Bacówka na Krawcowym Wierchu. Przewodnik dla turystów

29 czerwca, 2025

Witajcie na moim blogu podróżniczym! Dzisiaj zabieram Was w niezwykłą, (mam nadzieję!) niezapomnianą podróż do serca Beskidu Żywieckiego, a konkretnie na uroczy Krawców Wierch. To właśnie tam, na malowniczej Hali Krawcula, znajduje się jedno z tych miejsc, które na długo zostaje w pamięci – Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu. Niezależnie od tego, czy jesteście zapalonymi piechurami szukającymi nowych, czasem może mniej oczywistych szlaków, czy po prostu pragniecie uciec od zgiełku miasta i odetchnąć świeżym, prawdziwie górskim powietrzem, to schronisko pod Krawców Wierchem (często nazywane też po prostu „Bacówka Krawców Wierch”) jest idealnym, wręcz wymarzonym celem Waszej wyprawy w Beskidy. Przygotujcie się na garść praktycznych, mam nadzieję przydatnych informacji, które pomogą Wam zaplanować własną, niepowtarzalną przygodę właśnie w tej, tak pięknej części Beskidu Żywieckiego.

Jak dojechać i gdzie leży bacówka?

bacówka_na_krawcowym_wierchu

Planując wyprawę do Bacówki na Krawcowym Wierchu, kluczowe, ba, można rzec, że absolutnie niezbędne, jest odpowiednie zaplanowanie dojazdu. Poznanie jej dokładnej lokalizacji pomoże wybrać najlepszy punkt startowy. Schronisko to położone jest w Beskidzie Żywieckim, pod szczytem Krawcowego Wierchu, co jasno wskazuje, że dostęp do niego wymaga zazwyczaj dotarcia najpierw do jednej z pobliskich miejscowości i stamtąd dopiero wyruszenia, często pieszo, na szlak. Najpopularniejsze, a zarazem najdogodniejsze punkty startowe to zazwyczaj Glinka oraz Złatna. Jeśli podróżujecie samochodem, pamiętajcie koniecznie o sprawdzeniu warunków na drogach, zwłaszcza ma to znaczenie w okresie zimowym, kiedy śnieg czy oblodzenie mogą utrudniać podróż. Budowa drogi ekspresowej S1 w rejonie Bielska-Białej, a dalej Węgierskiej Górki, Milówki i Rajczy, wciąż trwająca, może oczywiście wpływać, i zazwyczaj wpływa, na czas podróży, dlatego warto, a wręcz trzeba, monitorować aktualną sytuację drogową zanim wyruszycie w drogę.

Drogi do bacówki na Krawcowym Wierchu. Czy jest tylko jedna opcja?

Do bacówki prowadzą szlaki turystyczne z kilku, różnych stron, oferując tym samym różnorodne opcje dotarcia – każdy może wybrać coś dla siebie, zależnie od kondycji i czasu. Jedną z głównych, a zarazem dłuższych, choć bez wątpienia malowniczych, opcji jest szlak niebieski ze Złatnej. Dla wielu turystów, a przyznaję sam się do nich zaliczam, najdogodniejszym punktem startowym jest niewielka wieś Glinka, a dokładnie, położona nieco wyżej, Przełęcz Glinka. Stamtąd startuje jednocześnie, równolegle, zarówno szlak niebieski, jak i żółty, obydwa prowadzące finalnie na Krawcowy Wierch. Szlak żółty z Glinki trawersuje, czyli omija, zbocza szczytu Kubiesówka, oferując przez to nieco inną perspektywę i wrażenia z wędrówki. Można również dotrzeć do schroniska ze strony Przełęczy Glinka, korzystając z niebieskiego szlaku granicznego, który prowadzi wzdłuż samej granicy. Każda z tych tras ma swoje, niepowtarzalne uroki i oczywiście różny stopień trudności, który, jak obiecałem, omówimy dokładniej w dalszej części tego przewodnika.

Parkowanie i transport w okolicach Przełęczy Glinka. Co warto wiedzieć?

Jeżeli zdecydujecie się, co jest bardzo popularnym wyborem, na start właśnie z Przełęczy Glinka, w sąsiedztwie przejścia granicznego ze Słowacją, znajdziecie tam dogodny, choć czasem niewielki, parking, na którym można zostawić samochody osobowe. Pamiętajcie jednak, i to jest ważne, że w weekendy, a także podczas dni wolnych od pracy i gdy tylko pogoda dopisuje, parking może być, a właściwie na pewno będzie, zapełniony do ostatniego miejsca, czasem nawet wczesnym rankiem. Dla osób korzystających z transportu publicznego, najbliższym punktem dostępu jest przystanek autobusowy Glinka Rondo, z którego trzeba, niestety, podejść asfaltową drogą około 3,8 km do samej Przełęczy Glinka. Rozkład jazdy autobusów warto, a nawet trzeba, sprawdzić wcześniej, koncentrując się na połączeniach w rejonie Ujsoł. No bo przez Przełęcz Glinka, co może nie każdy wie, prowadzi droga łącząca polskie Ujsoły ze słowacką Orawą, a w rejonie ujsolskiej gminy czasem kursują dodatkowe, lokalne linie autobusowe, ułatwiając dotarcie.

Opis bacówki i jej magicznego otoczenia

bacówka_na_krawcowym_wierchu

Schronisko Turystyczne Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu to miejsce o wyjątkowym, wręcz niepowtarzalnym charakterze, położone na wysokości 1038 m n.p.m. Zbudowane na Hali Krawcula, tuż pod samym szczytem Krawcowego Wierchu, stanowi idealne, żeby nie powiedzieć perfekcyjne, miejsce na krótką przerwę w, czasem trudnej, wędrówce lub, co osobiście polecam, dłuższy, relaksujący pobyt. Okolica schroniska dosłownie zachwyca sielskim, można by rzec anielskim, klimatem i przepięknymi widokami, które, co ważne, sprawiają, że chce się tu wracać raz za razem.

Architektura i historia bacówki na Krawcowym Wierchu. Skąd się wzięła?

Historia bacówki na Krawcowym Wierchu jest ściśle i nierozerwalnie związana z postacią Edwarda Moskały, wizjonera i pomysłodawcy całej sieci bacówek w Polskich Karpatach. To właśnie dzięki jego inicjatywie oraz ogromnemu zaangażowaniu wielu, wielu działaczy PTTK to urocze schronisko powstało w latach 1975–1976 i zostało, wreszcie, oficjalnie otwarte 4 grudnia 1976 roku. Co ciekawe, pierwotnie planowano, aby bacówka stanęła na szczytowej polanie Muńcoł, ale ostatecznie zdecydowano się wybudować to schronisko na polanie Krawcula, co okazało się, jak widać dziś, doskonałym wyborem. Budynek, jak przystało na prawdziwą bacówkę, charakteryzuje się prostą, drewnianą architekturą, typową dla bacówek PTTK, która harmonijnie, wręcz idealnie, wpisuje się w otaczający, górski krajobraz. Jest, co pewnie zauważą wprawieni turyści, bardzo podobny do budynku Bacówki na Wielkiej Rycerzowej, jakby były siostrzane.

Co bacówka ma do zaoferowania? Noclegi, jedzenie i nie tylko.

Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu jest schroniskiem całorocznym, otwartym dla turystów o każdej porze, oferując podstawowe, aczkolwiek w zupełności wystarczające, udogodnienia i, co najważniejsze, ciepłą, kameralną, wręcz domową atmosferę. Opinie turystów o tym miejscu są w przeważającej większości bardzo pozytywne. Ze względu na, co oczywiste, dużą popularność schroniska, zwłaszcza w szczycie sezonu turystycznego i w weekendy, zdecydowanie, kategorycznie, zalecamy wcześniejszą rezerwację miejsc w pokojach. Nigdy nie wiadomo, czy znajdzie się wolne miejsce, a nocleg „na glebie” nie zawsze jest komfortowy. Informacje o dostępności i, oczywiście, cenach można uzyskać najszybciej i najpewniej, dzwoniąc lub pisząc, bezpośrednio w schronisku. Aktualny cennik noclegów i usług gastronomicznych jest zawsze wywieszony w jadalni i dostępny online. Kuchnia schroniskowa słynie z dobrych, domowych, sycących posiłków, idealnych do zregenerowania sił przed dalszą wędrówką. Możliwe jest również rozbicie własnego namiotu, w wyznaczonym miejscu, jeśli ktoś woli spać pod chmurką. Bacówka często organizuje, urozmaicając pobyt, różne wydarzenia, takie jak nocne rajdy, na przykład Noc Krawculi, dodając tym samym dodatkowy element atrakcyjności do pobytu i sprawiając, że chce się tu wracać.

Panorama z Hali Krawcula. Co właściwie widać stamtąd w pogodny dzień?

Jednym z największych, jeśli nie największym, atutów Bacówki jest jej fenomenalne położenie na Hali Krawcula. Ta rozległa, piękna polana, położona na południowych stokach Krawcowego Wierchu, słynie między innymi z tradycyjnie prowadzonego wypasu owiec, co dodaje miejscu autentycznego, prawdziwie beskidzkiego klimatu, no bo co to za góry bez owiec? Przede wszystkim jednak, Hala Krawcula oferuje zapierającą dech w piersiach, po prostu niesamowitą, panoramę. W pogodny dzień, gdy chmury nie zasłaniają widoków, można stąd podziwiać, a co dokładnie?

  • Beskid Żywiecki w całej krasie, z takimi charakterystycznymi szczytami jak Wielka Rycerzowa, Wielka Racza, majestatyczna Barania Góra, Skrzyczne, Redykalny Wierch, Muńcuł, Praszywka Wielka, Magura, Oźna, Rochowiec, Sucha Góra, Boraczy Wierch. Cała plejada beskidzkich gigantów.
  • Beskid Śląski – ten bliższy sąsiad Beskidu Żywieckiego, również widoczny w zasięgu wzroku.
  • Słowacką Małą Fatrę, charakterystyczny Oszust, a przy wyjątkowo, ale to wyjątkowo dobrej widoczności, co niestety nie zdarza się często, nawet odległe Tatry. Prawdziwa gratka dla miłośników dalekich horyzontów!

Właśnie dla tych widoków, dla tej panoramy, która zapiera dech w piersiach, warto odwiedzić Halę Krawcula, nawet jeśli sam szczyt Krawcowego Wierchu jest, niestety, zalesiony i nie oferuje, w przeciwieństwie do Hali, podobnych, rozległych pejzaży.

Szlaki turystyczne prowadzące do bacówki. Jak tam dojść?

bacówka_na_krawcowym_wierchu

Krawców Wierch jest, na szczęście, łatwo dostępny dzięki dobrze oznakowanym, przez PTTK, szlakom turystycznym. To idealny, żeby nie powiedzieć doskonały, cel na jednodniową, niedługą wycieczkę, a sama bacówka stanowi doskonały punkt docelowy lub, co też jest częste, przystanek w dłuższej, kilkudniowej wędrówce po Beskidzie Żywieckim. Wybór szlaku zależy oczywiście od Waszych indywidualnych preferencji, aktualnej kondycji fizycznej i, co oczywiste, miejsca startu.

Szlak niebieski z Przełęczy Glinka. Jaki jest i czy jest trudny?

Szlak niebieski z Przełęczy Glinka to jedna z najpopularniejszych, a zarazem najkrótszych dróg do bacówki, co sprawia, że jest bardzo często wybierany. Z parkingu na Przełęczy Glinka gdzie znajdują się tablice informacyjne i strzałki wskazujące drogę, szlak schodzi, co może zaskakiwać, z drogi asfaltowej w prawo, na leśną ścieżkę, która prowadzi praktycznie, nieustannie, cały czas wzdłuż charakterystycznych słupków granicznych. Po przejściu około 1 km, szlak skręca w lewo i wiedzie szerszą, leśną drogą, wspinając się łagodnie przez las na Jaworzynę (znaną też jako Pientkula). Według drogowskazu stojącego przy parkingu, dojście do Bacówki na Krawcowym Wierchu zajmuje, teoretycznie, około 40 minut, a do Hrubá Bučina (1132 m), słowackiego szczytu położonego nieco dalej niż Krawców Wierch, podany jest inny czas przejścia, co pokazuje, że to tylko orientacyjne wskazania. Cała trasa z Przełęczy Glinka do bacówki jest, jak już wspomniałem, stosunkowo krótka (ma około 3 km) i, co najważniejsze, nie przedstawia, absolutnie żadnych, trudności technicznych. Jest to, powiem szczerze, świetna opcja nawet na szybki, popołudniowy wypad, nawet po odebraniu synka z przedszkola, co sam sprawdziłem kiedyś, spontanicznie, z moim mężem. (Chyba to była jedna z naszych najlepszych spontanicznych wycieczek!)

Szlak żółty z Glinki. Czy to dobra alternatywa?

Alternatywą, a właściwie inną, pełnoprawną drogą dla szlaku niebieskiego startującego z Przełęczy Glinka, jest szlak żółty startujący bezpośrednio z samej wsi Glinka, nieco niżej. Ta trasa jest już nieco, zauważalnie, dłuższa i trawersuje, czyli omija, zbocza Kubiesówki, docierając ostatecznie do Hali Krawcula. To, moim zdaniem, dobra opcja dla tych, którzy chcą zobaczyć nieco więcej z uroków okolic Glinki, w tym, na przykład, miejscowy kościół pw. Św. Brata Alberta, co dodaje wycieczce elementu krajoznawczego. Szlak żółty również, co ważne, nie należy do wyjątkowo trudnych, ale wymaga jednak pokonania większego, bardziej zauważalnego przewyższenia niż krótsza trasa z samej Przełęczy.

Inne szlaki w pobliżu. Dokąd jeszcze można dojść z bacówki?

Bacówka na Krawcowym Wierchu to, moim zdaniem, świetna baza wypadowa do dalszych, często dłuższych, wędrówek po Beskidzie Żywieckim. Można stąd, na przykład, wyruszyć na malowniczy szlak prowadzący przez Halę Rysianka i dalej na Halę Lipowską, docierając tym samym do tamtejszych, znanych schronisk PTTK. Niebieski szlak graniczny, o którym już wspominałem, prowadzi dalej na przełęcz Bory Orawskie, a także na szczyty Gruba Buczyna (Hrubá Bučina) i Wielki Groń, co pozwala, jeśli mamy siły i czas, na przedłużenie, znaczące, wycieczki. Istnieje również, co też warto rozważyć, możliwość dotarcia do bacówki niebieskim szlakiem ze Złatnej Huty (położonej w miejscowości Złatna), który jest z pewnością dłuższą, ale bardzo, ale to bardzo piękną i widokową trasą. Wejście na Krawców Wierch ze Złatnej to, można by rzec, klasyczna, wręcz ikoniczna, beskidzka wędrówka, którą powinien spróbować każdy miłośnik tych gór. Z bacówki można również, co jest ciekawą opcją, kontynuować wędrówkę na Trzy Kopce. Zawsze, powtarzam zawsze, warto mieć ze sobą aktualną, papierową mapę turystyczną Beskidu Żywieckiego, choćby wydaną przez znane wydawnictwo, aby móc w każdej chwili zaplanować kolejne, dalsze trasy lub sprawdzić, gdzie dokładnie się znajdujemy.

Atrakcje w okolicy bacówki. Co zobaczyć poza szlakiem?

bacówka_na_krawcowym_wierchu

Okolice Krawcowego Wierchu to nie tylko, jak mogłoby się wydawać, same szlaki i schronisko. To region niezwykle bogaty w piękną przyrodę i, co ważne, ciekawe miejsca, które zdecydowanie warto odkryć, poświęcając na to choć chwilę. Znajdujemy się przecież, co jest dużym plusem, na terenie Żywieckiego Parku Krajobrazowego, co samo w sobie, już na wstępie, gwarantuje kontakt z niezwykłą, różnorodną fauną i florą beskidzkiej przyrody.

Żywiecki Park Krajobrazowy. Co kryje w sobie?

Żywiecki Park Krajobrazowy, obejmuje znaczną część, tę najcenniejszą, Beskidu Żywieckiego, chroniąc jego cenne, przyrodniczo, obszary. Wędrując po szlakach w okolicy Krawcowego Wierchu, mamy, dzięki temu, okazję podziwiać typową dla Beskidów, bujną roślinność, a przy odrobinie szczęścia, co zdarza się, spotkać, choć z daleka, mieszkańców lasu, bo tych tu nie brakuje. Na terenie parku wytyczone są, co jest dużym ułatwieniem, szlaki edukacyjne, które pozwalają pogłębić naszą wiedzę o lokalnej, fascynującej przyrodzie i, nie mniej ciekawej, historii regionu. Wiosną, Hala Krawcula i jej najbliższe okolice mogą, co roku zachwycają, dosłownie porażać pięknem, beskidzkimi krokusami, tworząc malownicze, fioletowe, czasem wręcz bajkowe dywany, które wprost proszą się o zdjęcie.

Polska obfituje w różnorodne cuda natury, a każdy region ma swoje unikalne piękno. Choć Beskidy zachwycają górskimi krajobrazami i zielenią Żywieckiego Parku Krajobrazowego, warto pamiętać o innych, równie fascynujących typach atrakcji przyrodniczych. Na przykład, na Suwalszczyźnie znajdziemy unikalne miejsca jak Rezerwat przyrody Głazowisko Bachanowo nad Czarną Hańczą. W rejonie Bachanowa, a także w innych lokalizacjach, na przykład głazowisko Rutka, głazowisko Łopuchowskie czy głazowisko Łopuchowo, można podziwiać potężne głazowiska, będące pamiątką po zlodowaceniach. To zupełnie inny typ krajobrazu niż ten, który oferuje Krawców Wierch, ale równie fascynujący dla miłośników przyrody i geologii.

Ciekawe miejsca w pobliżu. Wsie, szczyty, przełęcze…

Poza samym Krawcowym Wierchem i, oczywiście, Bacówką, okolica oferuje wiele innych, wartych uwagi, atrakcji. W bliskim sąsiedztwie leżą, wciąż żywe, góralskie wioski takie jak Ujsoły, Glinka czy Złatna, które w dużej mierze, co cieszy, zachowały swój regionalny, niepowtarzalny charakter. W Ujsołach, które, co ciekawe, są administracyjnie powiązane z bacówką (kod pocztowy 34-371 Ujsoły), można na przykład poznać lokalną, wciąż żywą kulturę i tradycję. Przełęcz Glinka to nie tylko, jak już wiemy, punkt startowy dla wielu szlaków, ale także miejsce, gdzie kiedyś, lata temu, funkcjonowało, tętniące życiem, przejście graniczne. Z okolic bacówki można, co warto planować, dojść również do innych, równie znanych schronisk PTTK w Beskidzie Żywieckim, takich jak popularne schronisko PTTK na Hali Miziowej, schronisko PTTK na Hali Lipowskiej czy schronisko PTTK Rysianka, co, jak łatwo zgadnąć, otwiera drzwi do dłuższych, wielodniowych, epickich wędrówek. W okolicznych wsiach, takich jak Glinka, Złatna czy Ujsoły, oprócz schronisk PTTK, można również znaleźć prywatne kwatery czy agroturystykę, oferujące alternatywne opcje noclegowe. Choć Babia Góra czy Mędralowa leżą również w Beskidzie Żywieckim, są to szczyty położone stosunkowo, dość daleko od Krawcowego Wierchu (odpowiednio około 38 km i 31 km), więc to raczej cel na inną wyprawę.

Jak aktywnie spędzić czas? Pieszo czy na nartach?

Okolice Krawcowego Wierchu to, bez dwóch zdań, prawdziwy raj dla miłośników aktywnego, spędzanego na łonie natury, wypoczynku. Piesze wędrówki, długie i krótkie, po licznych, dobrze oznakowanych, szlakach to oczywiście główna, najważniejsza atrakcja tego regionu. Różnorodność dostępnych tras, ich zróżnicowany charakter, sprawia, że dosłownie każdy, bez względu na wiek i kondycję, znajdzie coś dla siebie – od krótkich, przyjemnych spacerów, nawet z małym dzieckiem, po bardziej wymagające, całodniowe, dające w kość, wyprawy. Choć Krawców Wierch i Bacówka są popularne przez cały rok, niezależnie od pory, zimą region przyciąga rzesze amatorów narciarstwa biegowego, a w okolicy znajdują się również mniejsze, idealne dla początkujących, stoki narciarskie dla narciarzy zjazdowych. Całoroczna dostępność bacówki sprawia, że jest to po prostu idealne, sprawdzone, miejsce na wypoczynek o każdej, dosłownie każdej, porze roku.

Bacówka na Krawcowym Wierchu. Kilka praktycznych wskazówek

Zanim wyruszycie w swoją, mam nadzieję wymarzoną, podróż na Krawcowy Wierch, warto, naprawdę warto, zapoznać się z kilkoma praktycznymi, kluczowymi, informacjami dotyczącymi samego pobytu w bacówce. Znajomość, choć podstawowa, warunków noclegowych, oferty gastronomicznej i tego, co najlepiej, a wręcz koniecznie, zabrać ze sobą w góry, pozwoli, jestem o tym przekonany, uniknąć niepotrzebnych niespodzianek i w pełni, bez przeszkód, cieszyć się górską przygodą.

Sprawy noclegowe w bacówce. Jak to wygląda?

Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu, co już wiecie, oferuje miejsca noclegowe przez cały rok. Opinie turystów o tym miejscu są w przeważającej większości bardzo pozytywne. Ze względu na, co oczywiste, dużą popularność schroniska, zwłaszcza w szczycie sezonu turystycznego i w weekendy, zdecydowanie, kategorycznie, zalecamy wcześniejszą rezerwację miejsc w pokojach. Nigdy nie wiadomo, czy znajdzie się wolne miejsce, a nocleg „na glebie” nie zawsze jest komfortowy. Informacje o dostępności i, oczywiście, cenach można uzyskać najszybciej i najpewniej, dzwoniąc lub pisząc, bezpośrednio w schronisku. Aktualny cennik noclegów i usług gastronomicznych jest zawsze wywieszony w jadalni i dostępny online. Warto pamiętać, że schroniska górskie, te prawdziwe, mają swój specyficzny, niepowtarzalny klimat i, często, nieco surowsze warunki pobytu – zazwyczaj nocuje się w, wieloosobowych, pokojach, a wyposażenie jest proste, aczkolwiek w zupełności wystarczające do, jak najbardziej komfortowego, odpoczynku po trudach, czasem bardzo trudnej, wędrówki. Posiadacze, o czym warto pamiętać, Karty Klubowej PTTK mogą, jak to w PTTK bywa, liczyć na atrakcyjne zniżki na noclegi.

Jedzenie w bacówce. Czy warto?

Kuchnia w bacówce to, muszę przyznać, prawdziwy skarb i, co tu dużo mówić, ratunek po kilku godzinach intensywnego marszu. Menu schroniskowe oferuje zazwyczaj proste, ale, co najważniejsze, pożywne, smaczne dania, które idealnie wpasowują się w potrzeby, często wygłodniałego, turysty. Ceny są zazwyczaj bardzo, przyjemnie, przystępne, co jest dużym plusem. Godziny otwarcia kuchni mogą się, co oczywiste, różnić w zależności od sezonu i dnia tygodnia, dlatego zawsze warto, dla pewności, sprawdzić to, dopytując, na miejscu. Możecie, na sto procent, spodziewać się pysznych, gorących zup, sycących drugich dań i oczywiście, niezbędnej w górach, gorącej herbaty czy kawy. Bacówka pod Krawców Wierchem, jak zgodnie twierdzą bywalcy, słynie z dobrej, domowej kuchni i kameralnej atmosfery, co tylko potęguje pozytywne wrażenia z pobytu, bo przecież o to chodzi w górach.

Co zabrać ze sobą? Lista niezbędników.

Pakując się na wycieczkę w góry, nawet jeśli trasa wydaje się, na pierwszy rzut oka, krótka i łatwa, zawsze, absolutnie zawsze, warto być, na wszelki wypadek, odpowiednio przygotowanym. Pamiętajcie o odpowiednim, solidnym obuwiu turystycznym, które zapewni nie tylko komfort, ale przede wszystkim bezpieczeństwo na szlaku, no bo poślizgnąć się łatwo. Odzież powinna być, co jest kluczowe, warstwowa, łatwo modyfikowalna, dostosowana do, często bardzo zmiennych, warunków pogodowych panujących w górach, bo pogoda potrafi zaskoczyć. Zawsze warto sprawdzić prognozę pogody na dziś i na jutro. Niezbędna jest, to podstawa, dobra mapa Beskidu Żywieckiego i kompas lub, w ostateczności, GPS (choć szlaki są, z reguły, dobrze oznakowane, nigdy nie wiadomo, co się może zdarzyć). Latarka, apteczka pierwszej pomocy, naładowany telefon, powerbank, a także, na wszelki wypadek, zapas wody i prowiantu to absolutna podstawa, którą zawsze powinieneś mieć w plecaku. Nawet jeśli planujecie, co zrozumiałe, posiłek w schronisku, awaryjny zestaw zawsze, bez wyjątku, się przyda. Jak mawia mój znajomy, doświadczony przewodnik: „W górach lepiej mieć, niż żałować, że się nie miało”. I oczywiście, uśmiech i dobry humor – to, powiem Wam, najlepsze towarzystwo na górskich szlakach, bez którego żadna wyprawa nie jest w pełni udana!

Bacówka na Krawcowym Wierchu. Co czyni ją wyjątkową?

Każde schronisko górskie, te z prawdziwego zdarzenia, ma swoją duszę, swoją, niepowtarzalną, historię i, co najważniejsze, ludzi, którzy tworzą jego niepowtarzalny, magiczny, klimat. Bacówka na Krawcowym Wierchu nie jest, w żadnym wypadku, wyjątkiem od tej reguły. Jej unikalny charakter sprawia, że wielu, bardzo wielu, turystów wraca tu regularnie, traktując ją poniekąd jak drugi dom, ten prawdziwy, w górach.

Rozwój schroniska PTTK na Krawcowym Wierchu. Krótka historia.

Jak już, pobieżnie, wspominaliśmy, Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu narodziła się z pięknej, choć może nieco utopijnej, idei Edwarda Moskały, który dążył do stworzenia, spójnej, sieci mniejszych, bardziej kameralnych schronisk w polskich górach, odmiennych, diametralnie, od dużych, często zatłoczonych i gwarnych obiektów, które też mają swoje miejsce, ale to nie to samo. Powstała, jak już wiecie, w latach 1975-1976 i od 4 grudnia 1976 roku niezmiennie służy, wiernie, turystom. Przez lata, co jest naturalne, schronisko przechodziło różne modernizacje, aby sprostać współczesnym potrzebom, coraz bardziej wymagających, turystów, zachowując jednak, na szczęście, swój pierwotny, niepowtarzalny, urok. Pierwszy, poważny, solidny remont, który nadał jej obecny kształt, przeprowadzono w latach 2000-2005. Dziś, mimo upływu lat, jest to wciąż, bez wątpienia, miejsce, gdzie czuć ducha dawnych, prawdziwych, górskich wędrówek, a atmosfera, ta specyficzna, sprzyja integracji, rozmowom i, co najważniejsze, prawdziwemu odpoczynkowi, z dala od codzienności.

Ludzie bacówki. Kto tworzy ten klimat?

Serce, bijące serce każdego schroniska, to ludzie – gospodarze, pracownicy, bywalcy. Gospodarze Bacówki na Krawcowym Wierchu oraz ich pracownicy są zazwyczaj osobami z prawdziwą pasją do gór i turystyki, ludźmi z powołaniem, tak myślę. To oni, każdego dnia, dbają o ciepłą, przyjazną atmosferę, udzielają, bezinteresownie, cennych wskazówek dotyczących szlaków i, często nieprzewidywalnej, pogody, a także serwują pyszne, sycące jedzenie. Często można spotkać tu również, co jest dużym plusem, przewodników górskich, którzy chętnie, z pasją, dzielą się swoją ogromną wiedzą o Beskidzie Żywieckim, opowiadając ciekawe historie. Wspólnie tworzą oni, niezwykłą, społeczność bacówki, która sprawia, że miejsce to jest tak, po prostu, wyjątkowe. Wspólne wieczory przy, często palącym się, kominku, długie, szczere rozmowy o górskich przygodach i, tak ważna w górach, wzajemna pomoc – to wartości, które wciąż, mimo pędzącego świata, są żywe w takich miejscach jak właśnie Bacówka na Krawcowym Wierchu.

Wirtualna podróż. Zdjęcia, filmy i relacje.

Internet pełen jest wspaniałych, inspirujących, zdjęć, filmów i relacji z pobytu w Bacówce na Krawcowym Wierchu oraz, równie ciekawych, wędrówek po okolicznych szlakach. Wiele osób, z pasją, dokumentuje swoje, często niezwykłe, wyprawy, dzieląc się szczodrze wrażeniami i przepięknymi widokami z Hali Krawcula z innymi. Szukając inspiracji do własnej podróży, co gorąco polecam, warto przeglądać te materiały – pokazują one, w niezwykły sposób, różnorodne oblicza Krawcowego Wierchu o każdej porze roku i w różnych, czasem ekstremalnych, warunkach pogodowych. Znajdziecie tam zapewne, co jest wizytówką tego miejsca, kadry zachwycające panoramą Małej Fatry, ośnieżonymi, bajkowymi Beskidami czy, wiosną, kolorowymi, fioletowymi krokusami. Pamiętajcie tylko, o jednej ważnej rzeczy, aby zawsze szanować prywatność innych turystów, jeśli, przypadkiem, ich zdjęcia pojawiają się w kadrze – w górach szacunek jest najważniejszy.

Zdobywanie Krawcowego Wierchu i okolicznych szczytów. Co warto wiedzieć o podejściu?

Choć sam Krawców Wierch (osiągający wysokość 1075 m n.p.m.) jest szczytem, powiedzmy szczerze, mało wybitnym i, niestety, całkowicie zalesionym, a więc, co jest wadą, nie oferuje widoków wprost ze wierzchołka, okolica, na szczęście, zapewnia mnóstwo możliwości aktywnej działalności górskiej. „Wspinaczka” w Beskidach zazwyczaj oznacza, wbrew pozorom, bardziej wymagające podejścia piesze, często długie i strome, a nie techniczne wspinanie w rozumieniu, dajmy na to, alpinistycznym – to zupełnie inna bajka. Szlaki prowadzące na Krawcowy Wierch i sąsiednie góry, w tym te wymienione wcześniej, doskonale, idealnie, wpisują się w charakter, typowych, beskidzkich wędrówek, tych przyjemnych i tych dających w kość.

Trasy na Krawcowy Wierch. Którą wybrać?

Na szczyt Krawcowego Wierchu można dotrzeć, jak już wiecie, kilkoma, różnymi, szlakami. Najpopularniejsze to wspomniane wcześniej: niebieski z Przełęczy Glinka (to chyba najkrótszy szlak, idealny na szybki wypad) oraz żółty, nieco dłuższy, ze wsi Glinka. Niebieski szlak ze Złatnej Huty (położonej w Złatna) to już z kolei dłuższa, zdecydowanie dłuższa, propozycja, ale za to bardzo widokowa, warta zachodu. Wejście na sam Krawców Wierch, ten faktyczny wierzchołek, ze schroniska jest bardzo, naprawdę bardzo krótkie, zajmuje zaledwie kilka, może kilkanaście minut, idąc żółtym szlakiem. Sam szczyt oznaczony jest skromnie – tabliczką i niewielkim, często ukrytym w trawie, kopczykiem. Warto tam, mimo braku widoków, podejść, choćby tylko dla satysfakcji, że „zdobyło się” wierzchołek, a potem, bez żalu, wrócić na piękną Halę Krawcula, po te niezapomniane widoki, które są prawdziwą nagrodą. Istnieje też możliwość zrobienia malowniczej pętli, łącząc szlak niebieski i żółty, co pozwala zobaczyć więcej z okolicy podczas jednej wycieczki.

Trudności i bezpieczeństwo w górach. Co warto wiedzieć?

Trasy wiodące na Krawcowy Wierch i, co równie ważne, do bacówki, nie należą, generalnie, do trudnych technicznie. Szlaki są, co do zasady, dobrze utrzymane i, co najważniejsze, oznakowane przez PTTK. Niemniej jednak, zawsze, absolutnie zawsze, należy pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w górach – góry bywają nieprzewidywalne. Warunki pogodowe w Beskidzie Żywieckim mogą, i często to robią, szybko się zmieniać, zwłaszcza na wysokościach powyżej 1000 m n.p.m., co może zaskoczyć. Zimą szlaki mogą być, co oczywiste, zaśnieżone i oblodzone, wymagając wtedy, bezwzględnie, odpowiedniego, specjalistycznego wyposażenia (raki, kijki, czekany czasem). Latem z kolei, burze, te letnie, stanowić, realne, zagrożenie, więc warto śledzić prognozy. Zawsze, zawsze, informujcie kogoś bliskiego o planowanej trasie i, co ważne, przewidywanym czasie powrotu – to może uratować życie. Choć suma wzniesień na najkrótszej trasie z Przełęczy Glinka to zaledwie około 270 m, a czas przejścia do bacówki to około 1:20 h (czas całej wyprawy z Przełęczy Glinka do bacówki i z powrotem to, według oznaczeń, około 2:40h), nawet na tak, wydawałoby się, prostych trasach może zdarzyć się, niestety, kontuzja czy nagłe, drastyczne pogorszenie pogody. Trasa z Przełęczy Glinka (szlak niebieski graniczny) przez Jaworzynę do Hali Krawcula (szlak żółty) i dalej do bacówki i, jeśli ktoś chce, szczytu Krawcowego Wierchu, jest popularną i, co ważne, bezpieczną opcją, nawet jeśli idziesz z psem.

Niezbędne wyposażenie. Czego nie zapomnieć?

Wyposażenie na beskidzką, jednodniową, wędrówkę na Krawcowy Wierch jest typowe dla, generalnie, górskich wycieczek. Solidne, wysokie, trzymające kostkę, buty są kluczowe, wręcz najważniejsze. Odzież powinna chronić przed, zmiennymi warunkami, deszczem i wiatrem, musi być praktyczna. W plecaku powinny znaleźć się, to minimum: mapa, kompas, latarka (nawet w dzień!), apteczka, woda, jedzenie (choćby coś na szybko). Zimą dodatkowo, co oczywiste: ciepła odzież, rękawiczki, czapka, raczki/raki (koniecznie!), kijki trekkingowe. Pamiętajcie, że bacówka oferuje możliwość schronienia się przed pogodą i zakupu ciepłego posiłku, ale zawsze, dla bezpieczeństwa, lepiej mieć coś swojego, zapasowego, na wypadek nagłych, nieprzewidzianych sytuacji. Bo w górach, jak w życiu, różnie bywa.

Planujcie swoją wyprawę w Beskidy!

Bacówka na Krawcowym Wierchu to, jak starałem się Wam przekazać, miejsce z prawdziwą, górską duszą, idealne zarówno na krótki, weekendowy wypad, jak i na dłuższy, relaksujący pobyt w górach. Położona w samym sercu Beskidu Żywieckiego, na malowniczej Hali Krawcula, oferuje nie tylko ciepłe, bezpieczne schronienie i pożywny posiłek, ale przede wszystkim, a może przede wszystkim, niezapomniane widoki i możliwość prawdziwego, głębokiego kontaktu z naturą, tą prawdziwą, dziką. Niezależnie od tego, czy wybierzecie najkrótszy, szybki szlak z Przełęczy Glinka, czy dłuższą, bardziej wymagającą trasę ze Złatnej, czeka Was przyjemna wędrówka i, co najważniejsze, satysfakcja z dotarcia do tego wyjątkowego miejsca, które ma swój niepowtarzalny urok. Atmosfera bacówki, niezwykła gościnność gospodarzy i, co najważniejsze, przepiękne panoramy z Hali Krawcula na Beskid Śląski, Beskid Żywiecki i, w dobrych warunkach, Małą Fatrę, sprawiają, że jest to cel zdecydowanie godny polecenia dla każdego, dosłownie każdego, miłośnika gór, czy to początkującego, czy doświadczonego. Czekamy na Wasze wrażenia, na Wasze opowieści z Krawcowego Wierchu, może też się tam spotkamy!

Kategorie: PolskaŚląsk

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *