińcu Browaru Perła działa też kino plenerowe. Wieczorem można zajrzeć do klubów, np. Radość. A jeśli będziecie na Targu przy ul. Wileńskiej, podobno są tam najlepsze gofry! Na kulinarne podróże warto też wybrać się w okolice Lublina: jadąc do Poleskiego Parku Narodowego, koniecznie zjedzcie obiad w Hotelu Drob w Urszulinie. A na Roztoczu można spróbować pstrąga w Bondyrzu, pysznej włoskiej pizzy w Suścu lub domowego obiadu w restauracji Mama w Jacni.

Atrakcje w okolicach lublina

lublin_co_zobaczyć

Lublin jest doskonałą bazą wypadową do odkrywania piękna Lubelszczyzny i okolic. Wiele interesujących miejsc znajduje się w zasięgu jednodniowej wycieczki. To świetny pomysł, aby zobaczyć więcej z tego urokliwego regionu. Miejscowości najbliżej Lublina często kryją ciekawe atrakcje.

Wycieczki jednodniowe: kazimierz dolny, zamość i roztocze

Z Lublina z łatwością dotrzecie do kilku prawdziwych perełek regionu. Około godzinę jazdy samochodem zajmie Wam dojazd do Kazimierza Dolnego nad Wisłą – to niezwykle klimatyczne miasteczko, słynące z rynku, kościoła farnego, zamku i ruin baszty, a także licznych galerii i wąwozów lessowych (należących do Krainy Lessowych Wąwozów). Z Kazimierza Dolnego o rzut kamieniem do Zamku w Janowcu.

Kolejną popularną destynacją jest Zamość, „Perła Renesansu”, oddalony o około 1,5 godziny jazdy. Jego idealnie zachowany renesansowy układ urbanistyczny i fortyfikacje robią ogromne wrażenie.

Jeśli kochacie naturę, Poleski Park Narodowy (ok. 1h jazdy) zachwyci Was swoimi bagnami i torfowiskami (pamiętajcie o obiedzie w Hotelu Drob w Urszulinie!). Innym popularnym regionem, idealnym na wycieczkę, jest Roztocze – zielone, pagórkowate tereny z urokliwymi miasteczkami i piękną przyrodą. Warto też odwiedzić Pałac w Kozłówce (ok. 30 min jazdy w kierunku Lubartowa), z pięknymi wnętrzami i unikalnym Muzeum Socrealizmu. Spokojne Nałęczów to z kolei znane uzdrowisko. Lublin jako baza wypadowa do tych miejsc to bardzo wygodne rozwiązanie, choć podróżowanie bez samochodu po okolicy bywa, no cóż, nieco bardziej skomplikowane. Jeśli planujecie dłuższy pobyt w regionie, warto zarezerwować nocleg z wyprzedzeniem.

Lublin: miasto warte poznania

Lublin to miasto, które pozytywnie zaskakuje i zasługuje na więcej niż tylko szybki przystanek. Jego historia, sięgająca XI wieku na Wzgórzu Czwartek, związana z powstaniem kasztelanii lubelskiej w XII wieku i nadaniem praw miejskich przez Władysława Łokietka w 1317 roku (choć niektóre źródła podają, że miało to miejsce około 1257 roku za czasów Bolesława Wstydliwego), jest niezwykle bogata. Miasto rozkwitło w XV i XVI wieku, stając się ważnym ośrodkiem handlowym i kulturalnym (słynne jarmarki lubelskie, gdzie handlowano towarami z Ukrainy czy Wołynia). To tutaj w 1569 roku zawarto Unię Lubelską, która połączyła Koronę Królestwa Polskiego i Wielkie Księstwo Litewskie, dając początek Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Na Zamku Lubelskim obradował sejm proklamujący Unię, a później odbył się tu hołd pruski.

Niestety, XVII wiek przyniósł wojny z Kozakami, Szwedami i Rosjanami, które zniszczyły miasto. Co ciekawe, 6/7 listopada 1918 roku Lublin na kilka dni stał się stolicą Polski z pierwszym rządem pod przewodnictwem Ignacego Daszyńskiego.

Lublin to miasto, które warto poznać bliżej. Jego Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście, Plac Litewski, Zamek Lubelski z romańską wieżą obronną (donżonem) i Kaplicą Trójcy Świętej (wybudowaną przez Kazimierza Wielkiego, z malowidłami ufundowanymi przez Władysława Jagiełłę), Lubelska Trasa Podziemna, Archikatedra, Dom Słów, Muzeum na Majdanku, Ogród Botaniczny czy Zalew Zemborzycki – to tylko niektóre z atrakcji, które sprawią, że Wasz pobyt będzie niezapomniany. W muzeach Lublina, takich jak Muzeum Historii Miasta czy Muzeum Wsi Lubelskiej, prezentowane są cenne eksponaty opowiadające o przeszłości regionu. Czy zatem warto tu przyjechać? Absolutnie!

Jeśli szukacie miejsc noclegowych w Lublinie blisko Starego Miasta, jest wiele hoteli i hosteli (np. Hostel Skłodowska blisko centrum). Do Lublina można dojechać bezpośrednim pociągiem np. z Gliwic. Port lotniczy Lublin znajduje się w pobliskim Świdniku, a busy do niego odjeżdżają z dworca autobusowego u podnóża Zamku Lubelskiego (kursy obsługuje np. prywatna firma). Dworzec kolejowy jest oddalony od Starego Miasta o ponad 3 km, ale komunikacja miejska (Lublin to jedno z trzech miast w Polsce z siecią trolejbusową, obok Tychów i Gdyni) działa sprawnie, są też rowery miejskie. Jeśli planujecie podróż pociągiem, dworzec kolejowy znajduje się najbliżej centrum w porównaniu do lotniska, ale wciąż wymaga skorzystania z komunikacji miejskiej. Planując zwiedzanie, można skorzystać z dostępnych aplikacji mobilnych poświęconych Lublinowi, które pomogą odkryć najciekawsze miejsca i atrakcje.

Lublin zasługuje jednak na dłuższe zwiedzanie, w czasie którego zobaczymy wszystkie jego duże i małe atrakcje. Choć Stare Miasto w Lublinie przechodzi stopniową przemianę, wciąż sprawia radość i jest przyozdobione pracami lubelskich artystów np. podczas Nocy Kultury czy Carnavalu Sztukmistrzów. Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” swoją działalnością w Bramie Grodzkiej, Trasie Podziemnej i Domu Słów opowiada o historii miasta i przywraca pamięć o jego mieszkańcach. Zielone dachy Tarasów Zamkowych czy Centrum Spotkania Kultur oferują widok na Starówkę i okolicę. Warto zobaczyć również murale, np. przy Bramie Gotyckiej, inspirowany dziełem Brauna i Hogenberga, czy ten na ulicy Zamojskiej 47, przedstawiający panoramę Lublina z XIX wieku z wjazdem generała Zajączka. Pamiętajcie o kaplicy dźwiękowej w katedrze! To miasto pełne ciekawych miejsc, które tylko czekają na odkrycie. Niektóre atrakcje w Lublinie, jak spacer po Starym Mieście czy Plac Litewski z fontanną multimedialną, można zwiedzać bezpłatnie. Lublin, miasto warte poznania, na pewno przypadnie Wam do gustu.

Kategorie: LubelszczyznaPolska

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *