Bacówka pod Honem – kompleksowy przewodnik po bieszczadzkim sercu?

25 czerwca, 2025

Bieszczady – miejsce, które naprawdę potrafi wciągnąć, zachwycić, a co najważniejsze, nie pozwala o sobie zapomnieć. Planując wypoczynek w Cisnej czy może w bliższej lub dalszej okolicy, z pewnością gdzieś natkniecie się na nazwę Bacówka pod Honem.

To przecież kultowe schronisko, położone na stoku góry Hon, którą niektórzy zwą też Wierchem nad Majdanem, w paśmie Wysokiego Działu. I wiecie co? To nie tylko zwykłe miejsce noclegowe czy kolejny punkt na szlaku, ale śmiało można powiedzieć, że to prawdziwe serce bieszczadzkiej turystyki kwalifikowanej, której ideę przed laty stworzył Edward Moskała. Każdy turysta i wędrowiec znajdzie tu coś dla siebie. Wczasy w Bieszczadach to przecież marzenie wielu podróżników, a to miejsce doskonale wpisuje się w ten krajobraz.

Zapraszamy serdecznie w taką wirtualną podróż do tego wyjątkowego miejsca – potraktujcie to jako przewodnik po tym, co Bacówka pod Honem i jej najbliższa okolica mają do zaoferowania. Odkryjcie z nami magię tego miejsca, gdzie historia i przyroda splatają się w niezapomnianą całość. Sprawdźmy wspólnie jak tam najlepiej dojechać, jakie atrakcje czekają w samej Cisnej, a także, co znajdziecie w samym schronisku, w tym bogate menu i regionalne przysmaki.

Turystyka w Bieszczadach ma przecież mnóstwo twarzy, prawda? A Bacówka pod Honem to z pewnością jedna z tych najjaśniejszych i najbardziej rozpoznawalnych. (Chyba każdy miłośnik Bieszczad o niej słyszał!). Zapewniamy, że obsługa i personel dokłada wszelkich starań, aby gościnność i życzliwość były na najwyższym poziomie.

Lokalizacja bacówki i jak tam dotrzeć

bacówka_pod_honem_cisna

Bacówka pod Honem znajduje się w Cisnej, malowniczej miejscowości, która już sama w sobie stanowi doskonały punkt wypadowy do najpiękniejszych zakątków Bieszczadów. Położenie samego schroniska jest wręcz idealne dla każdego, kto planuje wędrówki Głównym Szlakiem Beskidzkim.

Ale także dla tych, którzy chcą odkryć mniej znane, może trochę dziksze trasy. Cisna oferuje rozmaite możliwości dotarcia do Bacówki, niezależnie od tego, czym wolicie się przemieszczać – samochodem, autobusem, a może po prostu pieszo. Warto wcześniej sprawdzić prognozę pogody dla Cisnej i okolic, aby być dobrze przygotowanym na szlakiem.

Cisna jako punkt wypadowy – co warto wiedzieć o tej miejscowości?

Cisna to bieszczadzka miejscowość o bogatej historii i niepowtarzalnym, specyficznym klimacie. Choć latem potrafi być naprawdę gwarno i tłoczno, zimą zapamiętałem ją jako miejsce pełne takiego kojącego spokoju i uroku. (Zupełnie inna Cisna!). Można tu spędzić zarówno weekend pełen wrażeń, jak i dłuższe wakacje czy ferie.

Znajdziecie tu w zasadzie wszystko, czego potrzebuje wędrowiec – sklepy spożywcze, gdzie bez problemu można uzupełnić zapasy wody, jakiegoś soku, posiłków czy szybkich przekąsek przed wyruszeniem na szlak, a także legendarne, choć czasem oblegane, lokale gastronomiczne. Niestety, czasem z powodu tłumu rezygnuje się z planów obiadowych w niektórych z nich, co bywa irytujące. Na szczęście, w Bacówce pod Honem kuchnia serwuje smaczne dania.

Z Cisnej prowadzi przecież szlak, między innymi przez Bacówkę pod Honem, aż na szczyt Wołosania. To również doskonały punkt wypadowy do eksploracji Pasma Granicznego, Masywu Łopiennika czy Pasma Chryszczatej. Cisna to także miejsce, gdzie wciąż czuć autentyczną bieszczadzką atmosferę, przesiąkniętą tradycjami i kulturą tego regionu. Warto zapoznać się z lokalnymi obyczajami i wydarzeniami kulturalnymi. Być może traficie na jakiś festiwal, jarmark czy ciekawe wystawy, które wzbogacą wasz pobyt.

Dojazd samochodem, komunikacją publiczną i pieszo – praktyczne wskazówki dla turystów

Dojazd do Bacówki pod Honem jest, na szczęście, możliwy na kilka sposobów. Najłatwiej i najszybciej dotrzeć do samej Cisnej samochodem. Miejscowość jest całkiem dobrze skomunikowana z większymi miastami regionu, choć drogi w Bieszczadach bywają kręte i wymagają sporo uwagi, zwłaszcza w okresie zimowym, kiedy lód czy śnieg potrafi zaskoczyć. Warto mieć aktualną mapę regionu i znać dojazd.

W Cisnej bez problemu znajdziecie parking, skąd można wyruszyć dalej, już na szlak. Komunikacja publiczna do Cisnej również jest dostępna, choć wymaga wcześniejszego sprawdzenia rozkładu jazdy autobusów, które kursują przez Sanok. To trochę jak loteria, zawsze trzeba być przygotowanym na opóźnienia. Dodatkowe informacje o dojeździe można znaleźć na stronie internetowej schroniska lub lokalnych forach.

Niezależnie od tego, gdzie zostawicie auto, czy wysiądziecie z autobusu, do samej Bacówki najczęściej dotrzecie pieszo. Schronisko położone jest przecież strategicznie, tuż przy Głównym Szlaku Beskidzkim, więc wielu turystów dociera do niego właśnie szlakiem, co jest przecież kwintesencją górskiej wędrówki. To przejście jest częścią wielu tras.

Przejście z centrum Cisnej do Bacówki pod Honem to zaledwie około pół godziny przyjemnego spaceru, choć, przyznaję, ostatnie kilkanaście minut bywa trochę bardziej wymagające, prowadząc czasem po luźnych kamieniach, gdzie nawet w sandałach z ciężką siatką (metaforycznie zasługującą na Order Poświęcenia) można odczuć pewien wysiłek, co może być zaskakujące dla niewprawionych. Nawet krótka droga potrafi dać w kość.

Bacówka pod Honem – jak wygląda to schronisko?

bacówka_pod_honem_cisna

Bacówka pod Honem to jedno z trzech identycznych schronisk turystyki kwalifikowanej w Bieszczadach (pozostałe to Jaworzec i Pod Małą Rawką), które są owocem tej wizjonerskiej koncepcji Edwarda Moskały.

To miejsce, które od lat nieprzerwanie przyciąga miłośników prawdziwego górskiego klimatu, ceniących prostotę i tę niepowtarzalną, serdeczną atmosferę, której szukamy w górach. Wielu wraca tu każdego roku.

Historia bacówki pod Honem – od pomysłu Edwarda Moskały do rzeczywistości

Idea schronisk turystyki kwalifikowanej zrodziła się w głowie Edwarda Moskały, wybitnego działacza turystycznego PTTK. Chodziło o stworzenie niewielkich, kameralnych obiektów, właśnie w Bieszczadach, które miały służyć przede wszystkim wędrowcom.

Miały stanowić taką bazę dla mniej masowej, bardziej świadomej turystyki, tej, która szuka czegoś więcej niż tylko komercyjnych wygód. Bacówka pod Honem jest jednym z najlepszych przykładów tej koncepcji, zrealizowanej po to, aby turyści mogli naprawdę odpocząć w sercu gór, z dala od zgiełku. Pamięć o twórcy jest tu wciąż żywa.

Te obiekty miały idealnie wpisywać się w lokalny krajobraz i oferować podstawowe, ale absolutnie niezbędne udogodnienia. I chyba się udało, prawda? Właściciel i gospodarz Bacówki z pewnością kontynuują tę ideę.

Architektura i wnętrza – urokliwy styl góralski i funkcjonalność

Architektura Bacówki pod Honem charakteryzuje się taką przyjemną prostotą i oczywiście nawiązuje do tradycyjnego, górskiego stylu budownictwa. Budynek jest świetnie wkomponowany w otoczenie, a jego drewniane elementy dodają mu ciepła i przytulności, co w górach jest niezwykle ważne. Widoczne są tu zdobienia i dekoracje nawiązujące do regionu. Można też dostrzec elementy kamienia i cegły w konstrukcji, a dach często pokrywa strzecha.

Wnętrza schroniska są co prawda funkcjonalne, choć bardzo skromne, co doskonale wpisuje się w ideę turystyki kwalifikowanej, o której wspominaliśmy. Centralnym punktem, jak to często bywa w schroniskach, bywa jadalnia, gdzie można usiąść przy wspólnym stole, zjeść posiłek, napić się ciepłej herbaty czy kawy, a co najważniejsze, podzielić się wrażeniami z innymi wędrowcami. Stół i krzesła zachęcają do rozmów. Cała sala tętni życiem.

To tutaj, przy ogólnodostępnym czajniku dla nocujących, można poczuć tę prawdziwą, niepodrabialną atmosferę górskiego schroniska. Jak mawia mój znajomy przewodnik, „Schronisko to nie hotel, schronisko to wspólnota”. Dźwięk rozmów i zapach kuchni tworzą niepowtarzalny klimat. Przez okno wpada światło, a na ścianie wisi obraz.

Zakwaterowanie – gdzie można spać w schronisku i okolicy?

Bacówka pod Honem oferuje miejsca noclegowe w pokojach o różnej liczbie łóżek, więc jest w czym wybierać, choć w sezonie bywa trudno. Dostępne są zarówno pokoje wieloosobowe, idealne dla większych grup znajomych czy rodzin, jak i mniejsze, bardziej kameralne, dla par czy samotnych singli. Meble, szafa, półka, łóżko, kołdra, poduszka, koce i pościel zapewniają podstawowy komfort. Łazienka z prysznicem i wc są dostępne dla gości, choć warto mieć swoje ręczniki.

Dla osób wędrujących Głównym Szlakiem Beskidzkim czy innymi, długodystansowymi trasami, to po prostu świetne miejsce na regenerację sił. Nocleg pozwala na sen i odpoczynek.

Jest też, co warto podkreślić, możliwość rozbicia namiotu na trawie przy schronisku, z fantastycznym widokiem na góry, oczywiście za ustaloną opłatą za pole namiotowe. (Warto mieć ze sobą gotówkę na tę okazję!). Sanitariaty są na szczęście dostępne dla wszystkich gości, także dla tych śpiących „pod chmurką”. Nawet na podłodze w śpiworze można przenocować, jeśli nie ma miejsc. Pamiętajmy o kocu i dywanie w pokoju.

Czasem zdarza się, że schronisko jest pełne „po brzegi” i trzeba spędzić noc na podłodze, co może wymagać zabrania zatyczek do uszu i opaski na oczy, zwłaszcza gdy trafi się na głośnych lokatorów, którzy najwyraźniej zapomnieli, że w schronisku śpi więcej osób. W okolicy Cisnej i Bacówki pod Honem znajdziecie oczywiście również inne opcje zakwaterowania, takie jak kwatery prywatne, pensjonaty czy agroturystyka, choć zimą zainteresowanie kwaterami prywatnymi bywa, naturalnie, mniejsze.

Co robić i gdzie pójść? Atrakcje i szlaki turystyczne wokół Bacówki

bacówka_pod_honem_cisna

Położenie Bacówki pod Honem sprawia, że jest ona, bez dwóch zdań, idealnym punktem startowym do wielu bieszczadzkich przygód. Okolica Cisnej i samego schroniska po prostu obfituje w szlaki turystyczne o różnym stopniu trudności, oferując niezapomniane widoki i ten upragniony kontakt z dziką przyrodą Bieszczadów. Można tu spędzić ranek na szlaku, południe w schronisku, a popołudnie na tarasie podziwiając panoramę.

Główny Szlak Beskidzki – czy jest wymagający?

Bacówka pod Honem leży, jak już wspomnieliśmy, bezpośrednio przy Głównym Szlaku Beskidzkim, najdłuższym szlaku górskim w Polsce, prowadzącym m.in. przez Wołosań i Duże Jasło. Dla wielu wędrowców przemierzających GSB, schronisko stanowi ważny etap podróży i takie upragnione miejsce odpoczynku po trudach marszu. To również część szlaku o kolorze czerwonym.

Szlak ten w Bieszczadach oferuje naprawdę różnorodne widoki – od zacienionych leśnych ścieżek, przez rozległe polany i łąki, po bardziej otwarte przestrzenie słynnych połonin. Fragmenty GSB w okolicy Bacówki pod Honem mogą być, i często są, wymagające, z przewyższeniami i zmiennym terenem, takim jak mini wąwozy i jary wzdłuż rzeki Solinka, którą przekracza się mostem, często razem z torami kolejki wąskotorowej. (Ciekawy widok!). Wiosna i jesień potrafią być szczególnie piękne na tym szlaku.

Wędrowanie tym szlakiem to prawdziwa przygoda i świetna okazja do sprawdzenia swoich sił, a także do natknięcia się na ślady niedźwiedzia, co dodaje, nie powiem, dreszczyku emocji, ale też wymaga ostrożności. Należy uważać na pogodę, szczególnie na wiatr czy nagły mróz.

Szlaki piesze w okolicy – dla każdego coś miłego?

Oprócz Głównego Szlaku Beskidzkiego, z Bacówki pod Honem i z samej Cisnej prowadzi oczywiście wiele innych szlaków pieszych, zarówno tych długich, jak i krótkich pętli. Na przykład, z Cisnej można dojść szlakiem przez Bacówkę pod Honem na Wołosań, mijając po drodze Osinę, Berest i Sasów, co jest całkiem popularną trasą. Można też dotrzeć do wodospadu lub odkryć tajemnicze jaskinie, a nawet znaleźć źródło rzeki.

Ze szczytu Wołosania można iść dalej w kierunku góry Jaworne lub zejść zielonym szlakiem do Żubraczy. Szlaki w okolicy oferują trasy zarówno dla początkujących turystów, szukających łagodnych spacerów dolinami czy na pobliskie, niższe wzgórza, jak i dla zaawansowanych wędrowców, pragnących zdobywać wyższe partie gór, jak na przykład szczyty Pasma Granicznego czy Masywu Łopiennika. Można też dotrzeć do malowniczego stawu lub jeziora.

Aplikacje do nawigacji były bardzo pomocne w trzymaniu się zaplanowanej trasy, chociaż, właściwie, patrząc z innej perspektywy, zawsze, ale to zawsze warto mieć też tradycyjną papierową mapę i kompas. Technologia bywa zawodna. Czasem w górach dopadnie mgła lub deszcz.

Propozycje wycieczek górskich z Bacówki pod Honem

Bacówka pod Honem jest idealnym miejscem na rozpoczęcie lub zakończenie wielu górskich wypraw. Jako punkt wypadowy, otwiera drogę na Pasmo Graniczne, Masyw Łopiennika, czy Pasma Chryszczatej.

Z Honu ścieżka prowadzi bezpośrednio do Bacówki PTTK pod Honem w Cisnej, co jest przecież najłatwiejszym sposobem dotarcia do schroniska. Można zaplanować krótsze pętle, np. z Cisnej przez Bacówkę na pobliskie szczyty i powrót do Cisnej, albo, dla bardziej ambitnych, dłuższe wyprawy, łącząc pobyt w Bacówce z dalszą wędrówką głębiej w Bieszczady.

Szlak prowadzi na szczyty, mijając Jaworne, Wołosań i Hon, co daje nam piękny widok na okolicę. Trasa prowadzi też przez Dołżycę, Łopiennik, Jabłonki, Wysoki Dział, a wreszcie przez Wołosań i Hon, docierając z powrotem do Bacówki pod Honem w Cisnej. Można też przejść przez most, kładkę, a nawet tunel, o ile są częścią szlaku. Warto zwrócić uwagę na znaki i tablice informacyjne.

Pamiętajmy jednak, że warunki pogodowe w górach mogą znacząco, ale to znacząco zmienić realny czas przejścia, więc zawsze, bez wyjątku, warto zasięgnąć aktualnych informacji o pogodzie w GOPR. Ich wiedza jest bezcenna. Kamera online może też pokazać aktualne warunki.

Gastronomia i usługi w bacówce – co czeka wędrowca?

bacówka_pod_honem_cisna

Pobyt w górach to, jak wiadomo, nie tylko intensywne wędrówki, ale i chwile relaksu, które najczęściej spędzamy przy wspólnym stole, dzieląc się wrażeniami. Gastronomia w Bacówce pod Honem, podobnie jak w innych schroniskach w Bieszczadach, potrafi miło zaskoczyć, a oferowane usługi ułatwiają pobyt wędrowcom, choćby podstawowe. Można tu zjeść śniadanie, obiad i kolację.

Menu i karta dań – czego się spodziewać?

Jedzenie w Bacówce pod Honem jest, muszę przyznać, smaczne i należy do jednego z najlepszych, jakie jadłem w górach. (Serio, pozytywne zaskoczenie!). Menu schroniskowe często opiera się, co zrozumiałe, na prostych, pożywnych daniach, idealnych po całym dniu marszu, kiedy energia jest na wyczerpaniu. Oferta zawiera zupy, dania główne, a także napoje i desery.

Znajdziecie tu oczywiście zupy, takie jak przepyszny żurek czy sycący kapuśniak, a także proste, ale dobre drugie dania, jak gulasz czy kotlet. W ofercie mogą pojawić się pierogi, gołąbki, placki, knedle lub kluski. Szczególnie polecam naleśnik z jagodami, który okazał się genialnym deserem wieczorem, kiedy chciałem po prostu coś słodkiego. Warto spróbować lokalnych specjałów, jeśli tylko są dostępne w danym dniu, choć oferta, jak to w schroniskach, może się zmieniać w zależności od sezonu i dostaw. Może znajdziecie tu oscypek, bundz, żentycę, kwaśnicę, bigos, sery, wędliny, wypieki, chleb, a nawet miód pitny, nalewki, likiery, wódkę, śliwowicę czy bimber. Czasem dostępna jest restauracja lub karczma w okolicy, ale schroniskowa kuchnia często wystarczy. Można napić się piwa lub wina.

Schroniska w Bieszczadach, generalnie, spisały się pod względem gastronomicznym na medal, czego dowodzi właśnie Bacówka. Można tu zjeść ryby, grzyby, jagody, maliny, jeżyny, poziomki, borówki czy orzechy zebrane w okolicy. Palenisko w kuchni nadaje potrawom wyjątkowy smak i zapach, a czasem można zobaczyć dym unoszący się z komina.

Cennik i formy płatności – praktyczne wskazówki

Informacje o cenniku noclegów i posiłków zazwyczaj są dostępne na miejscu w schronisku lub na jego stronie internetowej. Opinie o cenach można znaleźć online.

Nocleg na polu namiotowym to zazwyczaj symboliczna opłata, na przykład w okolicach 15 zł. Warto, a nawet trzeba, mieć przy sobie gotówkę, mimo że coraz więcej schronisk akceptuje płatności kartą, ale w górach nigdy nie wiadomo, czy terminal zadziała. Zawsze dobrze jest po prostu zapytać o aktualne ceny w bufecie przed złożeniem zamówienia, żeby uniknąć nieporozumień. Czasem można trafić na promocję lub pakiet ze zniżką.

Dodatkowe usługi – czy bacówka oferuje coś więcej?

Bacówki PTTK, w tym ta pod Honem, często oferują dodatkowe usługi, które mogą być bardzo pomocne dla turystów. Choć nie zawsze dostępne są takie kompleksowe wypożyczalnie sprzętu jak w większych miejscowościach, w niektórych schroniskach można wypożyczyć podstawowe rzeczy, co bywa ratunkiem w awaryjnych sytuacjach.

Bacówki są też doskonałym miejscem do organizacji mniejszych spotkań czy imprez w kameralnym, górskim klimacie. Dostęp do jadalni z czajnikiem, możliwość spędzenia czasu przy kominku (jeśli akurat jest dostępny i pali się w nim) czy odpoczynku w bujanym fotelu, dodają uroku pobytowi i sprawiają, że czujemy się tam jak u siebie, albo przynajmniej jak u dobrych znajomych. Można też skorzystać z altany w ogrodzie lub na tarasie. Czasem organizowana jest wspólna gra lub zabawa. Cisza i spokój sprzyjają harmonii.

Aktywny wypoczynek w Bieszczadach – co poza wspinaczką?

Bieszczady to, co tu dużo mówić, prawdziwy raj dla miłośników aktywnego wypoczynku. Poza oczywistymi wędrówkami górskimi, region oferuje mnóstwo innych możliwości spędzenia czasu na łonie natury, a okolice Bacówki pod Honem stanowią świetną bazę wypadową do ich eksploracji. Można tu znaleźć radość i uśmiech.

Rowerowe szlaki – dla kogo?

Okolice Cisnej i całych Bieszczadów oferują rozbudowaną sieć szlaków rowerowych – od łatwych tras leśnymi drogami, idealnych na spokojne rodzinne wycieczki, po naprawdę wymagające podjazdy i zjazdy dla zaawansowanych kolarzy górskich, szukających wyzwań. Trasy rowerowe często prowadzą przez malownicze doliny, mijają zabytkowe cerkwie (pamiętając o historii tych w Smerku, która jest przecież przejmująca) czy charakterystyczne retorty (wypalarnie węgla drzewnego), pozwalając odkrywać Bieszczady z zupełnie innej perspektywy.

Warto przed wyjazdem sprawdzić mapy i wybrać szlak idealnie dopasowany do swoich umiejętności, żeby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek na trasie. Można też zasięgnąć opinii na forach internetowych.

Wędkowanie – gdzie zarzucić wędkę?

Rzeki i potoki w Bieszczadach, takie jak chociażby rzeka Solinka, przyciągają jak magnes miłośników wędkowania. Czyste wody górskich strumieni są domem dla różnych gatunków ryb, co czyni je atrakcyjnym miejscem dla wędkarzy. Rybak znajdzie tu coś dla siebie.

Oczywiście, przed wędkowaniem należy koniecznie zapoznać się z obowiązującymi przepisami i wykupić odpowiednie zezwolenia, żeby nie narazić się na kłopoty. Cisna i jej okolice oferują wiele urokliwych zakątków nad wodą, gdzie można spokojnie oddać się pasji wędkowania w otoczeniu pięknej i dziewiczej przyrody. (Prawdziwy relaks!).

Inne aktywności – co jeszcze można robić w Bieszczadach?

Bieszczady to idealne miejsce na wiele innych, równie ciekawych aktywności. Jesienią, na przykład, lasy obfitują w grzyby, co czyni region prawdziwym rajem dla grzybiarzy. Bogactwo fauny i flory sprawia, że Bieszczady są doskonałym terenem do obserwacji ptaków, owadów i fotografii przyrodniczej – aparat jest, a przynajmniej powinien być, w ciągłym użytku przez całą drogę, aby uchwycić piękno ośnieżonej trasy czy majestatycznych drzew.

Spotkanie na szlaku śladów niedźwiedzia czy podziwianie wschodu słońca lub zachodu ze szczytu to po prostu niezapomniane przeżycia, które zostają w pamięci na długo. Niebo, chmury, tęcza, księżyc i gwiazdy nad Bieszczadami to widoki, które zapierają dech w piersiach. Możliwość rozbicia namiotu przy schronisku z widokiem na góry to fantastyczna opcja dla tych, którzy chcą być jeszcze bliżej natury, budząc się dosłownie z widokiem na szczyty, drzewa i kwiaty na trawie.

Bieszczady – dlaczego ten region jest wyjątkowy?

Bieszczady to pasmo górskie o absolutnie unikalnym charakterze, które od lat nieustannie fascynuje i przyciąga rzesze turystów. Ich dzikość, ten specyficzny spokój i niepowtarzalne piękno krajobrazów sprawiają, że są miejscem wyjątkowym na mapie Polski i całych Karpat Zachodnich, z którymi czujemy, nie da się ukryć, silny związek.

Choć, muszę przyznać, sercem zawsze jestem szalenie zakochany w Tatrach, a też mam pozytywne doświadczenia z Karkonoszy, Bieszczady mają w sobie coś niepowtarzalnego. Każdy odkrywca natury to potwierdzi.

Krajobraz i przyroda – co wyróżnia Bieszczady?

Krajobraz Bieszczadów wyróżnia się przede wszystkim łagodnymi, porośniętymi trawami połoninami, rozległymi, tajemniczymi lasami i urokliwymi dolinami, przez które przepływają rzeki, takie jak już wspomniana Solinka, potoki czy strumienie. Z wielu szczytów, jak na przykład z Fereczatej, rozpościera się widok na słowacką część Bieszczadów, Beskid Niski czy zachodnią część Bieszczadów widzianą z Wołosania, co daje nam perspektywę i pozwala docenić skalę tych gór.

Region ten, w dużej mierze objęty ochroną (jak chociażby Ciśniańsko-Wetliński Park Krajobrazowy, na którego obszarze znajduje się m.in. Wołosań), zachował, ku naszej radości, swój pierwotny charakter, co jest jego największym atutem. Góry traktujemy przecież jak świetną okazję do spokojnych przemyśleń i prawdziwego, głębokiego odpoczynku, z dala od zgiełku miasta. Można tu spotkać zwierzęta i rośliny charakterystyczne dla tego klimatu. Sezon letni i zimowy oferują zupełnie odmienne, ale równie piękne obrazy.

Flora i fauna – czy Bieszczady są domem dla dzikich zwierząt?

Bieszczady słyną, i to nie bez powodu, z bogactwa przyrody. Występuje tu wiele gatunków roślin i zwierząt, które są rzadkością, a wręcz unikatami, w innych regionach Polski. Lasy bieszczadzkie są, co budzi respekt, domem dla dużych drapieżników, takich jak niedźwiedzie (tak, spotkaliśmy nawet ich ślady na szlaku, co przyspiesza bicie serca!), wilki czy rysie. Można tu spotkać ptaki i owady, a także jelenie, sarny i żubry. Hodowca zwierząt z pewnością doceni tutejszą faunę.

Można tu spotkać majestatyczne żubry, płochliwe jelenie, zwinne sarny, a także, co oczywiste, liczne gatunki ptaków i mniejszych ssaków. Charakterystyczna flora połonin, z kwitnącymi latem ziołami i trawami, tworzy po prostu niezapomniane, wręcz malarskie widoki. Wspomniane wcześniej nazwy Smerek pochodzi, swoją drogą, od słowa „smrek” oznaczającego świerk, co jest ciekawostką językową. Można też znaleźć maliny, jeżyny, poziomki, borówki czy orzechy.

Historia i kultura – tajemnice Bieszczadów

Bieszczady to region o złożonej i często bardzo burzliwej historii, o której nie można zapomnieć. Świadectwem tej przeszłości są do dziś pozostałości dawnych wsi, stare cmentarze (jak ten na zboczach Chryszczatej, będący cmentarzem z okresu I wojny światowej, gdzie spoczywają żołnierze z armii Austro-Węgierskiej i Armii Rosyjskiej – poruszające miejsce) czy, niestety, ślady po cerkwiach (pamiętajmy o tragicznej historii cerkwi w Smerku, która spłonęła w wyniku uderzenia pioruna, a potem ponownie, już w wyniku starć z bandami UPA, co ostatecznie doprowadziło do akcji „Wisła” i przesiedlenia mieszkańców wgłąb Ukrainy – to kawał historii, który warto poznać).

W 2008 roku mieszkańcy Smerka uporządkowali teren dawnej cerkwi i cmentarza, oddając hołd przeszłości. Region ten przez wieki był takim tyglem kultur, zamieszkiwanym przez Bojków, Łemków, Polaków, Żydów, co widać w architekturze, sztuce, rzemiośle i tradycjach. Obyczaje i obrzędy regionu są fascynujące. Pamiątka w postaci rękodzieła to świetny souvenir.

Współczesne Bieszczady kultywują tę bogatą tradycję, widoczną w lokalnej architekturze, sztuce ludowej czy regionalnej kuchni, co dodaje miejscu autentyczności. W regionie można natknąć się na charakterystyczne, nieraz barwne postaci, jak słynny Zakapior z Bieszczad, a nawet, tak jak ja miałem okazję, spotkać kierowcę, który opowie fascynującą historię swojej rodziny pochodzącej z Kirgizji, jak choćby pan Andrij Kirim, którego poznałem kiedyś autostopem. Niektórzy przyjeżdżają tu zresztą zainspirowani popularnymi serialami, jak Wataha, znanym między innymi z oddziału Straży Granicznej, co tylko pokazuje, jak wiele twarzy mają Bieszczady. Legendy i mity ożywają w opowieściach. Można tu spotkać artystę, muzyka, pisarza, malarza czy fotografa. Każdy twórca znajdzie inspirację.

Bacówka pod Honem – wszystko w pigułce

Bacówka pod Honem w Cisnej to miejsce, które, bez dwóch zdań, warto odwiedzić, planując wypoczynek w Bieszczadach. To idealne miejsce na wczasy, wakacje, ferie, weekend, majówkę, święta, sylwester czy nowy rok. Można zorganizować grill lub ognisko.

To taka tętniąca życiem chatka, położona w paśmie Wysokiego Działu na północno-wschodnim stoku góry Hon, usytuowana idealnie przy Głównym Szlaku Beskidzkim. Stanowi doskonały początek na aklimatyzację w górach, oferując podstawowy, ale komfortowy nocleg (w tym opcję pola namiotowego za niewielką opłatą), smaczne jedzenie w jadalni, udogodnienia takie jak sanitariaty, łazienka z prysznicem i wc, czy jadalnia z dostępnym czajnikiem. Pokój, łóżko, koce, pościel, ręczniki – to wszystko czeka na gości.

Jest to też rewelacyjny punkt wypadowy do Pasma Granicznego, Masywu Łopiennika, Pasma Chryszczatej, a także na popularne szczyty, jak Mała Rawka, Tarnica, Połonina Wetlińska czy Bukowe Berdo. Można stąd wyruszyć na trasy o różnym stopniu trudności, podziwiać widok i panoramę, a także natknąć się na staw, jezioro, wodospad, źródło lub jaskinię. Czasem na szlaku bywa mgła lub upał.

Choć, trzeba uczciwie przyznać, bywa tłoczno i czasem trzeba poczekać na obsługę w bufecie, a nocleg na podłodze bez odpowiedniego sprzętu, takiego jak koc czy karimata, bywa, powiedzmy sobie szczerze, wyzwaniem, atmosfera i lokalizacja w samym sercu gór wynagradzają wszelkie drobne niedogodności. Opinie i recenzje gości zazwyczaj to potwierdzają. Warto sprawdzić ranking schronisk w Bieszczadach.

Pamiętajcie, że szlak prowadzący na szczyt Małej Rawki, zwłaszcza zimą lub w trudnych warunkach, może wymagać raczków, a w Bieszczadach warto zawsze mieć przy sobie ciepły napój w termosie, szczególnie gdy pogoda nagle się zmieni i, co się zdarza, złapie Was burza, na przykład na Przełęczy Żebrak przy schronie turystycznym. Mróz zimą potrafi być dokuczliwy.

Droga prowadząca doliną do Kalnicy, te charakterystyczne wypalarnie węgla drzewnego (retorty), czy tajemnicze Jeziorka Duszatyńskie powstałe na skutek gigantycznego osuwiska ziemi spod Chryszczatej to tylko niektóre z licznych atrakcji okolicy, które czekają na odkrycie. Można też zobaczyć tamtejsze zwierzęta i rośliny. Pamiętajmy o szacunku dla natury i przyrody.

Bez względu na to, czy jesteście doświadczonymi wędrowcami, którzy zjedli zęby na górskich szlakach, czy dopiero zaczynacie swoją przygodę z górami, Bacówka pod Honem i jej okolice z pewnością dostarczą Wam niezapomnianych wrażeń i pozwolą, przynajmniej na chwilę, całkowicie oderwać się od codzienności. To miejsce jest rekomendacją dla każdego miłośnika Bieszczadów.

Kategorie: PodkarpaciePolska

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *