Koniec węgla jest bliski? Sprawdź, co czeka polskie górnictwo po 2026 roku

13 marca, 2026

Zabieram Was dzisiaj w nieco inną podróż. Często szukamy inspiracji na krańcach świata, zapominając, jak drastycznie i fascynująco zmienia się krajobraz wokół nas. Śląsk, zagłębia węglowe i gigantyczne dziury w ziemi po kopalniach odkrywkowych to miejsca, które na naszych oczach przechodzą historyczną transformację.

Przyszłość górnictwa w Polsce to nie tylko suche wykresy i polityczne przepychanki. To opowieść o ludziach, potężnej technologii i zamykaniu rozdziału w historii, który kształtował nasz kraj przez dekady, podczas gdy w tle postępuje nieuchronna dekarbonizacja polskiej gospodarki.

Zejdźmy pod ziemię. Zobaczmy, jak wygląda harmonogram pożegnania z czarnym złotem i co wyłoni się na powierzchni, gdy ostatni wózek z urobkiem wyjedzie na powierzchnię.

Jaki jest harmonogram wygaszania górnictwa w Polsce? Kluczowe daty i umowy

Ramy czasowe, w jakich przebiega transformacja energetyczna w Polsce, wyznaczają twarde porozumienia rządu ze związkowcami i wymogi, jakie stawia przed nami Unia Europejska. Zamiast domysłów, mamy konkretne daty.

Do którego roku planowane jest całkowite odejście od wydobycia węgla kamiennego w Polsce?

Całkowite odejście od wydobycia węgla kamiennego w Polsce ma nastąpić do 2049 roku. To ostateczny, wynegocjowany termin, zapisany w państwowych dokumentach, choć samo zamykanie kopalń węgla kamiennego rozłoży się na wiele lat.

Harmonogram zamykania kopalń rozpisano na blisko trzy dekady. Zgodnie z wytycznymi, jakimi kieruje się polityka energetyczna Polski do 2040 roku, ma to pomóc uniknąć szoku gospodarczego, jednak proces będzie stopniowo przyspieszał, a pierwsze duże zakłady znikną z mapy znacznie wcześniej.

Data Zakładane działanie / Kopalnia do wygaszenia
2028 Kopalnia Bolesław Śmiały (Łaziska Górne)
2029 Kopalnia Sośnica (Gliwice)
2041 Kopalnia Mysłowice-Wesoła
2049 Kopalnie ROW (Ruch Chwałowice i Ruch Jankowice) – koniec wydobycia w Polsce

Każda z tych dat to zamknięcie kawałka lokalnej historii. Sama likwidacja fizyczna i zabezpieczenie wyrobisk potrwają kolejne lata po zatrzymaniu wydobycia głębinowego.

Co zawiera umowa społeczna z górnikami i jakie gwarancje daje pracownikom?

Słynna umowa społeczna dla górnictwa z maja 2021 roku gwarantuje górnikom pewność pracy aż do emerytury, udowadniając, że zatrudnienie w górnictwie i jego przyszłość nie muszą oznaczać nagłego bezrobocia. Jeśli zakład zostanie zamknięty wcześniej, pracownik trafi do innej funkcjonującej kopalni.

To dokument zawierający konkretne, wynegocjowane przez związki zawodowe osłony socjalne, który miał uspokoić nastroje na Śląsku.

  • Jednorazowe odprawy pieniężne w wysokości 120 tysięcy złotych netto dla osób odchodzących z branży.
  • Urlopy górnicze płatne w wysokości 80% wynagrodzenia dla pracowników, którym brakuje maksymalnie 4 lat do emerytury.
  • Coroczna indeksacja wynagrodzeń w sektorze węglowym.

Z perspektywy budżetu państwa to gigantyczne koszty, ale systemowa restrukturyzacja polskiego górnictwa z perspektywy człowieka pracującego kilometr pod ziemią wymaga po prostu niezbędnej gwarancji bezpieczeństwa dla jego rodziny.

Jakie unijne dyrektywy i plany restrukturyzacji kształtują przyszłość Polskiej Grupy Górniczej?

Plan ratunkowy, jaki realizuje Polska Grupa Górnicza (PGG) na lata 2024-2030, zakłada cięcie kosztów i dostosowanie podaży węgla do drastycznie spadającego popytu w energetyce.

Wszystko to dzieje się pod dyktando pakietu Fit for 55 i Europejskiego Zielonego Ładu, przez co największy polski producent węgla musi działać w środowisku prawnym systemowo penalizującym paliwa kopalne.

Kluczowy jest wniosek notyfikacyjny do Komisji Europejskiej. Bez zgody Brukseli na dopłaty rekompensujące to, jak przebiega redukcja wydobycia węgla, PGG zbankrutowałaby z dnia na dzień. Państwo musi bowiem udowodnić, że dotuje zamykanie kopalń, a nie ich bieżącą działalność.

Dlaczego polskie górnictwo staje się nierentowne? Główne wyzwania ekonomiczne i ekologiczne

Opuszczona kopalnia węgla na Śląsku
Cisza, która kiedyś tętniła życiem. Kopalnie czekają na nowy rozdział w swojej historii.

Podróżując po świecie, widzę, jak szybko kraje rozwijające się przeskakują etap brudnej energii, inwestując od razu w słońce i wiatr. W Polsce zderzamy się ze ścianą trudnej geologii i bezlitosnej ekonomii.

Jak wysokie ceny uprawnień do emisji CO2 (system ETS) wpływają na rentowność polskich kopalń?

Obecny system ETS (ceny emisji CO2 dyktowane na unijnym rynku) obciąża każdą tonę wyemitowanego dwutlenku węgla kosztem rzędu 70 do 100 euro. W efekcie prąd z polskiego surowca jest sztucznie, ale skutecznie, wypychany z rynku na rzecz tańszej energii z zagranicy.

Mechanizm jest prosty.

Kopalnia sprzedaje węgiel elektrowni. Elektrownia spala go i musi kupić certyfikat na emisję dymu do atmosfery. Gdy cena certyfikatu przekracza koszty samego paliwa i obsługi bloku energetycznego, produkcja staje się deficytowa, co ostatecznie rzutuje na rosnące ceny energii elektrycznej dla odbiorców. Elektrownie kupują więc mniej polskiego węgla, a hałdy przy kopalniach rosną w zastraszającym tempie.

Jakie restrykcje Unii Europejskiej dotyczące emisji metanu uderzą w polskie kopalnie?

Coraz ostrzej regulowany metan z kopalń staje się dla branży ogromnym problemem. Nowe rozporządzenie metanowe UE, które od 2027 roku wprowadzi limit 5 ton metanu na tysiąc ton węgla, jest dla naszych zakładów prawdziwym wyrokiem, gdyż większość czynnych złóż jest silnie gazowa.

Złamanie tych norm będzie skutkowało gigantycznymi karami finansowymi.

Średnia emisja metanu w kopalniach PGG to ok. 5,9 tony na kilotonę węgla, ale w najbardziej nasyconych zakładach sięga 8-14 ton. Odmetanowanie wyrobisk jest skomplikowane technicznie. Choć przechwycony gaz można wykorzystać do produkcji prądu, jego efektywność rzadko pozwala zejść poniżej unijnych norm. Oznacza to, że przyszłość sektora wydobywczego w obecnym kształcie jest zagrożona, a wiele kopalń trzeba będzie zamknąć szybciej, niż zakłada to pierwotna umowa społeczna.

Dlaczego Polska importuje węgiel, skoro posiada własne, ale coraz głębsze złoża?

Tani import węgla z Kolumbii, Indonezji czy Australii, przetransportowanego statkiem przez pół świata, wciąż wygrywa cenowo z surowcem wydobytym na Śląsku. Decyduje o tym brutalna geologia, co niestety wpływa na bezpieczeństwo energetyczne kraju.

Nasze płytkie złoża dawno się wyczerpały.

Dziś wydobycie w Polsce schodzi na głębokość ponad 1000-1200 metrów. Temperatura skał przekracza tam 40°C, a potężne ciśnienie górotworu zwiększa ryzyko tąpań. Zapewnienie bezpieczeństwa załodze wymaga fortuny na klimatyzację i obudowy. Dodatkowo śląskie pokłady są pofalowane i poprzecinane uskokami. Za granicą węgiel wydobywa się tanio, metodą odkrywkową. U nas to ciężka, niebezpieczna praca w ciasnych chodnikach.

Jaka jest przyszłość kopalni węgla brunatnego w strategicznych ośrodkach jak Bełchatów i Turów?

Odkrywka w Bełchatowie zakończy działalność ok. 2036 roku, a Turów w 2044. Analizując perspektywy dla górnictwa węgla brunatnego, widać wyraźnie, że ich przyszłością wcale nie jest węgiel brunatny, lecz ogromna rekultywacja wodna i budowa elektrowni jądrowych w regionie.

Gdy staję na krawędzi odkrywki w Bełchatowie, skala tej wyrwy w ziemi zapiera dech w piersiach. To krajobraz iście księżycowy.

Po zakończeniu eksploatacji te ogromne doły zostaną zalane wodą, tworząc najgłębsze jeziora w Polsce, otoczone strefami rekreacyjnymi. Zmiana profilu regionów z przemysłowego na turystyczno-technologiczny to jedno z największych wyzwań inżynieryjnych, które z pewnością udowodni, że sprawiedliwa transformacja regionów górniczych może zakończyć się prawdziwym sukcesem.

Czym zastąpić węgiel? Nowe technologie i alternatywy dla polskiej energetyki

Farma wiatrowa i panele słoneczne
Zamiast czarnego złota – energia ze słońca i wiatru. Przyszłość maluje się w zielonych barwach.

Brak węgla w systemie oznacza, że musimy zbudować zupełnie nową infrastrukturę. To fascynujący proces, który z perspektywy podróżnika po Polsce oznacza nowy widok na horyzoncie – lasy turbin wiatrowych i panele lśniące w słońcu.

W jaki sposób OZE i energetyka jądrowa zastąpią węgiel w polskim miksie energetycznym?

Szybko rozwijające się odnawialne źródła energii (OZE) przejmą ciężar dostarczania taniej energii w ciągu dnia i przy wietrznej pogodzie, podczas gdy nowoczesna energetyka jądrowa zapewni stabilną podstawę systemu, działającą bez przerw przez 24 godziny na dobę.

Czy budowa elektrowni atomowych w Polsce definitywnie zakończy erę węgla? Zdecydowanie tak.

Krajowe bezpieczeństwo energetyczne potrzebuje przede wszystkim stabilności, a słońce nie zawsze świeci. Gdy wygasimy bloki węglowe w Kozienicach czy Opolu, ich miejsce jako niezawodnego źródła zasilania dla przemysłu i milionów domów zajmą reaktory jądrowe, planowane m.in. na Pomorzu i w Wielkopolsce.

Jakie innowacje mogą zmodernizować i przedłużyć działanie niektórych kopalń?

Mimo że koniec tradycyjnej branży jest przesądzony, zakłady muszą bezpiecznie i w miarę rentownie pracować przez kilkanaście lat, chętnie wykorzystując nowoczesne technologie w górnictwie.

Czy nowoczesne technologie i robotyzacja mogą zwiększyć bezpieczeństwo i opłacalność wydobycia?

Szeroko pojęta automatyzacja i AI, uosabiane przez autonomiczne kombajny czy drony inspekcyjne, drastycznie ograniczają obecność ludzi w najniebezpieczniejszych strefach. Zrobotyzowane systemy, sterowane z powierzchni, pozwalają precyzyjnie urabiać skałę nawet przy wysokim stężeniu gazów, minimalizując ryzyko katastrof.

Czy czyste technologie węglowe, jak zgazowanie węgla, mają szansę na wdrożenie w Polsce?

Promowane niegdyś czyste technologie węglowe (CCT), takie jak chociażby podziemne zgazowanie węgla, nie mają już w Polsce szans na komercyjne wdrożenie na dużą skalę. Proces ten rodzi ogromne ryzyko zanieczyszczenia wód gruntowych, a budowa instalacji naziemnych wymagałaby wielomiliardowych inwestycji, które przy obecnej polityce klimatycznej UE prawdopodobnie nigdy by się nie zwróciły.

Jak można wykorzystać zamknięte kopalnie? Nowe życie terenów pogórniczych na Śląsku

Rewitalizacja terenów pokopalnianych na Śląsku
Gdzie kiedyś wydobywano węgiel, dziś wydobywa się nowe pomysły. Śląsk pisze swoją historię na nowo.

To tutaj zaczyna się to, co uwielbiam w podróżowaniu i odkrywaniu nieoczywistych miejsc – dawanie drugiego życia infrastrukturze, która miała zostać na zawsze porzucona.

Czy polskie kopalnie można przekształcić w grawitacyjne magazyny energii?

Pionowe, głębokie na kilkaset metrów szyby można z powodzeniem wykorzystać jako grawitacyjne magazyny energii. Taka inteligentna mikroenergetyka na terenach pokopalnianych polega na opuszczaniu w głąb szybu ogromnych ciężarów, które napędzają turbiny generujące prąd w okresach szczytowego zapotrzebowania.

Gdy system ma nadmiar taniej energii, silniki wyciągają ciężary z powrotem na górę. To znacznie tańsza od magazynów bateryjnych alternatywa, która idealnie wykorzystuje istniejącą podziemną architekturę.

Jak wykorzystać gorące wody kopalniane (geotermia) do ogrzewania miast?

Niskotemperaturowa geotermia kopalniana, wydobywająca wody z zalanych wyrobisk o stabilnej temperaturze 20-30°C, to idealne źródło dla pomp ciepła, które w niedalekiej przyszłości mogą ogrzewać całe osiedla mieszkaniowe na Śląsku.

Zamiast być po prostu utylizowanym odpadem, woda z głębin staje się darmowym, ekologicznym nośnikiem dla miejskiego systemu ciepłowniczego.

Jakie kursy i programy wspierają przekwalifikowanie zawodowe górników na monterów OZE?

Były górnik montuje panele słoneczne
Zmienił kilof na klucz, a pył węglowy na promienie słońca. Transformacja to przede wszystkim ludzie.

Programy wspierane z funduszy unijnych oferują górnikom skuteczne przekwalifikowanie zawodowe, zapewniając darmowe szkolenia kończące się państwowymi uprawnieniami UDT oraz certyfikatami SEP. Największą popularnością cieszą się obecnie kursy na instalatorów paneli fotowoltaicznych, techników serwisu turbin wiatrowych oraz wykwalifikowanych monterów pomp ciepła.

Kompetencje techniczne pracowników dołowych: znakomita obsługa ciężkiego sprzętu, obycie z elektryką i doskonała znajomość rygorystycznych norm BHP, czynią z nich niezwykle pożądanych specjalistów w rosnącej branży odnawialnych źródeł energii.

Jakie będą społeczne i gospodarcze skutki transformacji energetycznej w Polsce?

Każda podróż w nowe miejsce niesie za sobą obawy przed nieznanym. Dla mieszkańców regionów zależnych od wydobycia, najbliższa dekada to skok na głęboką wodę i całkowita, odczuwalna na każdym kroku zmiana modelu życia.

Czy wygaszanie górnictwa zagraża suwerenności energetycznej Polski?

Paradoksalnie, to kurczowe trzymanie się archaicznych metod zagraża dziś naszej suwerenności, zmuszając nas do masowego ściągania opału z zagranicy. Pełna transformacja oparta na własnych, nowoczesnych źródłach – wietrze, słońcu i atomie – realnie uniezależni polską gospodarkę od zewnętrznych dostawców paliw.

Jak likwidacja kopalń wpłynie na ceny prądu dla polskich gospodarstw domowych?

Oszczędzanie energii w domu termostat
Każdy stopień mniej na termostacie to mały krok dla portfela, ale wielki dla planety.

W perspektywie najbliższych kilku lat wygaszanie kopalń i jednoczesne, kosztowne inwestycje w zielone technologie mogą lekko podnieść rachunki. Długoterminowo jednak prąd generowany siłami natury, wolny od drakońskich podatków emisyjnych, znacząco odciąży budżety polskich rodzin.

To twarda matematyka.

Słońce i wiatr na szczęście nie wystawiają faktur. Kosztem pozostaje tylko budowa i serwis instalacji. Utrzymywanie deficytowych kopalń kolejnymi podatkami obywateli jest ostatecznie znacznie droższe niż sprawna budowa nowoczesnych, zeroemisyjnych sieci.

Jakie środki z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji UE otrzymają polskie regiony górnicze?

Polska wynegocjowała ogromne wsparcie, a powołany do tego Fundusz Sprawiedliwej Transformacji przeznaczy na nasz cel ponad 3,8 miliarda euro z unijnej kasy. Pieniądze te zostaną skierowane bezpośrednio do województwa śląskiego (bijącego serca historycznego Śląska), wielkopolskiego, dolnośląskiego, łódzkiego i małopolskiego.

Te potężne fundusze nie mogą iść na łatanie dziur w drogach. Muszą być mądrze wydane na inkubatory przedsiębiorczości, nowe miejsca pracy, rozwój nowoczesnego transportu oraz programy stypendialne dla młodych ludzi, którzy zamiast zjeżdżać pod ziemię, założą własne technologiczne start-upy.

Kto będzie odpowiedzialny za naprawę szkód górniczych i rekultywację terenów pokopalnianych?

Poważnym wyzwaniem pozostają ujawniające się z czasem szkody górnicze. Za ich naprawę oraz kompleksową rekultywację terenów pokopalnianych odpowiada Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK) oraz te podmioty, które bezpośrednio przejęły majątek zlikwidowanych zakładów. Finansowanie na ten cel pochodzi z funduszy likwidacyjnych i celowych dotacji budżetowych.

Najlepsze przykłady tego, jak przebiega rewitalizacja w naszym kraju, robią naprawdę ogromne wrażenie. Dolina Trzech Stawów w Katowicach czy urokliwy Park Gródek w Jaworznie (często nazywany polskimi Malediwami) z powodzeniem udowadniają, że poprzemysłowe tereny mogą stać się oazą spokoju i świetnym celem weekendowych wycieczek. Jeśli szukacie miejsc, gdzie natura imponująco odbiera to, co zajął człowiek – po prostu musicie tam pojechać.

Jaką rolę w negocjacjach dotyczących przyszłości sektora pełnią górnicze związki zawodowe?

Silne górnicze organizacje pracownicze pełnią rolę potężnego gracza z niepisanym prawem weta. Organizując chociażby masowe protesty w stolicy, wciąż skutecznie wymuszają na kolejnych rządach ustępstwa: znacznie wolniejsze tempo zamykania szybów i niezwykle wysokie odprawy socjalne.

Poza węglem: Jaka jest przyszłość polskiego przemysłu wydobywczego?

Wycofanie się z czarnego paliwa nie oznacza automatycznie, że wszyscy górnicy stracą pracę, a polskie uczelnie zamkną szacowne wydziały geologiczne. Świat pędzi do przodu, a my wciąż mamy pod ziemią skarby, o które toczy się wielka, globalna gra.

Czy wydobycie miedzi i srebra przez KGHM jest zagrożone tak samo jak wydobycie węgla?

Zupełnie nie. Wydobycie cennych rud miedzi i srebra w kopalniach, którymi zarządza polski gigant KGHM Polska Miedź, to obecnie jeden z najbezpieczniejszych i zdecydowanie najbardziej perspektywicznych sektorów w kraju. Te metale są twardym fundamentem globalnej zielonej rewolucji.

Nowoczesne turbiny wiatrowe, zaawansowane samochody elektryczne, kilometry kabli zasilających nowe stacje ładowania – absolutnie wszystko to wymaga gigantycznych ilości miedzi i srebra. Podczas gdy węglowe zakłady walczą o przetrwanie, miedziowa spółka notuje rekordowe zapotrzebowanie na swoje flagowe produkty.

Jakie surowce krytyczne mogą być wydobywane w Polsce w przyszłości?

Eksperci podkreślają, że wydobycie surowców krytycznych w Polsce ma przed sobą ogromny potencjał. Zamiast czarnej skały, nasze przedsiębiorstwa wydobywcze mogą w przyszłości skupić się na pilnej eksploracji metali ziem rzadkich, litu, molibdenu czy kobaltu. Te niezwykle cenne surowce krytyczne są dziś wręcz kluczowe dla zaawansowanej produkcji baterii i elektroniki.

  • Sole potasowo-magnezowe – absolutnie niezbędne dla nowoczesnego rolnictwa.
  • Lit i nikiel – fundament szybkiej elektromobilności, ich poszukiwania trwają z sukcesami m.in. na Dolnym Śląsku.
  • Gaz z łupków – temat mocno ucichł z powodu braku odpowiedniej, taniej technologii dla naszej specyficznej geologii, ale jej ewentualny rozwój może w przyszłości przywrócić rentowność wydobycia w obliczu nawracających kryzysów energetycznych.

Czy kopalnie węgla mogą stać się atrakcjami turystyki industrialnej na wzór Wieliczki?

Turystyka industrialna w kopalni węgla
Podróż do wnętrza ziemi już nie po węgiel, ale po niezapomniane wrażenia. Industrialne skarby czekają na odkrycie.

Zdecydowanie tak! Zwiedzanie opuszczonych, mrocznych podziemi to prawdziwa podróż w głąb siebie i lokalnej historii, która doskonale wpisuje się w poszukiwanie nietypowych, głębokich doświadczeń, jakie na dużą skalę oferuje rozwijająca się turystyka industrialna, przyciągająca pasjonatów z dala od miejskiego zgiełku.

Kopalnia Guido i niesamowita Sztolnia Królowa Luiza w Zabrzu to światowej klasy przykłady tego, jak dawne, tętniące życiem zakłady pracy zmieniają się w kopalnie niezwykłych, edukacyjnych miejsc. Zjeżdżając kilkaset metrów pod ziemię, w całkowitą ciemność i przenikliwy chłód szoli górniczej, całkowicie odcinamy się od irytujących powiadomień w telefonie. Jesteśmy tu i teraz, wyraźnie czując zapach wilgotnej skały i słysząc w wyobraźni potężne maszyny. To wyjątkowe przeżycie, którego nie zastąpi absolutnie żaden nowoczesny park rozrywki.

Czy Polska może eksportować swoje know-how w zakresie zamykania kopalń i rekultywacji?

Mamy za sobą ponad 30 lat unikalnego doświadczenia w bezpiecznym, stopniowym zamykaniu nierentownych wyrobisk, skutecznym gaszeniu podziemnych pożarów i ratowaniu środowiska. Nasze wyspecjalizowane spółki inżynieryjne mogą z powodzeniem prowadzić intratny eksport technologii górniczych do krajów, które dopiero rozpoczynają swoją wyboistą drogę ku transformacji.

Zmieniamy się powoli w światowej klasy ekspertów od kompleksowego sprzątania po minionej epoce industrialnej, a nasze innowacyjne rozwiązania z zakresu chociażby budowy zabezpieczeń wodnych dla zlikwidowanych wyrobisk są dziś chętnie podglądane przez najlepszych inżynierów z całego globu.

Przyszłość górnictwa w Polsce – podsumowanie kluczowych wyzwań i szans

Kiedy przemierzam górnicze miejscowości z plecakiem, rozmawiam z niesamowitymi ludźmi i patrzę na zabytkową architekturę z czerwonej cegły, widzę region pełen szczerej dumy, który stoi na progu wielkiej, dziejowej niewiadomej. Nadchodząca zmiana to nie tylko bezduszne zamknięcie szybów. To przede wszystkim wspaniała szansa na czystsze powietrze, potężny, konieczny zastrzyk innowacji i wyczekiwany powrót natury na obszary dotąd brutalnie zniszczone przez ciężki przemysł.

Klamka zapadła.

Programy nauczania na topowych uczelniach, jak słynna AGH w Krakowie, już bardzo dynamicznie ewoluują, widząc, jak szybko na świecie następuje dekarbonizacja przemysłu. Przyszli młodzi inżynierowie uczą się tam o zaawansowanej geotermii i zielonym wodorze, a nie o tradycyjnej eksploatacji złóż. Polski przemysł ciężki prawdopodobnie przestanie z nich korzystać w okolicach 2050 roku, w pełni przechodząc na wydajne zasilanie wodorowe i elektryczne.

Dla nas, zapalonych podróżników i poszukiwaczy unikalnych doświadczeń, zamykane z roku na rok zakłady otwierają wręcz niesamowite, nowe możliwości odkrywania monumentalnych industrialnych przestrzeni. Bardzo gorąco zachęcam Was do zaplanowania wycieczki na południe kraju, zanim najstarsze kopalnie zostaną całkowicie zalane wodą lub bezpowrotnie rozebrane na złom. Dotknijcie tej potężnej historii na żywo. Skontaktujcie się z nami w komentarzach, a ja bardzo chętnie podzielę się sprawdzoną listą miejsc, gdzie mroczne podziemia wciąż oferują ciszę i spokój całkowicie niedostępne na powierzchni!

Kategorie: PolskaŚląsk

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *