Bacówka Jaworzec: Kompletny przewodnik po magicznym zakątku Bieszczad

15 czerwca, 2025

Witajcie w sercu Bieszczad, miejscu gdzie zegarki zwalniają, a ścieżki wiodą do prawdziwie magicznych miejsc. Dziś nasza wirtualna wyprawa kieruje się ku Bacówce PTTK „Jaworzec”, która dla wielu stała się nieodłącznym elementem bieszczadzkich wędrówek i symbolem regeneracji. Położona w przepięknej dolinie Wetliny, tam, gdzie kiedyś tętniła życiem wieś Jaworzec, ta bacówka w Bieszczadach stanowi rzadki klejnot (serio, takich miejsc już mało zostało!). To schronisko PTTK jest idealnym punktem startowym do odkrywania uroków całej okolicy. I co więcej, jego niezwykła historia wraz z niepowtarzalną atmosferą przyciągają turystów niezależnie od pory roku, a nawet pogody! Poznajmy bliżej samo schronisko Jaworzec, jego lokalizację w gminie Cisna i wszystkie praktyczne detale, które pomogą zaplanować Waszą, miejmy nadzieję, niezapomnianą wizytę w Bacówce Jaworzec w Bieszczadach. Czy jesteście gotowi, żeby dać się porwać tej opowieści?

Lokalizacja i dojazd do bacówki – czyli jak tam dotrzeć, skoro to „koniec świata”?

bacówka_jaworzec

Bacówka PTTK „Jaworzec” osiadła w naprawdę wyjątkowym zakątku Bieszczad – w dolinie Wetliny, dokładnie tam, gdzie rozpościerały się niegdyś zabudowania nieistniejącej już wsi Jaworzec. Administracyjnie należy do gminy Cisna, w województwie podkarpackim. To głębokie zanurzenie w Bieszczady gwarantuje upragnioną ciszę, spokój i totalną bliskość z naturą – co jest, bądźmy szczerzy, jej największym atutem. Mimo że schronisko Jaworzec leży nieco na uboczu, tak bardzo poza głównymi drogami, możliwości dotarcia do niego jest kilka. (Choć wymaga to pewnego wysiłku, prawda?)

Jak dotrzeć do Bacówki Jaworzec z różnych miejscowości – szlakiem czy drogą?

Dotarcie do schroniska PTTK Jaworzec to, nie ma co ukrywać, najczęściej konieczność podejścia pieszo. Ale przecież to właśnie stanowi o jego uroku, prawda? Jednym z najbardziej popularnych punktów, skąd wielu turystów rozpoczyna marsz, jest malownicza wieś Kalnica. Stamtąd do Bacówki Jaworzec jest zaledwie jakieś 3,5 kilometra od przystanku PKS w Kalnicy. I tak, spacer z Kalnicy do bacówki Jaworzec zajmuje zazwyczaj około godziny, a trasa jest raczej, powiedzmy, łatwa, choć miejscami może być błotnista. Inna opcja, jeśli lubicie dłuższe dystanse, to dojście do bacówki z terenów dawnej wsi Jaworzec albo schodząc z bardziej ambitnych szlaków, chociażby po przejściu Przełęczy Mieczysława Orłowicza. Tylko pamiętajcie, że poruszanie się tą wyboistą, gliniastą drogą dojazdową, która prowadzi niemal pod samą bacówkę, może, no, wymaga solidnego pojazdu z napędem 4×4, chociaż właściwie droga ta służy głównie obsłudze i zaopatrywaniu schroniska, a nie ruchowi turystycznemu.

Parkingi i komunikacja publiczna w okolicy – planowanie dojazdu

Jeśli jednak zdecydujecie się na przyjazd własnym samochodem, musicie, niestety, pogodzić się z faktem, że bezpośrednio pod samą bacówkę Jaworzec zwykłym autem po prostu nie dojedziecie. Ale spokojnie, w okolicy Kalnicy, tegoż popularnego punktu startowego, znajdziecie kilka płatnych parkingów. Jeden z nich, całkiem przyjemny, położony jest tuż nad rzeką Wetliną (idealne miejsce na ochłodę latem). Z tych parkingów w Kalnicy do schroniska Jaworzec dalsza podróż, no, ta końcówka, wymaga już marszu pieszo. Komunikacja publiczna w Bieszczadach, umówmy się, bywa kapryśna i dość ograniczona, ale ten wspomniany przystanek PKS w Kalnicy to jednak niezły punkt, do którego da się dotrzeć autobusami z większych miast regionu. Zawsze, ale to zawsze, planując przyjazd tym środkiem transportu, warto na bieżąco sprawdzać aktualne rozkłady jazdy, bo te potrafią się zmieniać bez ostrzeżenia. Sprawdzenie mapy szlaków turystycznych jest zawsze dobrym pomysłem przed wyruszeniem.

Opis bacówki i jej historii – świadectwo bieszczadzkiej duszy

bacówka_jaworzec

Bacówka Jaworzec to o wiele więcej niż tylko proste miejsce na nocleg. To obiekt z niesamowicie bogatą historią, która głęboko wrosła w krajobraz i, można śmiało powiedzieć, duszę Bieszczad. Jej powstanie w tym konkretnym miejscu nie było przypadkowe – to efekt przemyślanej koncepcji, która miała otworzyć Bieszczady dla turystów spragnionych odkrywania tych mniej dostępnych, dzikich zakątków gór.

Architektura i wygląd bacówki – prostota w harmonii z naturą

Ta drewniana konstrukcja, uroczo wciśnięta w dolinę Wetlinki, charakteryzuje się, no cóż, prostą, ale niezwykle funkcjonalną architekturą. Nawiązuje ona wprost do tradycyjnego budownictwa górskiego, idealnie wpisując się w otaczający ją krajobraz – wygląda, jakby zawsze tam była. Jego wygląd to odzwierciedlenie idei schronisk typu „moskałówka”, które zaprojektowano z myślą o podstawowych potrzebach, ale i wygodzie wędrowców, a nie o luksusach. I co ważne, bacówka jest zawsze zadbana, a teren wokół niej pięknie utrzymany, co sprawia, że dotarcie na miejsce, nawet zmęczonym, jest po prostu czystą przyjemnością.

Historia powstania bacówki Jaworzec – opowieść o ludziach i miejscu

Schronisko PTTK Jaworzec ma naprawdę fascynującą historię. Zostało przecież zbudowane w latach 1974-1976, bazując na wizji, a wręcz marzeniu legendarnego Edwarda Moskały – człowieka, który wymyślił całą sieć tych niewielkich, kameralnych bacówek górskich. Co ciekawe, robotnicy, którzy postawili te mury (a raczej belki!), ci, co wykonali główne roboty ciesielskie przy budowie bacówki, pochodzili z Zawoi, miejscowości leżącej hen, u stóp Babiej Góry (zupełnie inny koniec Polski, pomyślcie!). Ale najmocniej porusza fakt, że bacówka powstała na terenie nieistniejącej już dziś wsi Jaworzec. Ta wieś, jak wiele innych w Bieszczadach, została wysiedlona w dramatycznych latach powojennych, w wyniku znanej, bolesnej „Akcji Wisła” i ogólnie burzliwych wydarzeń II Wojny Światowej. Dziś teren dawnej wsi Jaworzec to ciche miejsce pamięci, a bacówka, stojąc tu, pełni niezwykle ważną rolę w podtrzymywaniu tej pamięci o historii miejsca. Jest też, w pewnym sensie, świadkiem tego, jak przyroda Bieszczad potrafi odradzać się i triumfować. No i jeszcze jedna rzecz – bacówkę wybudowano w jednym z najciemniejszych, dosłownie, miejsc w Europie, co tylko podkreśla jej ustronne położenie i, tak, idealne warunki do patrzenia w gwiazdy (serio, nieba są tam nieziemskie!).

Ciekawostki i anegdoty związane z bacówką – co szepczą bieszczadzkie ścieżki?

Bacówka Jaworzec, jak chyba każde miejsce, które ma w sobie „to coś”, z duszą, kryje sporo opowieści. Jest przecież jednym z kluczowych punktów ścieżki przyrodniczo-historycznej nazwanej „Bieszczady Odnalezione”, która w bardzo ciekawy sposób przybliża odwiedzającym historię i, oczywiście, przyrodę doliny Wetlinki, a także terenów dawnych wsi Łuch i Jaworzec. (To ścieżka, którą naprawdę warto przejść!). Chociaż w jakichś tam „grafach wiedzy” mogła pojawić się wzmianka o jakimś poście udostępnionym przez kogośtam, skupmy się lepiej na tym, co wiemy o samej bacówce z bardziej, powiedzmy, namacalnych i powszechnie dostępnych źródeł. Wiemy na pewno, że bacówka aktywnie reklamuje się w internecie, próbując dotrzeć do jak najszerszego grona miłośników gór – i dobrze! Informacje o bacówce i aktualności często można znaleźć na jej profilu facebook. Wielu, oj wielu turystów, z którymi rozmawiałem albo czytałem ich relacje, opowiada o tej absolutnie wyjątkowej atmosferze, która tam panuje, o niecodziennych spotkaniach z niezwykłymi ludźmi i o tych chwilach prawdziwego, głębokiego relaksu, kiedy po całym dniu marszu można wreszcie usiąść i po prostu być. To jedno z tych miejsc, gdzie, jak mawia mój znajomy przewodnik, „czas rzeczywiście przestaje pędzić, a zaczyna się snuć”. Mówiąc szczerze, można tam poczuć prawdziwego, nieskażonego ducha Bieszczad. I co ciekawe, Bieszczady słyną z różnorodnych pętli turystycznych, a Jaworzec stanowi bardzo często ważny, strategiczny wręcz przystanek na trasie wielu z nich, pozwalając złapać oddech i siły na dalszą drogę.

Infrastruktura i udogodnienia – co czeka na wędrowca w bacówce?

bacówka_jaworzec

Bacówka Jaworzec, choć celowo zachowuje swój kameralny, schroniskowy charakter, oferuje wędrowcom te najważniejsze, niezbędne udogodnienia, które pozwalają na komfortowy, jak na warunki górskie, pobyt w samym sercu Bieszczad. To takie miejsce, gdzie można, no, po prostu znaleźć bezpieczne schronienie, zjeść coś ciepłego i wreszcie porządnie odpocząć przed wyzwaniami kolejnego dnia na szlaku.

Zakwaterowanie w bacówce – gdzie głowa wędrowca może odpocząć?

Samo Schronisko Jaworzec dysponuje, jak przystało na porządną bacówkę, miejscami noclegowymi. Noclegi dostępne są w dwóch głównych obiektach: w tej, nazwijmy ją, „głównej” bacówce oraz w sympatycznym budynku obok, potocznie zwanym „Gazdówką”. Ale jest też coś specjalnego! Dostępny jest jeszcze „Domek pod Gwiazdami” (sama nazwa brzmi magicznie, prawda?), który oferuje miejsca noclegowe z przeszklonym dachem, co jest, umówmy się, absolutnie genialne do podziwiania nocnego, bieszczadzkiego nieba bez wychodzenia na mróz czy deszcz. Szczegółowe informacje o tym, jakie są konkretnie rodzaje pokoi, ilu osobowe i co dokładnie mają na wyposażeniu, najlepiej, rzecz jasna, uzyskać dzwoniąc czy pisząc bezpośrednio do bacówki. Ale generalnie spodziewajcie się standardowych, schroniskowych warunków – najczęściej są to pokoje wieloosobowe, które, umówmy się, są wręcz stworzone do integracji z innymi turystami – przecież wszyscy tam jesteśmy w tym samym celu!

Wyżywienie w bacówce – co dobrego na zregenerowanie sił?

Wiecie co? Bacówka oferuje pełne wyżywienie, co jest, dla zmęczonego wędrowca, po prostu błogosławieństwem. Na miejscu bez problemu zjecie śniadania, obiady i kolacje – i to takie, które naprawdę dają kopa! Menu bacówki Jaworzec jest zazwyczaj, jak to w górach, proste, ale zawsze smaczne, przygotowane idealnie z myślą o potrzebach tych, co cały dzień szli. Można tam spróbować tradycyjnych, sycących dań, takich, co to energię na kolejny dzień wędrówki dodadzą (i to na bank!). I warto, o tak, warto pamiętać, że w wielu bieszczadzkich bacówkach, nie tylko w samym Jaworcu, ale chociażby w Bacówce PTTK Pod Honem czy tej Bacówce PTTK Pod Małą Rawką, często da się kupić autentyczne, regionalne produkty, np. przepyszne sery owcze i tradycyjne bieszczadzkie oscypki, które są symbolem Bieszczad.

Dostępne udogodnienia – co jeszcze oferuje bacówka na „końcu świata”?

W kwestii udogodnień, no cóż, bacówka Jaworzec naprawdę stara się zapewnić gościom komfort, ale taki, jaki jest możliwy w prawdziwie górskim schronisku. Choć adres schroniska podaje się jako Jaworzec 1, 38-608 Wetlina, to, jak już wspominałem, czy przypominałem, pamiętajcie raz jeszcze o tym specyficznym sposobie dojazdu – to nie jest adres dla, nie wiem, kuriera z pizzą, a raczej dla tradycyjnej poczty (choć i tak, w dobie internetu…). Dane teleadresowe, czyli numer telefonu, adres e-mail, powinny być, no, łatwo dostępne w internecie – bacówka w końcu reklamuje się tam, w tym naszym „internetach”, co, powiedzmy sobie szczerze, naprawdę ułatwia turystom nawiązanie kontaktu i planowanie. Ale, ale, ważne jest to, by pamiętać, że ze względu na to, naprawdę ustronne położenie, zasięg sieci komórkowej, no, może być tam, delikatnie mówiąc, ograniczony. Więc nie liczcie na stałe połączenie z siecią, chyba, że macie satelitarny telefon (żartuję, oczywiście, ale wiecie o co chodzi). A propos, w jakichś tam informacjach (czyli grafie wiedzy), pojawiła się wzmianka o agregacie prądotwórczym uruchamianym w schronisku. To, drodzy wędrowcy, mocno sugeruje, że dostęp do prądu, no, bywa w pewnych godzinach limitowany. To typowa sytuacja w miejscach tak odludnych – i trzeba być na to gotowym, planując ładowanie telefonu czy czołówki. Informacje o możliwości skorzystania z pralni czy o tym, czy są *jakieś* miejsca parkingowe bliżej samej bacówki (bo te główne są w Kalnicy), najlepiej, oczywiście, potwierdzić bezpośrednio ze schroniskiem. Ale na pewno, na pewno znajdziecie tam taki mały sklepik z najbardziej podstawowymi produktami, co nieraz ratuje życie!

Atrakcje w okolicy bacówki – co warto zobaczyć i gdzie pójść?

bacówka_jaworzec

Położenie Bacówki Jaworzec sprawia, że jest to, no, wprost wymarzona baza do eksplorowania licznych, przepięknych bieszczadzkich atrakcji. Od takich wiecie, całkiem łatwych spacerów, po te bardziej ambitne, wymagające górskie wyprawy – no naprawdę, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Bieszczady w tej okolicy oferują widoki, które zapierają dech w piersi, a także ogromne bogactwo przyrody i fascynującą historię, czekającą na odkrycie.

Szlaki turystyczne i piesze wędrówki – czyli drogi, które prowadzą z Jaworca

Z samej Bacówki PTTK Jaworzec wychodzi mnóstwo ciekawych szlaków, a także mniej formalnych ścieżek. Możecie, na przykład, wybrać się na spokojny spacer wzdłuż Wetlinki, idąc właśnie tą wspomnianą już ścieżką przyrodniczo-historyczną „Bieszczady Odnalezione”, której jak wiecie, Jaworzec jest jednym z kluczowych punktów. Taki spacer prowadzi wzdłuż samej rzeki Wetlinka (czasem bardzo malowniczo meandrującej!), a jego popularnym celem jest urokliwe i tajemnicze miejsce znane jako Sine Wiry (koniecznie je zobaczcie!). Ale oczywiście, z Jaworca można też, jeśli macie siły i ochotę, wybrać się na szlaki wiodące na okoliczne szczyty. Na przykład, wielu wybiera drogę ze Smereka do Jaworca, schodząc po zdobyciu wierzchołka, który, przypomnijmy, ma 1222 m n.p.m. i jest zwieńczony pamiątkowym krzyżem na stulecie odzyskania niepodległości (to ważny punkt!). Ten szlak ze Smerka opada najpierw do Przełęczy Orłowicza, a stamtąd, no, dalej można już kierować się prosto do Jaworca. Warto też wspomnieć, że z Kalnicy, skąd wiele osób startuje, da się też ruszyć bezpośrednio na Smerek – to taka popularna opcja na jednodniową, ale satysfakcjonującą wycieczkę. Pamiętajcie też, że podczas wędrówek na szlaku (tych mniej uczęszczanych zwłaszcza) często można, przy odrobinie szczęścia, spotkać dziką przyrodę (łosie, jelenie, a nawet niedźwiedzia – choć tego ostatniego lepiej unikać!) a w odpowiedniej porze roku, no, zajadać się wprost z krzaka malinami i jeżynami, które, jakby nie było, kojarzą się z Bieszczadami, a zwłaszcza z okolicami Bukowego Berda. A szlaki prowadzą także, choć rzadziej wybierane, do Wysokiego Berda, tej mało wybitnej kulminacji grzbietu, która odbiega ze Smerka na północ, idąc dalej, no, w kierunku Krysowej. To szczyt o wysokości 968 m n.p.m., taki wiecie, dla koneserów i tych, co lubią schodzić z utartych ścieżek.

Miejsca warte odwiedzenia w pobliskich miejscowościach – Bieszczady wokół Jaworca

W pobliżu Bacówki Jaworzec znajduje się, na szczęście, kilka naprawdę wartych uwagi miejscowości, które oferują coś więcej niż tylko szlaki. Jest choćby Wetlina, ta nieduża wieś licząca, o ile pamiętam, jakieś 300 mieszkańców, która, co ciekawe, swoją nazwę zawdzięcza wetlynie, jednemu z gatunków wierzby – to taki fajny detal! Znajdziecie tam małe sklepy, jakieś restauracyjki czy inne, przydatne wędrowcowi udogodnienia. Cisna, będąca siedzibą całej gminy, też oferuje całkiem niezłe zaplecze turystyczne. I o tak, warto odwiedzić Majdan, skąd, uwaga, wyrusza słynna kolejka w Bieszczady! Jej celem może być np. Przełęcz nad Roztokami, ale sama przejażdżka to już atrakcja (zwłaszcza dla dzieciaków, choć nie tylko!). A Smerek? Tam, oprócz szlaku na szczyt, znajduje się, na przykład, basen – super sprawa po upalnym dniu wędrówki. To wszystko miejsca, które, jak widzicie, dodają, by nie rzec, różnorodności do, często bardzo dzikiego, pobytu w samym Jaworcu.

Atrakcje przyrodnicze, kulturowe i historyczne – skarby czekające na odkrycie

Okolice Bacówki Jaworzec wręcz kipią od różnorodnych atrakcji! Oprócz tej, już wspomnianej, ciekawej ścieżki historycznej w dolinie Wetlinki, mamy przecież te nasze majestatyczne połoniny – symbol Bieszczad. Z Przełęczy Orłowicza, tej samej, co z Jaworcem połączona, można łatwo dojść do Połoniny Wetlińskiej, a z Połoniny Caryńskiej (zwanej nie bez powodu Królową Bieszczad!) da się podziwiać Małą i Wielką Rawkę. Szlaki wiodą też na same Rawki, potem dalej na Krzemieniec (ten, gdzie spotykają się granice trzech państw – czeska, słowacka, polska), na Bukowe Berdo, Rozsypaniec, Halicz, no i oczywiście na najwyższy szczyt Bieszczad, Tarnicę – dumną reprezentantkę naszego regionu w Koronie Gór Polski. Ale wiecie co? Okolice Jaworca to także, nieco mniej znana, część Gór Sanocko-Turczańskich, gdzie można odnaleźć choćby ten nieoficjalny, intrygujący szczyt Trohaniec, który, jak plotka głosi, konkuruje rozmiarami z Jawornikami. No i nie zapominajmy o Sine Wirach – to jest absolutnie piękny cel spaceru wzdłuż Wetlinki, zwłaszcza w słońcu. A krajobraz, no, staje się jeszcze ciekawszy, bardziej „dziki”, po przekroczeniu granicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego (chociaż sam Jaworzec leży tuż, tuż poza jego ścisłymi granicami, co ma swoje plusy i minusy).

Informacje praktyczne dla turystów – aby wizyta w Jaworcu przebiegła gładko

Planując wizytę w Bacówce PTTK Jaworzec, warto, a nawet trzeba, zapoznać się z kilkoma podstawowymi, ale super ważnymi informacjami praktycznymi. One naprawdę mogą ułatwić Wam całą podróż i, co najważniejsze, sam pobyt w tym niezwykłym miejscu.

Cennik i rezerwacja pobytu w bacówce – jak zaplanować budżet i mieć pewne miejsce?

Jeśli chodzi o cennik miejsc noclegowych czy, co równie ważne, ceny wyżywienia, no cóż, najlepiej po prostu dzwonić lub pisać bezpośrednio do bacówki. Ale co do zasady, schroniska PTTK słyną z raczej przystępnych cen, skrojonych na kieszeń wędrowca. Natomiast rezerwacja pobytu w bacówce Jaworzec, zwłaszcza jeśli planujecie przyjazd w sezonie (wakacje, długie weekendy), jest, moi drodzy, absolutnie, totalnie zalecana! Dlaczego? Ano dlatego, że schronisko Jaworzec dysponuje ograniczoną liczbą miejsc noclegowych, a popularność tej konkretnej bacówki w Bieszczadach, co mnie osobiście bardzo cieszy, wciąż rośnie. Kto pierwszy, ten lepszy, wiecie jak jest! Warto też sprawdzić opinie innych turystów przed wyjazdem, co często ułatwia podjęcie decyzji. Po powrocie warto podzielić się swoimi opiniami z innymi.

Kontakt i dane teleadresowe bacówki – jak się z nimi skontaktować?

Żeby zdobyć najbardziej świeże, absolutnie aktualne informacje, zarezerwować nocleg, dopytać o menu bacówki Jaworzec, czy o cokolwiek innego co Was nurtuje, najlepiej, o tak, najlepiej skontaktować się bezpośrednio z samym schroniskiem. Adres schroniska pod którym można je znaleźć, to Jaworzec 1, 38-608 Wetlina. Ale pamiętajcie raz jeszcze, to nie jest adres dla, nie wiem, kuriera z pizzą, a raczej dla tradycyjnej poczty (choć i tak, w dobie internetu…). Dane teleadresowe, czyli numer telefonu, adres e-mail, powinny być, no, łatwo dostępne w internecie – bacówka w końcu reklamuje się tam, w tym naszym „internetach”, co, powiedzmy sobie szczerze, naprawdę ułatwia turystom nawiązanie kontaktu i planowanie. Informacje o bacówce i aktualności często można znaleźć na jej profilu facebook. Ale, ale, ważne jest to, by pamiętać, że ze względu na to, naprawdę ustronne położenie, zasięg sieci komórkowej, no, może być tam, delikatnie mówiąc, ograniczony. Więc nie liczcie na stałe połączenie z siecią, chyba, że macie satelitarny telefon (żartuję, oczywiście, ale wiecie o co chodzi).

Zasady pobytu i regulamin – czyli jak zachowywać się w górskim schronisku?

W każdym, absolutnie każdym schronisku górskim obowiązują pewne zasady. I nie, nie są po to, żeby Was ograniczać, a po to, żeby, no, zapewnić komfortowy i bezpieczny pobyt wszystkim gościom a także, co super ważne, chronić to delikatne środowisko wokół. W Bacówce Jaworzec, tak jak w innych schroniskach PTTK (które, swoją drogą, mają bogatą tradycję!), należy po prostu przestrzegać ciszy nocnej, dbać o czystość i porządek (nikt przecież nie lubi bałaganu, prawda?) oraz, co chyba najważniejsze, szanować zarówno współlokatorów (pamiętajcie o pokojach wieloosobowych!), jak i personel schroniska. Naprawdę warto, o tak, zapoznać się z tym regulaminem. Jest on dostępny na miejscu, ale też, z reguły, w internecie, więc można zerknąć przed przyjazdem. Pamiętajcie po prostu, że jesteście w górach. To nie jest hotel w centrum miasta, a miejsce, gdzie często obowiązują specyficzne, wymuszone warunkami, zasady dotyczące np. korzystania z wody czy, co już wspominałem, prądu (ten agregat prądotwórczy uruchamiany w schronisku ma swoje, konkretne godziny pracy, o czym trzeba pamiętać, planując prysznic czy ładowanie – to taka drobna niedogodność, ale część górskiego klimatu).

Bacówka Jaworzec – idealne miejsce (a może coś więcej?) na wypoczynek w Bieszczadach

I tak, kiedy Wasze zmęczone (ale szczęśliwe!) nogi w końcu przywiodą Was na ten magiczny teren bacówki w Jaworcu, od razu poczujecie – tak, dotarliście do miejsca absolutnie wyjątkowego. Bacówka PTTK Jaworzec w Bieszczadach to nie tylko schronisko, ale, śmiało można powiedzieć, prawdziwa brama, która otwiera drzwi do magicznego świata bieszczadzkiej, wciąż dzikiej, przyrody i jej fascynującej historii. To tu można, no, po prostu porządnie odpocząć, mentalnie przenieść się w czasie, na tereny tej nieistniejącej już, pełnej opowieści wsi Jaworzec, zjeść coś pysznego z menu bacówki Jaworzec (kucharki tam ponoć czarują!) i na spokojnie zaplanować kolejne, wspaniałe wędrówki – czy to szlakami prowadzącymi na majestatyczny Smerek, czy na rozległą Połonina Wetlińską, czy może na tę Królową Bieszczad, czyli Połoninę Caryńską. Czy to ten pięknie położony i zawsze zadbany teren wokół bacówki, czy możliwość, która jest, umówmy się, absolutnie rewelacyjna, kąpieli w rzece Wetlince (serio, właściciele kamperów, ponoć, zmontowali tam taką naturalną tamę, tworząc super brodzik – coś takiego jest przecież niemal niemożliwe w Tatrach!), czy po prostu ta upragniona cisza i spokój, którą znajdziecie wszędzie wokół – Bacówka Jaworzec oferuje wszystko, co wędrowiec może potrzebować do regeneracji i naładowania baterii. Niezależnie od tego, czy dojechaliście z Kalnicy do schroniska Jaworzec tą, wiecie, godzinną ścieżką, czy dotarliście innymi, dłuższymi, bardziej wymagającymi szlakami, to miejsce na bardzo, bardzo długo pozostaje w pamięci i sercu. Zatem, co mam powiedzieć? Po prostu pakujcie te plecaki, sznurujcie buty i ruszajcie odkrywać Bieszczady, mając Bacówkę Jaworzec jako swoją, niezawodną bazę wypadową! Czeka na Was przygoda!

Kategorie: PodkarpaciePolska

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *